Świadectwa dla zboru IV

61/94

Rozdział 36 — Ambasadorowie Chrystusa

Posłowie Chrystusa mają powierzone wspaniałe i ważne dzieło, które niektórzy ludzie lekceważą. Jezus służący w niebieskiej świątyni poprzez swoich posłańców jest równocześnie przedstawicielem zboru na ziemi. Przez wybranych mężów przemawia do ludzi i wspiera przez nich swoje dzieło tak jak wtedy kiedy osobiście przebywał na ziemi w czasie swego poniżenia. Pomimo upływu wielu stuleci Jego obietnica dana uczniom przy rozstaniu jest cały czas aktualna: “Oto Jam jest z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata”. Mateusza 28,20. Od wniebowstąpienia Jezusa aż do dzisiejszego dnia nauczycielami wiary byli mężowie od Boga wybrani i przez Niego obdarzeni mocą. Jezus, główny Pasterz, prowadzi dzieło swoje przez swych podwładnych pasterzy dlatego bardzo ważne jest stanowisko tych, którzy służą słowem i nauką. Na miejscu Jezusa proszą ludzi aby się jednali z Bogiem. S4 393.1

Ludzie powinni uważać swych kaznodziejów nie tylko za mówców ale i za posłów Chrystusowych, którzy otrzymują mądrość i siłę od rzeczywistej Głowy zboru. Znieważenie i lekceważenie słowa wypowiedzianego przez reprezentantów Chrystusa znaczy nie tylko znieważenie mówcy ale też Mistrza, który go posłał. On znajduje się na miejscu Chrystusa, w jego słowach powinniśmy słyszeć głos Zbawiciela. S4 393.2

Wielu z naszych kaznodziejów popełniło wielki błąd przez to że dyskutowało o sprawach udowodnionych. Są ludzie wśród tych co słuchają teorii prawdy, na których przytoczone dowody czynią wielkie wrażenie. Gdyby im więc w wykładzie przedstawiono choć w kilku słowach Jezusa jako Zbawiciela świata to wysiane nasienie mogłoby wzejść i przynieść owoce na chwałę Bożą. Jednak w wielu wypadkach cierpienia Chrystusa nie są prezentowane przed ludem. Dla niektórych może to być ostatnie kazanie jakie słyszą, inni już nigdy więcej mogą nie mieć sposobności aby cała prawda w praktycznym zastosowaniu mogła podziałać na ich serca. Ta zaniedbana cenna sposobność jest raz na zawsze stracona. Gdyby jednak Chrystus ze swą zbawczą miłością głoszony był łącznie z nauką o prawdzie to może by ci ludzie stanęli po stronie Chrystusa. S4 393.3

Znacznie więcej dusz niż sobie możemy wyobrazić tęskni za tym aby się dowiedzieć jak mogą przyjść do Jezusa. Wielu wysłuchuje wciąż powtarzane kazania zza kazalnicy nie wiedząc jednak jak znaleźć Jezusa lub otrzymać wymarzony odpoczynek i spokój dla duszy. Kaznodzieje przynoszący światu ostatnie poselstwo łaski powinni stale pamiętać iż Chrystus musi być przedstawiony jako ucieczka dla grzeszników. Wielu kaznodziejów uważa że nie jest koniecznym z przepełnionym miłością Bożą sercem głosić pokutę i wiarę, uważają za samo przez się zrozumiałe że słuchacze są obeznani z ewangelią i sądzą iż inne rzeczy muszą im być przedstawione aby przyciągnąć ich uwagę a gdy słuchacze okazują zaciekawienie, uważają to za dowód skutecznej działalności. Ale ludzie są bardzo mało obeznani z planem zbawienia i potrzebują w tym tak ważnym przedmiocie więcej nauki niż w jakiejkolwiek innej sprawie. S4 394.1

