Świadectwa dla zboru V

55/125

Rozdział 45 — Młodzi ludzie jako misjonarze

Młodzi ludzie, którzy pragną wstąpić na pola misyjne jako kaznodzieje, kolporterzy lub pracownicy, powinni najpierw odebrać odpowiednie przygotowanie umysłowe jak również specjalne przygotowanie zgodne z ich powołaniem. Ci, którzy są niewykształceni, niewyćwiczeni i nieuszlachetnieni nie są przygotowani do tego aby wstąpić na pola misyjne, w którym potężne wpływy talentu i wykształcenia walczą o prawdy Słowa Bożego. Nie będą mogli także wystąpić przeciwko niezwykłym formom połączonego wpływu błędu religijnego i filozoficznego, którego wyeksponowanie wymaga znajomości prawdy naukowej jak i prawdy Pisma Świętego. S5 390.1

Zwłaszcza ci, którzy mają na myśli kaznodziejstwo, powinni odczuwać wagę biblijnej metody przygotowania kaznodziejskiego. Powinni z sercem przystąpić do pracy i kiedy uczą się w szkołach, powinni uczyć się od wielkiego Nauczyciela łagodności i pokory Chrystusa. Bóg zachowujący przymierze obiecał że w odpowiedzi na modlitwy Jego Duch zostanie zlany na tych uczniów w szkole Chrystusa aby stali się kaznodziejami prawości. S5 390.2

Ciężka to praca do wykorzenienia błędu i fałszywych nauk z umysłów aby prawda i religia Biblii mogły znaleźć miejsce w sercu. Szkoły wyższe zostały założone wśród nas jako zalecany przez Boga środek kształcenia młodych mężczyzn i kobiet w różnych dziedzinach pracy misyjnej. Wolą Bożą jest aby wysłały nie tylko kilku lecz wielu pracowników. Lecz szatan zdecydowany jest obalić ten cel, często pozyskiwał tych, których Bóg chciał przystosować do użytecznych miejsc w swoim dziele. Jest wielu, którzy pracowaliby jeśli przekonałoby się ich do służby i którzy uratowaliby swoje dusze przez taką pracę. Zbór powinien odczuwać swoją wielką odpowiedzialność w zamykaniu światła prawdy i ograniczeniu łaski Bożej w swoich wąskich granicach kiedy powinno się hojnie inwestować pieniądze i wpływ w doprowadzeniu odpowiednich osób na pola misyjne. S5 390.3

Setki młodych mężczyzn powinny były przygotować się do odegrania roli w dziele rozsiewania ziarna prawdy nad wszystkimi wodami. Potrzebujemy ludzi, którzy powiększą triumf Jezusa nad krzyżem — ludzi, którzy wytrwają pod zniechęceniami i wyrzeczeniami, którzy będą posiadać gorliwość i zdecydowanie i wiarę, które są niezbędne na polu misyjnym. S5 391.1

Nasze zbory są powołane by poświęciły się pracy ze znacznie większą gorliwością niż dotychczas. Każdy zbór powinien uczynić specjalne zabezpieczenie na wykształcenie swoich misjonarzy wspomagając w ten sposób wypełnienie wielkiego przykazania: “Idąc na wszystek świat każcie ewangelię wszystkiemu stworzeniu”. Marka 16,15. Moi bracia, zbłądziliśmy i grzeszymy usiłując czynić zbyt mało. Powinno być więcej pracowników na zagranicznych polach misyjnych. Są wśród nas tacy, którzy bez ciężkiej pracy i opóźnienia w uczeniu się języka obcego, mogliby się wykwalifikować do głoszenia prawdy innym narodom. W pierwotnym zborze, misjonarze byli cudownie obdarzeni znajomością języków, w których byli powołani do głoszenia niezgłębionych bogactw Chrystusa. A jeżeli Bóg chętny był w ten sposób pomagać swym sługom w owym czasie, czy możemy wątpić że Jego błogosławieństwo będzie spoczywać na naszych wysiłkach kształcenia tych, którzy w naturalny sposób posiadają znajomość języków obcych i którzy przy odpowiedniej zachęcie zanieśliby swoim rodakom poselstwo prawdy? Moglibyśmy mieć więcej pracowników na zagranicznych polach misyjnych, gdyby ci, którzy wstąpili na te pola, wykorzystali każdy talent znajdujący się w ich zasięgu. Lecz niektórzy mieli skłonności do odmawiania pomocy jeżeli nie przychodziła zgodnie z ich pomysłami i planami. A jaki jest tego wynik? Gdyby nasi misjonarze mieli być usunięci przez chorobę lub śmierć ze swojego pola pracy, gdzież są ci ludzie, których wykształcili aby zajęli ich miejsca? S5 391.2

