Śladami Wielkiego Lekarza

77/183

Pieśń chwały

Niech chwała i wdzięczność będzie wyrażona w pieśni; gdy jesteśmy kuszeni, zamiast mówić o swoich rozterkach, wznieśmy przez wiarę pieśń wdzięczności Bogu. SWL 178.2

Śpiew jest bronią, której w każdym czasie możemy używać przeciw zniechęceniu. Kiedy otworzymy serce na światło bijące z oblicza Zbawiciela, będziemy się rozkoszować zdrowiem i błogosławieństwem. SWL 178.3

“Wysławiajcie Pana, albowiem jest dobry,
albowiem łaska jego trwa na wieki!
Niech mówią odkupieni przez Pana,
ci, których wyzwolił z ręki nieprzyjaciela”. Psalmów 107,1.2.
SWL 178.4

“Śpiewajcie mu, grajcie mu,
opowiadajcie o wszystkich cudach jego!
Chlubcie się imieniem jego świętym,
niech raduje się serce szukających Pana!” Psalmów 105,2.3.
SWL 179.1

“Napoił bowiem duszę pragnącego,
a duszę głodnego napełnił dobrem!
Siedzieli w ciemności i mroku,
związani nędzą i żelazem. (...)
I wołali do Pana w swej niedoli,
a On wybawił ich z utrapienia.
Wyprowadził ich z ciemności i z mroku,
a więzy ich rozerwał.
Niechaj wysławiają Pana za łaskę jego
i za cuda jego dla synów ludzkich”. Psalmów 107,9-15.
SWL 179.2

“Czemu rozpaczasz, duszo moja,
i czemu drżysz we mnie?
Ufaj Bogu, gdyż jeszcze sławić go będę:
On jest zbawieniem moim i Bogiem moim”. Psalmów 42,12.
SWL 179.3

“Za wszystko dziękujcie; taka jest bowiem wola Boża w Chrystusie Jezusie względem was”. 1 Tesaloniczan 5,18. To przykazanie jest zapewnieniem, że nawet to, co wydaje się działać przeciwko nam, jest dla naszego dobra. Bóg nie nakazywałby nam wdzięczności za coś, co sprowadzałoby na nas cierpienie. SWL 179.4

“Pan światłością moją i zbawieniem moim:
Kogóż bać się będę?
Pan ochroną życia mego:
Kogóż mam się lękać?
Bo skryje mnie w dzień niedoli w szałasie swoim,
schowa mnie w ukryciu namiotu swego,
postawi mnie wysoko na skale.
Teraz wznosi się głowa moja nad nieprzyjaciółmi,
którzy mnie otaczają.
W namiocie jego będę składał ofiary przy okrzykach radości,
będę śpiewać i wysławiać Pana”. Psalmów 27,1.5.6.
SWL 179.5

“Tęsknie oczekiwałem Pana:
Skłonił się ku mnie i wysłuchał wołania mojego.
Wyciągnął mnie z dołu zagłady, z błota grzązkiego.
Postawił na skale nogi moje.
Umocnił kroki moje.
Włożył w usta moje pieśń nową,
pieśń pochwalną dla Boga naszego.
Ujrzy go wielu i ulęknie się, i ufać będą Panu”. Psalmów 40,2-4.
SWL 180.1

“Pan jest mocą moją i tarczą moją.
W nim zaufało serce moje i doznałem pomocy,
rozweseliło się serce moje
i pieśnią moją będę go sławił”. Psalmów 28,7.
SWL 180.2

Największą przeszkodą dla chorego w powrocie do zdrowia jest koncentrowanie uwagi na sobie samym. Wielu chorych uważa, że wszyscy powinni im współczuć i pomagać. Tymczasem to oni powinni przestać myśleć o sobie, a zająć się potrzebami innych. SWL 180.3