Skoro dusze się zbiorą by słuchać prawdy, spodziewają się iż będą mieć z tego korzyść jak niegdyś Korneliusz i jego przyjaciele. “Teraz tedy jesteśmy wszyscy przed obliczem Bożym przytomni, abyśmy słuchali tego wszystkiego coć rozkazano od Boga”. Dzieje Apostolskie 10,33. S4 394.2

Teoretyczne odczyty są wprawdzie potrzebne by wszystkich zapoznać z rodzajem nauki i pokazać jak łańcuch prawdy, ogniwo za ogniwem, łączy się w doskonałą całość ale każdy powinien w rozmowie przedstawiać Jezusa ukrzyżowanego jako podstawę ewangelii i powinno się wskazać na praktyczne zastosowanie głoszonych prawd i przedstawić słuchaczom fakt że nauki Chrystusa nie są “tak i nie” lecz “tak i amen” w Jezusie Chrystusie. Gdy teoria prawdy zostaje wygłoszona, następuje trudniejsza część pracy. Ludzie nie powinni być pozbawieni wskazówek do praktycznego zastosowania prawd odnoszących się do ich codziennego życia. Muszą zobaczyć i odczuć iż są grzesznikami i muszą się nawrócić do Boga. To co Jezus mówił, jak postępował i czego uczył powinno im być przedstawione w sposób wywierający największe wrażenie. S4 394.3

Dzieło kaznodziejskie rozpoczyna się dopiero wtedy gdy prawda otwiera zrozumienie ludzi. Jezus jest naszym pośrednikiem i naszym Najwyższym Kapłanem przed obliczem Ojca. Przedstawił się Janowi jako Baranek, który był zabity i przelał krew swoją dla grzesznika i jego dobra. Gdy stawia się grzesznikowi przed oczy zakon Boży pokazujący mu otchłań grzechów, powinno się następnie wskazać na Baranka Bożego, który gładzi grzechy świata. Powinno się mu głosić pokutę przed Bogiem i wiarę w Pana Jezusa. W ten sposób dzieło Jezusa będzie w harmonijny sposób ukazane z Jego działalnością w niebieskiej świątyni. S4 395.1

Kaznodzieje mieliby łatwiejszy dostęp do serc gdyby więcej mówili o praktycznej pobożności. Jeżeli prawda ma być zaniesiona na nowe pola musi być prowadzona prawie zupełnie teoretycznie. Ludzie się chwieją, widzą przekonywującą siłę prawdy i pragną pewnego gruntu pod nogami. Gdy serce zastało poruszone, nadarza się najlepsza sposobność wyrycia w sumieniu religii Jezusa ale zbyt często kończy się szereg zabiegów zanim jeszcze dzieło, tak konieczne dla ludzi, zostanie skończone. Taka praca bardzo często przypomina ofiarę Kaina. Brak im krwi ofiarnej aby mogli stać się przyjemnymi Bogu. Kain składając ofiarę postępował dobrze lecz odrzucił to co przydawało jej wartości — krew pojednania. S4 395.2

Smutnym jest fakt że niektórzy ludzie tak wiele czasu poświęcają naukowym dowodom a tak mało mówią o praktycznej pobożności. Jest tak dlatego że Chrystus nie mieszka w ich sercach i nie mają żywej łączności z Bogiem. Wiele dusz z powodu niezbitych dowodów staje po stronie prawdy bez prawdziwego nawrócenia. Gdyby połączono stronę praktyczną z teorią, wówczas słuchacze przekonani łańcuchem wspaniałych prawd odczuwaliby miłość do tego, który je dał, i zostaliby poświęceni przez posłuszeństwo. Kaznodzieja nie ukończy swojej pracy dopóki słuchacze nie uświadomią sobie konieczności zmiany charakteru zgodnie z czystymi zasadami prawdy, którą przyjęli. S4 395.3