Ani jeden z naszych misjonarzy nie zapewnił współpracy każdego dostępnego talentu. Wiele czasu utracono w ten sposób. Radujemy się dobrym dziełem, które zostało dokonane na obcych ziemiach lecz gdyby przyjęto inny plan pracy, można było osiągnąć dziesięć a nawet dwadzieścia razy więcej, ofiara do przyjęcia zostałaby przedstawiona Jezusowi w wielu duszach wybawionych z jarzma błędu. S5 391.3

Każdy, kto otrzymuje światło prawdy, powinien być pouczony przekazywania tego światła innym. Nasi misjonarze za granicą powinni z wdzięcznością przyjmować każdą pomoc, każde ułatwienie jakie się im oferuje. Muszą mieć chęć do podejmowania niejakiego ryzyka, do przedsięwzięcia czegoś. Nie jest miłe Bogu że odkładamy obecne okazje do czynienia dobra w nadziei osiągnięcia większych rezultatów w przyszłości. Każdy powinien iść za przewodnictwem Opatrzności nie radząc się własnej korzyści i nie ufając w pełni własnemu sądowi. Niektórzy mają taką naturę że widzą niepowodzenia tam gdzie Bóg zamierza odnieść sukces. Widzą tylko olbrzymów i obwarowane murami miasta tam gdzie inni, o bystrzejszym spojrzeniu, widzą także Boga i aniołów gotowych dać zwycięsto Jego prawdzie. S5 392.1

W niektórych przypadkach może się okazać konieczne aby młodzi ludzie uczyli się języków obcych. Mogą to czynić z największym sukcesem przez wspólnotę z ludźmi poświęcając jednocześnie część każdego dnia na uczenie się języka. Jednak powinno się to robić tylko jako konieczny krok przygotowujący do kształcenia takich, którzy sami znajdują się na polu misyjnym, a którzy z odpowiednim przygotowaniem mogą stać się pracownikami. Ważne jest aby zachęcać do służby tych, którzy umieją przemawiać do ludzi różnych narodowości w ich ojczystym języku. Jest wielkim przedsięwzięciem dla człowieka w średnim wieku aby się nauczyć języka obcego i przy wszystkich jego wysiłkach będzie prawie niemożliwe aby mógł nim tak dobrze i poprawnie władać aby być wydajnym pracownikiem. S5 392.2

Nie możemy sobie pozwolić na pozbawienie się naszych misji w kraju od wpływu kaznodziejów w średnim i starszym wieku wysyłając ich na odległe placówki, angażując ich w pracę, do której nie są przygotowani, a do której żadne szkolenie nie umożliwi im przystosowania się. Ludzie wysłani w ten sposób pozostawiają luki, których nie mogą zapełnić niedoświadczeni pracownicy. S5 392.3