Często zanoszone są modlitwy za strapionych, smutnych i zniechęconych, i to jest słuszne. Powinniśmy się modlić, by Bóg zesłał światło na przyćmione umysły i pokrzepił smutne serca. Lecz Bóg odpowiada na modlitwy takich, którzy sami włączają się w nurt Jego błogosławieństw zsyłanych na innych. Kiedy modlimy się za zasmuconych, powinniśmy zachęcać ich, aby starali się pomagać innym, którzy są w większej potrzebie od nich. Ciemność ustąpi z ich serc, gdy zajmą się problemami innych. Kiedy zaczniemy pocieszać innych, sami zostaniemy pocieszeni, błogosławieństwo powróci do nas. SWL 180.4

Pięćdziesiąty ósmy rozdział Izajasza daje lekarstwo na choroby ciała i duszy. Jeżeli pragniemy dla siebie zdrowia i radości życia, musimy w praktyce zastosować prawa podane w tej księdze. Pan wypowiada się następująco o uznawanej przez Siebie służbie człowieka i błogosławieństwach: SWL 180.5

“Podzielisz twój chleb z głodnym
i biednych bezdomnych przyjmiesz do domu,
gdy zobaczysz nagiego, przyodziejesz go,
a od swojego współbrata się nie odwrócisz.
Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza poranna
i twoje uzdrowienie rychło nastąpi;
twoja sprawiedliwość pójdzie przed tobą,
a chwała Pańska będzie twoją tylną strażą.
Gdy potem będziesz wołał, Pan cię wysłucha,
a gdy będziesz krzyczał o pomoc, odpowie:
Oto jestem! Gdy usuniesz spośród siebie jarzmo,
szydercze pokazywanie palcem i bezecne mówienie,
gdy głodnemu podasz swój chleb
i zaspokoisz pragnienie strapionego,
wtedy twoje światło wzejdzie w ciemności,
a twój zmierzch będzie jak południe,
i Pan będzie ciebie stale prowadził
i nasyci twoją duszę nawet na pustkowiach,
i sprawi, że twoje członki odzyskają swoją siłę,
i będziesz jak ogród nawodniony
i jak źródło, którego wody nie wysychają”. Izajasza 58,7-11.
SWL 180.6

Dobre uczynki są podwójnym błogosławieństwem: przynoszą korzyść tym, którzy ich doświadczają, oraz tym, którzy je czynią. Świadomość sprawiedliwego postępowania jest jednym z najlepszych leków dla chorego ciała i umysłu. Gdy czujemy się wewnętrznie wolni i szczęśliwi, świadomi dobrze spełnionego obowiązku, zadowoleni z przynoszenia dobra innym, wtedy to radosne ożywiające uczucie wlewa w nas nowe życie. SWL 181.1

Niech chorzy, zamiast ciągle żądać współczucia, okazują je innym, też tego potrzebującym. Złóżcie ciężar waszych słabości, zmartwień i bólu u stóp współczującego Chrystusa. Otwórzcie serce pełne Jego miłości i pozwólcie innym z niej korzystać. Pamiętajcie, że wszyscy przechodzą doświadczenia, walczą z pokusami, a wy możecie ulżyć im w niesieniu tych ciężarów. Okażcie wdzięczność za otrzymane błogosławieństwa; wyraźcie podziękowanie za dowody życzliwości, pokażcie, że potraficie ją docenić. Napełnijcie serca cennymi obietnicami Bożymi, abyście mogli czerpać z tego skarbu słowa, które będą pocieszeniem i wzmocnieniem dla wielu innych. Starajcie się być błogosławieństwem dla otoczenia, a znajdziecie zawsze sposobność udzielenia pomocy, czy to członkom własnej rodziny, czy też innym. SWL 181.2

Gdyby ci, którzy cierpią z powodu słabego zdrowia, mając na uwadzę dobro bliźnich zapomnieli o własnych bólach, gdyby wypełniali nakaz Pana — usługiwanie tym, którzy są w jeszcze większej potrzebie, wówczas zrozumieliby prawdę zawartą w proroctwie: “Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza poranna i twoje uzdrowienie rychło nastąpi”. SWL 182.1