Forma religijna jest przerażająca gdyż nie ma w niej Zbawiciela. Jezus udzielał jasnych, prostych, porywających nauk. Jego posłańcy powinni go naśladować we wszystkich swych rozważaniach. Jezus i Ojciec byli jedno. Zbawiciel spełniał ochotnie wszystkie żądania Ojca i miał Ducha Bożego. Zbawiciel był doskonałym wzorem, przez Niego objawiał się Jahwe. Niebo objawiło człowieczeństwo a człowieczeństwo spoczywało na łonie nieskończonej miłości. Gdy kaznodzieje spoczywają pokornie u nóg Jezusa, otrzymają niebawem należyte pojęcie o charakterze Bożym i będą zdolni innych nauczać. Niektórzy kaznodzieje obejmują swój urząd bez prawdziwej miłości do Boga i do bliźnich. W ich postępowaniu objawia się samolubstwo, chełpliwość a podczas kiedy ci nieuświęceni, niewierni stróże żyją sami dla siebie zamiast paść trzodę i spełniać swoje pasterskie obowiązki, lud ginie z braku odpowiedniej nauki. S4 396.1

Ludzie powinni być poważnie wzywani i napominani w każdym kazaniu aby porzucili grzechy i nawrócili się do Zbawiciela. Utarte grzechy i marne uciechy powinny być skarcone a szczególny nacisk położony na rzeczywistą pobożność. Sam kaznodzieja musi być na wskroś poważny, słowa jego powinny płynąć z serca, musi być przejęty troską o dusze jako o mężów i niewiasty, za które Jezus umarł. O naszym Zbawicielu jest powiedziane: “Gorliwość domu twego zżarła mnie”. Psalmów 69,10 (BG).Ten sam zapał muszą odczuwać i Jego przedstawiciele. S4 396.2

Nieskończenie wielka ofiara została przyniesiona za ludzi ale będzie daremna dla każdej duszy, która nie zechce przyjąć zbawienia. Dlatego ważnym jest aby ten, kto głosi prawdę, prowadził swoje dzieło z całym poczuciem odpowiedzialności spoczywającej na nim. Jakże czułym, troskliwym, serdecznym powinno być jego zachowanie się w stosunku do dusz skoro Zbawiciel ludzkości okazał jak drogie są dla Niego! Chrystus zapytuje: “Któryż tedy jest sługa wierny i roztropny, którego postanowił pan jego nad czeladzią swoją aby im dawał pokarm na czas słuszny?” Mateusza 24,45 (BG). Każdy kaznodzieja, każdy kto głosi ewangelię powinien zastanowić się. Gdy przy badaniu boskich prawd natrafi na przypowieść o wiernym i roztropnym szafarzu, powinien czuć się wstrząśnięty do głębi serca. S4 396.3

Każdy ma wyznaczoną pracę, nikt nie może się usprawiedliwiać. Każdy ma coś do wykonania odpowiedniego do swych zdolności a ten kto głosi prawdę obowiązany jest poznać dokładnie przez modlitwę dary tych, którzy ją przyjmują, dać im odpowiednie wskazówki i prowadzić ich dalej krok za krokiem aby zrozumieli iż na nich spoczywa odpowiedzialność za dzieło, które Pan im powierzył. Tak trzeba im wciąż powtarzać że nikt nie zdoła oprzeć się pokusom, nie sprosta zamiarom Bożym ani po chrześcijańsku żyć nie może, kto nie podejmie swego dzieła wykonując je wiernie i sumiennie bez względu na to czy jest ono wielkie czy małe. Każda dusza ma coś więcej do spełnienia oprócz uczęszczania na nabożeństwa i słuchania Słowa Bożego. Musi zastosować w życiu usłyszaną prawdę postępując według jej zasad, musi stale czynić coś dla Zbawiciela nie z samolubnych pobudek lecz mając na uwadze uczczenie Tego, dla którego żadna ofiara nie była zbyt wielka gdy szło o ratowanie, wybawienie człowieka od zguby. S4 397.1

