Świadectwa dla zboru IV

74/94

Rozdział 44 — Nieuczciwość w zborze

“Albowiem korzeń wszystkiego złego jest miłość pieniędzy”. 1 Tymoteusza 6,10 (BG). Niektórzy głosząc prawdę nie wytrzymują prób pod tym względem. W życiu doczesnym w tym pokoleniu są czynione największe przestępstwa z powodu umiłowania pieniędzy. Kiedy pomyślność nie może być uzyskana uczciwą pracą, ludzie popadają w fałsz, oszustwo i przestępstwo tylko po to aby ją uzyskać. Kielich nieprawości jest bliski wypełnienia a odpływająca sprawiedliwość Boża bliska jest winnego. Wdowy są okradane ze skąpych oszczędności przez adwokatów i zainteresowanych z pozoru przyjaciół a biedni ludzie są skazywani na cierpienia w potrzebach życiowych z powodu nieuczciwości, która jest praktykowana po to aby dogodzić rozrzutności. Straszliwy zapis nieuczciwości w naszym świecie jest wystarczający aby zamrozić krew w żyłach i napełnić dusze strachem, lecz fakt że nawet ci, którzy wyznają że wierzą w prawdę, popełniają to samo zło folgując w większym lub mniejszym stopniu tym samym grzechom wzywa do głębokiej pokory duszy. S4 489.2

Człowiek, który szczerze żyje w bojaźni Bożej, będzie raczej trudził się dzień i noc, cierpiał osamotnienie i karmił się chlebem ubóstwa aniżeli folgował namiętności gromadzenia majątku, który narażałby wdowy i dzieci pozbawione ojców i skłaniałby go do wejścia na drogę nieuczciwości. Przestępstwa są związane z umiłowaniem wystawności i pieniędzy, które tworzą świat rabusiów i złodziei a wywołują płacz aniołów. Lecz chrześcijanie nie są mieszkańcami ziemi. Są w obcym kraju gdzie zatrzymali się tylko na noc. Nasz dom jest tam gdzie Jezus go nam przygotował. To życie jest tylko przemijającą parą. S4 490.1

Zdobywanie majątku staje się manią prześladowczą u niektórych. Stale naruszana jest złota reguła. Jezus jest obrażany przez swoich świętych. Każda przewaga uzyskana nad swymi bliźnimi, świętymi bądź grzesznikami zapisana została i zostanie w księdze niebios jako oszustwo. Bóg pragnie aby nasze życie przedstawiało życie naszego wspaniałego Wzoru w czynieniu dobra dla innych i w czynieniu naszej części zadania mającego uszlachetnić człowieka. Pośród tych zajęć może zdarzyć się tak że nie będzie się dostrzegać prawdziwej godności i chwały jakie są realizowane w tym życiu lecz w pełni zostaną one docenione teraz i w przyszłości. Zapis uprzejmych uczynków i szczodrych działań będzie obfitował w wieczności. Zgodnie z rozmiarami przewagi jaką uzyskuje człowiek nad swymi bliźnimi jego dusza będzie stawała się coraz bardziej zatwardziała na wpływy Ducha Bożego. Zdobycze uzyskane w taki sposób są straszliwą zgubą. S4 490.2

Istnieją ludzie zajmujący ważne stanowiska, którzy nie są strażnikami interesów innych ludzi. Są pochłonięci własnymi i pogardzają dobrym imieniem zboru. Są samolubni i skąpi, nie działają z okiem skierowanym na chwałę Bożą. Zbór jako całość, jest odpowiedzialny za złe czyny swoich członków, ponieważ ma obowiązek podnosić głos przeciwko złu, jakie czynią. Bóg nie odczuwa radości z wielu powodów. Jego Duch gniewa się, gdy ma do czynienia z pychą, wystawnością i wywyższaniem się występującym u niektórych, którzy mówią, że są pobożni. Wszystkie te rzeczy przynoszą zmarszczenie brwi Boga, gdy patrzy na Swój lud. S4 490.3

Zostali mi wskazani niewierni i grzeszni starego Izraela i dostrzegłam podobne zło i niewdzięczność istniejącą we współczesnym Izraelu. Pióro natchnione zapisało ich przestępstwa dla dobra tych, którzy żyją w obecnym czasie, aby mogli uczyć się na ich przykładzie. Achan pożądał złota i pięknego babilońskiego płaszcza, który został zabrany jako łup wojenny od wroga. Lecz Pan ogłosił Jerycho miastem przeklętym i rozkazał ludowi aby nie brał zdobyczy wojennych swego wroga na własny użytek. “A wszakże się wy strzeżcie od rzeczy przeklętych abyście nie wprawiali obozu Izraelskiego w przekleństwo i nie przywodzili nań udręki. Ale wszystko srebro i złoto i naczynia miedziane i żelazne święte będą Panu, do skarbu Pańskiego złożone będą”. Jozuego 6,18.19. S4 491.1