Lecz zbór może zapytać, czy młodym ludziom można powierzyć poważną odpowiedzialność związaną z zakładaniem i utrzymaniem misji zagranicznych? Odpowiadam: Bóg pragnie aby tak zostali przygotowani w naszych szkołach oraz przez współpracę z ludźmi doświadczonymi aby byli dostosowani do przydatnego działania w tej sprawie. Musimy okazać zaufanie naszym młodym ludziom. Powinni być pionierami w każdym przedsięwzięciu wymagającym ciężkiej pracy i poświęcenia podczas gdy przemęczeni słudzy Chrystusa powinni być pielęgnowani jako doradcy, aby zachęcili i uszczęśliwiali tych, którzy zadają najmocniejsze ciosy dla Boga. Opatrzność popchnęła tych doświadczonych ojców na te wymagające, odpowiedzialne stanowiska w młodym wieku kiedy ani fizyczne ani intelektualne zdolności nie były w pełni rozwinięte. Wielkość powierzonego im zadania i zaufania, wzbudziła w nich energię a ich aktywna praca w tym dziele wspomagała zarówno umysłowy jak i fizyczny rozwój. S5 392.4

Potrzebni są młodzi ludzie. Bóg powołuje ich na pola misyjne. Będąc stosunkowo wolni od trosk i odpowiedzialności są w lepszej sytuacji angażując się w tę pracę niż ci, którzy muszą pracować by zdobyć wykształcenie i utrzymać dużą rodzinę. Co więcej, młodzi ludzie mogą się prędzej przystosować do nowych klimatów i nowych warunków i lepiej mogą znieść niewygody i utrudnienia. Taktem i wytrwałością mogą dosięgnąć ludzi tam gdzie się znajdują. S5 393.1

Siła przychodzi przez ćwiczenie. Wszyscy, którzy używają zdolności jakie dał im Bóg, będą posiadali zwiększone zdolności do poświęcenia Jego służbie. Ci, którzy nie robią nic w sprawie Bożej, nie będą wzrastali w łasce i znajomości prawdy. Człowiek, który leżałby i odmawiałby ćwiczenia swoich członków ciała, wkrótce całkowicie utraciłby całą moc do ich używania. W ten sam sposób chrześcijanin, który nie będzie ćwiczył danej mu od Boga mocy, nie tylko nie wzrasta w Chrystusie lecz traci siłę, którą już posiada, staje się duchowym paralitykiem. To właśnie ci, którzy z miłości do Boga i bliźniego walczą aby pomagać innym, otrzymują ustabilizowanie, umocnienie się w prawdzie. Prawdziwy chrześcijanin pracuje dla Boga nie z impulsu lecz z zasady, nie przez dzień czy miesiąc lecz przez cały okres swojego życia. S5 393.2

Jak nasze światło ma świecić dla świata jeżeli nie przez nasze konsekwentne życie chrześcijańskie? Jak świat ma wiedzieć że należymy do Chrystusa jeżeli nic dla Niego nie czynimy? Nasz Zbawiciel powiedział: “Poznacie ich po owocach ich”. Mateusza 7,16. I dalej: “Kto nie jest ze mną, przeciwko mnie jest”. Mateusza 12,30. Nie ma żadnej ziemi neutralnej pomiędzy tymi, którzy pracują z całych sił i swoich możliwości dla Chrystusa z tymi, którzy pracują dla wroga dusz. Każdy, kto stoi jak leń w winnicy Pana, nie tylko sam nic nie robi lecz jest przeszkodą dla tych, którzy próbują pracować. Szatan znajduje zatrudnienie dla wszystkich, którzy szczerze nie walczą o zapewnienie zbawienia sobie i innych. S5 393.3

Zbór Chrystusowy może być porównany do armii. Życie każdego żołnierza jest pełne harówki, niewygód i niebezpieczeństwa. Z każdej strony czyha czujny wróg prowadzony przez księcia mocy ciemności, który nigdy nie śpi i nigdy nie opuszcza swojego stanowiska. Kiedykolwiek chrześcijanin przestanie się strzec, ten potężny wróg przeprowadza nagły i gwałtowny atak. Jeżeli członkowie zboru nie będą aktywni i czujni, zostaną pokonani przez jego sztuczki. S5 394.1