Kaznodzieje powinni wywierać wpływ na tych, którzy przyjmują prawdę, aby mieli Chrystusa w swych domach i potrzebowali Jego łaski i mądrości przy wychowaniu dzieci. Jest częścią dzieła Bożego uczenie i dyscyplinowanie dzieci, prowadzenie ich do opanowania. Niech uprzejmość i takt kaznodziei będą okazywane w traktowaniu dzieci. Powinien pamiętać że są one młodszymi członkami rodziny Bożej. One są bardzo drogie i cenne dla Pana a gdy będą odpowiednio prowadzone, mogą już w swej młodości służyć Panu. Każde twarde, nieuprzejme, nierozważne słowo skierowane do dzieci, zasmuca Zbawiciela. Często nie uwzględnia się ich praw i obchodzi się z nimi jak gdyby nie posiadały odrębnych cech charakteru, który musi być odpowiednio rozwinięty, aby się nie rozwijał w nieodpowiednim kierunku a przez to zamiar Boży względem nich zostałby udaremniony. S4 397.2

Tymoteusz znał od młodości Pismo Święte a ta znajomość stanowiła bezpieczną ochronę przed otaczającymi go złymi wpływami i przed pokusą przenoszenia przyjemności i wygód osobistych nad obowiązek. Takiego środka ochronnego potrzebują wszystkie nasze dzieci, a tak rodzice jak posłowie Chrystusa powinni uważać za swój obowiązek sumienne ćwiczenie dzieci w Słowie Bożym. S4 398.1

Jeśli kaznodzieja chce mieć uznanie u swego Pana, usilnie musi starać się uczynić każdą duszę doskonałą w Chrystusie. Nie powinien postępować w ten sposób aby wywoływać wrażenie iż to jest obojętne czy ludzie przyjmą prawdę i posiądą prawdziwą pobożność czy też nie. Wierność i poświęcenie mające się objawić w jego postępowaniu powinny być tego rodzaju aby przekonały grzesznika iż życie wieczne wchodzi w grę i jego dusza jest w niebezpieczeństwie jeśli się sprzeciwi ważnemu dziełu, które podjęte jest dla Niego. Wielka przemiana musi nastąpić w tych, którzy zostali przyprowadzeni z błędu i ciemności do prawdy i światłości. W przypadku gdyby w sumieniu swym nie odczuli konieczności zupełnego odrodzenia, będą podobni człowiekowi, który się przejrzał w zakonie Bożym jak w lustrze, odkrył braki w swym wewnętrznym charakterze ale się odwrócił i niebawem zapomniał o swym wyglądzie. Muszą być ciągle świadomi swej odpowiedzialności, inaczej popadną w jeszcze większą obojętność niż przed nawróceniem. S4 398.2

Dzieło posłów Jezusa jest o wiele większe i odpowiedzialniejsze niżby się zdawać mogło. Pracownicy nie powinni zadowolić się wynikiem swej pracy dopóki poprzez swą pilność i Boże błogosławieństwo nie przedstawią Mu pożytecznych chrześcijan mających prawdziwe poczucie odpowiedzialności i chęć wykonania wyznaczonego im dzieła. Odpowiednie kierownictwo i nauki pobudzają do czynu mężów i niewiasty, których charakter będzie silny w zasady tak pewne iż żadna samolubna myśl nie zdoła przeszkodzić ich dziełu, osłabić ich wiary ani odciągnąć ich od obowiązku. Jeśli kaznodzieja gruntownie wykształci swój zbór zanim go opuści aby objąć nowe pola misyjne, to jego rozpoczęte dzieło się nie rozpadnie ponieważ jest tak silnie ugruntowane iż stoi pewnie. Jeśli zaś przyjmujący prawdę nie są nawróceni gruntownie, jeśli nie daje się zauważyć w ich życiu i charakterze żadnej zmiany to dusza taka nie jest ugruntowana na Wiecznej Skale. Jeżeli kaznodzieja przerwie swą pracę i urok nowości zniknie to i wrażenie wkrótce minie, prawda straci swą przyciągającą moc, nie będą mieli wcale dodatniego wpływu na otoczenie a samo przyjęcie nie uczyni ich lepszymi. S4 398.3