Lecz Achan z plemienia Judy wziął przeklęte rzeczy i gniew Boży zapalił się przeciwko dzieciom Izraela. I kiedy armia Izraela wyszła do boju przeciwko wrogom, zostali pokonani i porażeni a wielu z nich zostało zabitych. To sprowadziło wielki strach na lud. Ich wódz, Jozue był zmartwiony i zatroskany. W największej pokorze padł na twarz i modlił się: “Ach Panie panujący, przeczżeś przeprowadził ten lud za Jordan abyś nas podał w rękę Amorejczyka na zatracenie? O byśmy byli raczej za Jordanem! O Panie! Cóż rzekę, ponieważ podawa Izrael tył nieprzyjaciołom swoim? Bo usłyszawszy Kananejczycy i wszyscy obywatele tej ziemi obtoczą nas zewsząd a wytracą imię nasze z ziemi. I cóż to uczynisz imieniowi Twemu wielkiemu?” Jozuego 7,9-9 (BG). S4 491.2

Odpowiedzią Pana wobec Jozuego było: “Wstań! Przeczżeś upadł na oblicze twoje? Zgrzeszył Izrael i przestąpili przymierze moje, którem im przykazał, albowiem wzięli z rzeczy świętych a ukradli je i skłamali i schowali między naczynia swoje”. Jozuego 7,10.11 (BG). Achan ukradł to co było zastrzeżone dla Boga i umieszczone w Jego skarbcu, zgrzeszył także w tym że widząc obóz Izraelski w kłopotach, nie wyznał swej winy albowiem wiedział że Jozue powtarza słowa Pańskie wobec ludu i jeśli wezmą cokolwiek dla siebie z tego co jest przeznaczone dla Boga, obóz Izraelski będzie w niebezpieczeństwie. S4 492.1

Kiedy Achan cieszy się prawie co zyskaną zdobyczą, jego bezpieczeństwo zostaje podważone. Słyszy że będzie przeprowadzone śledztwo. To czyni go niespokojnym. Stale powtarza sobie: Czemu ja się tym przejmuję? Jestem w stanie wyjaśnić swe uczynki. Pojawia się z zuchwałą twarzą i najbardziej demonstracyjnie gani i wini innych. Gdyby wyznał swoją winę byłby uratowany lecz grzech zatwardza serce a on udaje nadal niewinnego. Wydaje mu się że w wielkim tłumie uniknie podejrzenia. Wielu poddawanych jest badaniu, podejrzenie padło na plemię Judy. I teraz serce Achana napełnia się straszliwym lękiem ponieważ jest on jednym z nich lecz w dalszym ciągu zwodzi się że uda mu się uwolnić z podejrzeń. Przeglądane są zdobycze rodziny i nagle w jego bladej twarzy Jozue odczytuje winę Achana. Na niego, nieszczęsnego człowieka, wskazuje palec Boży jako winnego, jako tego, który spowodował kłopoty. S4 492.2

Kiedy Achan poddawał się pokusie był pytany czy chce sprowadzić klęskę i śmierć na obóz Izraelski a wówczas miał odpowiedzieć: “Nie, nie, czy twój sługa jest psem aby czynić tak wielką nieprawość?” Lecz on uległ pokusie tylko po to aby wygodzić swej własnej pożądliwości a kiedy pojawiły się sprzyjające ku temu okoliczności posunął się dalej aniżeli przypuszczał w swoim sercu. W taki sam dokładny sposób pojedynczy członkowie zboru są niedostrzegalnie prowadzeni do zasmucenia zboru i Ducha Bożego, do oszukiwania swych sąsiadów i do przynoszenia gniewu Bożego na zbór. Żaden człowiek nie żyje dla siebie samego. Pohańbienie, klęska i śmierć zostały sprowadzone przez grzech jednego człowieka na Izrael. Ochrona jaka roztaczała się nad ich głowami w czasie walki została zdjęta. Różnorodne grzechy są popełniane i praktykowane przez wyznawców chrześcijaństwa i przynoszą gniew Boży na zbór. W dniu, w którym księgi w niebie zostaną otwarte, Sędzia nie tylko słowami wyrazi wobec człowieka winę lecz skieruje głęboko penetrujące spojrzenie na każdy uczynek, na każdą transakcję handlową po to aby jasno to uświadomić temu, który źle uczynił. Wtedy taka osoba nie będzie potrzebowała jak w czasach Jozuego wezwania rodziny lecz własnymi ustami wyzna swoją hańbę, swe samolubstwo, pożądliwość, nieuczciwość, zwodzenie i fałsz. Jej grzechy ukryte przed okiem człowieka zostaną wówczas objawione takimi jakimi były. S4 492.3

Zbór powinien bardziej obawiać się wolno działających wpływów niż otwartych oponentów, nieszczerych bluźnierców i niekonsekwentnych pełnych sprzeczności wyznawców Chrystusa. Oni są tymi, którzy wstrzymują błogosławieństwo Boga Izraela i sprowadzają słabość na zbór a także oskarżenie, które nie jest łatwo zetrzeć. Kiedy Jozue leżał na ziemi otwierając swą duszę przed Bogiem w mękach ducha i pełni łez, Bożym rozkazem było napomnienie: “Wstań! Przeczżeś upadł na oblicze twoje?” Jozuego 7,10 (BG). S4 493.1