Co by było gdyby połowa żołnierzy armii próżnowała lub spała podczas rozkazu stania na służbie, wynikiem byłaby przegrana, niewola lub śmierć. Gdyby ktokolwiek uszedł z rąk wroga, czy uważanoby go za godnego nagrody? Nie, bardzo prędko otrzymaliby wyrok śmierci. A jeżeli zbór Chrystusa jest niedbały czy niewierny, związane z tym są znacznie ważniejsze konsekwencje. Śpiąca armia żołnierzy chrześcijańskich — co mogłoby być straszniejsze! Jaki postęp mógłby być poczyniony przeciwko światu, który jest pod kontrolą księcia ciemności? Ci, którzy stoją odwróceni i obojętni w dniu bitwy, jak gdyby nie mieli interesu i nie odczuwali żadnej odpowiedzialności za rezultat walki, lepiej zrobiliby gdyby zmienili sposób postępowania lub opuścili natychmiast szeregi. S5 394.2

Mistrz woła o pracowników ewangelii. Kto odpowie? Wszyscy, którzy wstępują do armii nie mogą być generałami, kapitanami, sierżantami czy nawet kapralami. Jest do wykonania ciężka praca różnego rodzaju. Nie wszyscy mają troski i odpowiedzialność przywódców. Ktoś musi kopać okopy i budować fortyfikacje, niektórzy muszą stać jako strażnicy, inni nosić wiadomości. Niewielu jest oficerów, za to formowanie szeregów i ustawianie armii wymaga wielu żołnierzy, jednak jej sukces zależy od wierności każdego żołnierza. Tchórzostwo lub zdrada jednego człowieka może ściągnąć nieszczęście na całą armię. S5 394.3

Jest do wykonania poważna praca przez każdego z nas indywidualnie jeżeli chcemy stoczyć dobrą walkę wiary. Chodzi o sprawy wieczne. Musimy nałożyć całą zbroję sprawiedliwości, dać odpór szatanowi a mamy pewną obietnicę że zostanie zmuszony do ucieczki. Zbór ma prowadzić bój stale do przodu czyniąc podboje dla Chrystusa, wybawiać dusze z mocy wroga. Bóg i święci aniołowie zaangażowani są w tę wojnę. Zadowalajmy Tego, który powołał nas abyśmy byli dobrymi żołnierzami. Wszyscy mogą dokonać czegoś w tym dziele. Nikt nie zostanie ogłoszony niewinnym przed Bogiem jeżeli nie będzie pracował szczerze i bezinteresownie dla zbawienia dusz. Zbór powinien uczyć młodzież, zarówno słowem jak i przykładem, aby była pracownikami dla Chrystusa. Jest wielu, którzy narzekają na swoje wątpliwości, którzy lamentują że nie mają pewności swojej łączności z Bogiem. Często jest to przypisywane faktowi że nic nie robią w sprawie Bożej. Niech szukają szczerze dróg pomocy i błogosławienia innym a ich wątpliwości i zniechęcenie znikną. S5 395.1

Wielu z tych, którzy głoszą że są uczniami Chrystusa, mówi i postępuje tak jak gdyby ich imiona były wielkim zaszczytem dla dzieła Bożego podczas gdy nie dźwigają żadnych ciężarów ani nie zdobywają żadnych dusz dla prawdy. Osoby takie żyją tak jakby Bóg niczego od nich nie wymagał. Jeżeli będą nadal tak postępować, odkryją w końcu że nie mają żadnych praw do Boga. S5 395.2

Ten, który wyznaczył “każdemu człowiekowi jego pracę” zgodnie z jego umiejętnościami, nigdy nie pozwoli na to aby wierne wypełnianie obowiązków przeszło bez nagrody. Każdy uczynek lojalności i wierności będzie ukoronowany specjalnymi znakami łaski Bożej i Jego aprobaty. Każdemu pracownikowi dana jest obietnica: “Tam i sam chodząc z płaczem rozsiewa lud drogie nasienie ale zaś przyszedłszy z radością znosić będzie snopy swoje”. Psalmów 126,5.6. S5 395.3