Jestem zdziwiona iż mając przed oczyma tak wiele przykładów czym człowiek może być i co może czynić, nie staramy się bardziej czynić dobrych uczynków sprawiedliwości. Nie wszyscy mogą zajmować odpowiedzialne stanowiska lecz wszyscy mogą swoje stanowiska wypełniać pożyteczną pracą i działalnością a wiarą mogą przez wytrwałe wysiłki czynić wiele dobrego, nawet ponad swoje wyobrażenia. Ci, którzy przyjmują prawdę, muszą dobrze rozumieć Pismo Święte i zrobić osobiste doświadczenie z żywym Zbawicielem. Rozum musi być wykształcony, pamięć wzmocniona. Wszelkie duchowe lenistwo jest grzechem, duchowe uśpienie jest śmiercią. S4 399.1

Och, gdybym mogła użyć dość silnych słów a rozkazać memu językowi wywrzeć odpowiednie wrażenie na moich współpracownikach ewangelii. Bracia, obcujcie ze słowem żywota gdyż macie do czynienia z duszami, które mogą osiągnąć najwyższy stopień rozwoju o ile będą należycie prowadzone. Ale wykłady zawierają dużo własnego “ja”. Chrystus ukrzyżowany, Chrystus wstępujący do nieba, Chrystus przychodzący znowu powinien być często pociechą i wypełniać umysł kaznodziei ewangelii, będzie on przedstawiał te prawdy ludowi w miłości i głębokiej szczerości. Ludzie będą poruszeni tymi zniewalającymi prawdami i będą rozmawiać o tym i sławić je zamiast kaznodzieję, który jest tylko narzędziem. Gdy jednak słuchacze tylko chwalą kaznodzieję a okazują małe zainteresowanie głoszonym słowem, wówczas sługa Boży niech wie iż prawda nie uświęciła jeszcze jego samego gdyż nie przemawia do swych słuchaczy w taki sposób aby Jezus był czczony i Jego miłość sławiona. S4 399.2

Chrystus powiedział: “Niechaj świeci światłość wasza przed ludźmi aby uczynki wasze dobre widzieli i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”. Mateusza 5,16. Niech światłość wasza tak świeci aby Bóg był przez to uwielbiony a nie wy sami. Gdy was samych chwalą wówczas możecie drżeć i wstydzić się ponieważ wielki cel jest chybiony i nie Bóg zostaje uwielbiony lecz sługa. Niech świeci wasza światłość ale uważajcie słudzy Chrystusowi jak ta światłość wasza świeci. Gdy wysyła swe promienie w górę i objawia wspaniałość Chrystusa, wówczas świeci dobrze ale jeżeli opromienia was tak iż was ludzie chwalą i podziwiają byłoby lepiej gdybyście milczeli ponieważ światło wasze świeci w złym kierunku. S4 400.1

Słudzy Chrystusowi, możecie być złączeni z Bogiem gdy czuwacie i modlicie się. Niech słowa wasze przyprawione będą solą a chrześcijańska uprzejmość i prawdziwa dostojność niech cechuje wasze zachowanie. Gdy pokój Boży panuje w waszym sercu, moc Boża nie tylko was zasila lecz zmiękczy wasze serca i będziecie żywymi posłami na miejscu Chrystusowym. Wyznawcy, którzy głoszą prawdę, odsunęli się od Boga. Jezus ma wkrótce przyjść a oni nie są gotowi. Kaznodzieja musi stać na wyższym stanowisku, posiadać silniejszą wiarę, mieć żywe doświadczenie by nie było jednostronne jak to bywa u chrześcijan z imienia. Słowo Boże stawia wysoki cel przed wami. Czy chcecie przez post i wysiłki trwającej modlitwy osiągnąć doskonały chrześcijański charakter? Musicie stawiać pewnie kroki aby kto chromy nie pośliznął się. Ścisła łączność z Bogiem da wam w waszej pracy tę siłę żywotną, która budzi sumienie, nakłania i przekonuje grzesznika o grzechu tak iż woła: “Cóż mam czynić aby być zbawionym?” S4 400.2