Zbory są wypełnione ludźmi, którzy roszczą sobie pretensje do tego że są sługami Bożymi a w rzeczywistości są złodziejami, mordercami i cudzołożnikami lecz ci, którzy głoszą wiarę, muszą przedstawiać sobą wyższy standard. Powinni być biblijnymi wyznawcami, chrześcijanami i muszą pilnie studiować zapis życia. Troskliwie i rzetelnie powinni studiować swoje motywy, które popychają ich do działania. Ci, którzy złożyli swą ufność w Chrystusie, powinni rozpocząć studiowanie piękna służby Bogu już teraz. Jeśli mają być chrześcijanami żywymi, muszą już teraz być posłusznymi, trwać w bojaźni Bożej. Jeśli tak uczynią, będą mogli zbawić swe dusze od zguby i zdobyć wieczne życie. S4 493.2

Zwyczaj aby podejść kogoś lub okpić kogoś w handlu jaki istnieje w świecie nie powinien stanowić przykładu dla chrześcijan. Oni nie powinni odchodzić od ścisłej uczciwości nawet w małych sprawach. Sprzedawanie artykułu za większą sumę niż on jest wart korzystając z niewiedzy kupującego jest zwykłym oszustwem. Bezprawne korzyści i nieuczciwe zabiegi handlowe, zawyżanie ceny, nieuczciwe współzawodnictwo i sprzedaż poniżej wartości, konkurencja dla brata, który spodziewa się uczciwego handlowania — te rzeczy korumpują czystość zboru i rujnują jego życie duchowe. S4 494.1

Świat interesu nie znajduje się poza zasięgiem Bożych rządów. Chrześcijaństwo nie ma stanowić pokazu tylko w sobotę i na nabożeństwach lecz ma być praktykowane w każdym dniu i w każdym miejscu. Jego żądania muszą być rozpoznane i należy im być posłusznym w warsztacie pracy, w domu, w interesach z braćmi i ze światem. U wielu jednak absorbująca doczesność usuwa w cień prawdziwy sens obowiązków chrześcijaństwa. Religia Chrystusa będzie miała taki wpływ na serce że będzie kontrolować życie. Ludzie posiadający ogólne zasady prawdziwej religii będą we wszystkich sytuacjach ukazywać czyste zasady sprawiedliwości tak samo jak wówczas gdy składają swoje prośby przed tronem łaski. A życie ze wszystkimi jego możliwościami należy do Boga i powinno być używane do powiększenia Jego chwały a nie poświęcane służbie szatana w oszukiwaniu bliźnich. S4 494.2

Szatan jest doradcą wielu. Podszeptuje im że jeśli chcą odnosić sukcesy muszą kierować się jego radą: “Nie przesadzaj z uczciwością i honorem, doglądaj troskliwie tylko własnego interesu, nie oddawaj się trosce o innych, nie żal się nad nimi, bądź twardy. Nie musisz się troszczyć o wdowy i sieroty. Nie wywołuj u nich wrażenia że są niezależne od ciebie, pozostaw je samym sobie. Nie pytaj czy mają co jeść i nie staraj się błogosławić ich swą uprzejmością i troską. Dbaj tylko o siebie. Bierz wszystko co tylko możesz w swoje ręce, okradaj je i bądź obcy wobec ich spraw a wówczas posiądziesz środki zaspakajające twoje różne potrzeby”. Niektórzy słuchając jego rady zaczynają gardzić tym, który powiedział: “Nabożeństwo czyste i niepokalane u Boga i Ojca jest nawiedzać sieroty i wdowy w ucisku i zachować siebie niepokalanym od tego świata”. Jakuba 1,27. S4 494.3

Szatan oferuje ludziom królestwa świata jeśli tylko poddadzą się jego rządom. Wielu tak czyni i poświęca niebo. Lepiej jest umrzeć aniżeli zgrzeszyć, lepiej odczuwać brak czegoś aniżeli oszukiwać, lepiej być głodnym aniżeli kłamać. Niech wszyscy, którzy są kuszeni przez szatana, wyjdą mu naprzeciw z tymi słowami. “Błogosławiony wszelki, który się Pana boi, który chodzi drogami Jego. Bo prace rąk twoich pożywać będzie, błogosławionym będzie i będzie mu się dobrze działo. “Błogosławiony wszelki, który się boi Pana, który chodzi drogami jego. Bo prace rąk twoich pożywać będziesz, błogosławionym będziesz i będzieć się dobrze działo”. Psalmów 128,1-2 (BG). Oto jest warunek i obietnica, która powinna być bezbłędnie realizowana. Szczęście i pomyślność zaś będą rezultatem służby Panu. S4 495.1

*****