Polecenie jakie Jezus dał swym uczniom przed samym wniebowstąpieniem brzmiało: “Idąc tedy nauczajcie wszystkie narody chrzcząc je w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego ucząc je przestrzegać wszystkiego com wam przykazał. A oto Jam jest z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata”. Mateusza 28,19.20. “Nie tylko za tymi proszę lecz i za onymi, którzy przez słowo ich uwierzą we mnie”. Jana 17,20. Rozkaz ten obowiązuje wszystkich, którzy przez Jego uczniów uwierzą w Jego słowo. Wszyscy powinni przyjąć do serca nauki dane przez Jezusa w Jego słowie odnoszące się do rzeczywistej pobożności. Wszyscy ci, którzy są powołani od Boga, mają przedłożyć je ludowi. S4 401.1

Chrystus otworzył uczniom Pismo Święte zaczynając od Mojżesza i proroków. Zapoznał ich ze wszystkimi rzeczami odnoszącymi się do Jego własnej osoby i wyłożył im proroctwa. Apostołowie w swych kazaniach wracali się wstecz do Adama, prowadzili swych słuchaczy przez proroctwa i kończyli na ukrzyżowanym Chrystusie wzywając do pokuty grzeszników i do porzucenia grzechów a nawrócenia się do Boga. Dziś zastępy Jezusa powinny iść za ich przykładem i w każdym kazaniu uwielbiać Jezusa jako Zbawiciela, który jest “wszystkim we wszystkich”. S4 401.2

Formalizm panuje nie tylko w nominalnych kościołach lecz wzmaga się w zastraszający sposób wśród tych, którzy wyznają że zachowują przykazania Boże i oczekują bliskiego powtórnego przyjścia Chrystusa w obłokach niebieskich. Nie powinniśmy być ograniczeni w naszych poglądach ani hamować nasze zdolności do spełnienia dobrych uczynków. Nie możemy być ograniczeni w swych poglądach ani ograniczeni w nowych zdolnościach czynienia dobra gdy rozszerzymy nasz wpływ i powiększymy nasze plany według tego jak Opatrzność otwiera nam drogę, będziemy bardziej gorliwi w unikaniu świeckiego bałwochwalstwa. Im większe czynimy wysiłki aby być pożytecznymi tym więcej musimy się starać o mądrość Bożą chcąc popierać we wszystkich gałęziach dzieło według rozporządzenia Bożego a nie według zapatrywań świata. Nie bierzmy sobie żadnego wzoru ze świata lecz korzystajmy o ile tylko można z darów od Boga nam udzielonych aby głosić naszym bliźnim prawdę. S4 401.3

Gdyby uczynki naszego ludu były bardziej zgodne z naszym wyznaniem wiary to o wiele więcej byłoby można zdziałać niż zdziałano dotąd. Gdy będziemy mieli między sobą ludzi tak oddanych Bogu jak Eliasz i posiadali wiarę jaką on posiadał, wówczas ujrzymy siłę Bożą w działaniu gdyż objawi się nam Bóg tak samo jak świętym mężom przed laty, a gdy mężowie poznawszy swe braki i ułomności będą w wierze walczyć z Bogiem jak Jakub, wówczas ujrzymy te same owoce, siła Boża zstąpi na ludzi na skutek modlitwy zanoszonej z wiarą. Jednak bardzo mało jest wiary na ziemi. Tylko niektórzy żyją w ścisłej łączności z Bogiem. Czyż możemy oczekiwać większej siły i wierzyć iż się Bóg objawi synom ludzkim, gdy się tak lekceważąco odnosimy do Jego słowa a serca nasze nie są poświęcone przez prawdę? Ludzie jeszcze nienawróceni, pewni siebie i sami z siebie zadowoleni, głoszą innym prawdę. Ale Bóg nie współdziała z nimi ponieważ nie prowadzą poświęconego życia. Nie chodzą w pokorze przed Bogiem. Potrzebujemy prawdziwie nawróconych kaznodziejów, wówczas dopiero ujrzymy Boże światło a moc Boża będzie wspierać nasze starania. S4 402.1

Stróżowie postawieni w dawnych czasach na murach Jeruzalemu i innych miastach, zajmowali bardzo odpowiedzialne stanowisko. Od ich wierności zależało bezpieczeństwo wszystkich mieszkańców owych miast. Nie mogli ustawać we dnie ani w nocy jeżeli zagrażało niebezpieczeństwo. Musieli wołać co kilka minut aby wszyscy czuwali i aby wiedzieli że żadnemu z nich nie stało się nieszczęście. Stróżowie stali na kilku wzniesieniach skąd widać było najważniejsze miejsca, które musiały być strzeżone w razie potrzeby, wydawali okrzyki przestrogi lub radości gdyż podawano kolejne słowa od jednego do drugiego póki nie okrążyły całego miasta. S4 402.2

Stróżowie ci przedstawiają kaznodziejów, od wierności których zależy zbawienie dusz. Szafarze tajemnic Bożych powinni stać jako stróżowie na murach Jeruzalem i skoro tylko ujrzą nadciągający miecz powinni wypowiadać słowa przestrogi. Gdy straż śpi na swych posterunkach a duchowe zmysły są także uśpione i nie dostrzegają żadnego niebezpieczeństwa, ludzie giną a Bóg uczyni ich odpowiedzialnymi i zażąda krwi z rąk tych stróżów. S4 402.3

“Ciebiem, synu człowieczy, ciebiem postanowił stróżem domu Izraelskiego abyś słysząc słowo z ust moich przestrzegał ich ode mnie”. Ezechiela 33,7. Stróżowie muszą być w ścisłej łączności z Bogiem, słuchać Jego głosu i poddawać się kierownictwu Jego Ducha aby lud nie zwracał się do nich daremnie. “Gdybym Ja tedy rzekł niezbożnemu: Niezbożniku! śmiercią umrzesz, a ty byś mu tego nie powiedział, przestrzegając niezbożnika od drogi jego, ten ci niezbożnik dla nieprawości swojej umrze ale krwi jego z ręki twojej szukać będą. Ale jeźlibyś ty przestrzegał niezbożnego od drogi jego aby się od niej odwrócił, wszakże nie odwróciłby się od drogi swojej, onci dla nieprawości umrze ale ty duszę swoją wybawisz”. Ezechiela 33,8.9. Posłowie Jezusa powinni się mieć na baczności przez ich niewierność aby nie zginęły ich własne dusze i dusze, które ich słuchają. S4 403.1

Widziałam zbory w różnych państwach, które głoszą że zachowują przykazania Boże i oczekują powtórnego przyjścia Jezusa. Wśród nich panuje ogromna obojętność, pycha, miłość do świata i zimna formalność. Ci ludzie stają się podobnymi do dawnego Izraela z powodu braku pobożności. Wielu chlubi się swoją pobożnością ale nie umieją panować nad sobą. Chęć wyżycia się i namiętności biorą górę, własne “ja” zajmuje pierwsze miejsce. Wśród nich znajduje się wielu ludzi dziwacznych i bezwzględnych, zarozumiałych, pysznych i niepoświęconych. A przecież niektórzy z nich są kaznodziejami głoszącymi święte prawdy. Jeśli nie będą pokutować, Pan przyjdzie i poruszy świecznik ich z miejsca swego. Przekleństwo Zbawiciela nad nieurodzajną figą jest kazaniem dla wszystkich obłudników i świętoszków, którzy błyszczą przed światem tylko liśćmi ale nie wydają żadnego owocu. Co za zarzut dla tych, którzy mają kształt pobożności, a jednak w sercu i w swym chrześcijańskim życiu jej skutku się zaparli. On, który z miłością odniósł się do upadłych grzeszników, który nigdy nie odrzucił prawdziwej pokory i żalu, bez względu na wielkość przewinienia używał najtwardszych słów względem tych co mieli tylko kształt pobożności ale się skutku jej zaparli. S4 403.2