Świadectwa dla zboru III

41/94

Ostre świadectwo w zborze

Wielu ludzi staje się niecierpliwymi i podejrzliwymi gdyż niepokoją ich częste przestrogi i nagany z powodu popełnionych grzechów. Wierny Świadek mówi: “Znam uczynki twoje”. Motywy, zamiary, niewiara, podejrzliwość i zawiść mogą być ukryte przed ludźmi lecz nie przed Chrystusem. Wierny Świadek przychodzi jako doradca: “Radzę ci, abyś nabył u mnie złota w ogniu wypróbowanego, abyś się wzbogacił i abyś przyodział szaty białe, aby nie wystąpiła na jaw haniebna nagość twoja oraz maści, by nią namaścić oczy twoje abyś przejrzał. Wszystkich, których miłuję, karcę i smagam, bądź tedy gorliwy i upamiętaj się. Oto stoję u drzwi i kołaczę, jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną. Zwycięzcy pozwolę zasiąść ze inną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem wraz z Ojcem moim na jego tronie”. Objawienie 3,18-21. S3 256.4

Ci, którzy są napominani przez Ducha Bożego, nie powinni oburzać się na skromne narzędzie Boże. To Bóg a nie błądzący śmiertelnik mówi do nich aby uratować ich przed zgubą. Ci, którzy gardzą ostrzeżeniem, zostaną pozostawieni ślepymi, oszukują sami siebie. Lecz ci, którzy baczą na przestrogi i gorliwie wyzbywają się swoich grzechów by otrzymać potrzebny dar łaski, otworzą drzwi swojego serca aby umiłowany Zbawiciel wszedł i zamieszkał z nimi. Ta grupa ludzi zawsze będzie pozostawała w doskonałej harmonii ze świadectwami Ducha Bożego. S3 257.1

Kaznodziejom, którzy głoszą prawdę na nasz czas, nie wolno zaniedbać poważnego poselstwa odnoszącego się do Laodycejczyków. Świadectwo Wiernego Świadka nie jest poselstwem miłym i przyjemnym. Pan nie mówi do nich: “Jesteście bliscy prawdy, znosicie karanie i naganę, na które nie zasłużyliście, niepotrzebnie jesteście zniechęcani surowością [oskarżeń i nagan], nie jesteście winni tego zła i grzechów, za które jesteście ganieni.” S3 257.2

Wierny Świadek oświadcza że wtedy gdy będzie się nam wydawać iż naprawdę znajdujemy się w dobrym stanie — w stanie duchowej pomyślności — właśnie wtedy będziemy potrzebowali wszystkiego. Nie wystarczy gdy kaznodzieje głoszą tylko teorię, powinni ją głosić w powiązaniu z praktyką. Powinni przestudiować praktyczne nauki jakich Chrystus udzielił swoim uczniom i równocześnie ściśle zastosować je w stosunku do własnej osoby a także przekazać do stosowania ludowi. Ponieważ Chrystus kieruje to karcące poselstwo do swego ludu, to czyż jest to dowodem tego iż ich nie miłuje? O nie! On umarł aby ich wybawić od śmierci, miłuje ich miłością Boską a tych, których miłuje — karci. “Wszystkich, których miłuję, karcę i smagam”. Objawienie 3,19. Lecz wielu nie chce przyjąć poselstwa zesłanego w ogromnej łasce z nieba. Nie mogą znieść tego że mówi się o zaniedbywaniu przez nich obowiązków, o winie, o samolubstwie, o pysze i o umiłowaniu świata. S3 257.3

Było mi pokazane że Bóg powierzył mojemu mężowi i mnie szczególne zadanie aby nieść jasne świadectwo Jego ludowi: “Wołaj całym gardłem, nie zawściągaj, wynoś głos swój jako trąba a opowiedz ludowi mojemu przestępstwa ich a domowi Jakubowemu grzechy ich.” Lecz pewna grupa ludzi nie chce przyjąć napomnień i usprawiedliwiają nawet tych, których Bóg chce napominać i naprawiać. Tacy ludzie sympatyzują z tymi, których On chce obudzić aby nie uświadamiali sobie prawdziwego ubóstwa. S3 258.1

Wielu przyjmuje głos Boga od Jego sług z obawą i z niedowierzaniem. Odrzucają wysłuchiwanie napomnień i ostrzeżeń i wyczekują dopóki, dopóty nie zniknie wszelki cień niepewności z ich myśli. Lecz niewiara sprzeciwia się doskonałemu poznaniu, nigdy nie ustąpi dowodom, które Bóg ochotnie nam daje. Od swojego ludu wymaga wiary, która oparta jest na dowodach, nie na doskonałej wiedzy. Ci naśladowcy Jezusa, którzy przyjmują Boże słowo, muszą słuchać Bożego głosu w zgiełku innych głosów. Aby rozpoznać Boży głos wymaga to wzmożonej uwagi. S3 258.2

Ci, którzy nie będą działali pomimo jasnych Bożych wezwań lecz oczekują pewniejszych dowodów i dogodniejszej okazji, wejdą do ciemności ponieważ objawione im światło zostanie odjęte. Odrzucone światło i dowody nie muszą się już więcej pokazać. S3 258.3

Wielu jest kuszonych wobec tych, którzy zniesławiają dzieło, wątpią i kwestionują. Niektórzy zaś mają pokusy zrzucenia winy za trudności i kłopoty ludu Bożego w stosunku do świadectw, które udzielają napomnień wierzącym. Sądzą że winni są ci, którzy przynoszą ostrzegawcze poselstwo, wskazują na grzech i starają o naprawę ich uchybień. Wielu jest zwodzonych przez przeciwnika dusz. Uważają że wysiłki brata i siostry White byłyby akceptowane gdyby ustawicznie nie ganiły zła i nie objawiały przestępstw i grzechów. Było mi pokazane że Bóg powierzył nam tę pracę i złożył to zadanie na nas ale niektórzy zabraniali przystępu do ludu by nieść i mówić ostrzegawcze świadectwa napominające grzech, obalać podejrzliwość i nienawiść ludzi posądzających i szerzących niewiarę w świadectwa. Szatan ze swoimi pokusami sieje zamęt między tymi co powątpiewają i niedowierzają. Sugeruje im że możemy szerzyć niewiarę. Niektórzy stróżowie szerzą swoje pozorne, świętoszkowate postępowanie co ma dziesięciokrotnie gorszy wpływ na tych, którzy źle postępują i umacnia ich w tym. Wszystko to pomniejsza nasze wysiłki i wpływ oraz osłabia zaufanie ludu Bożego do naszej działalności bardziej niż gdyby zło objawione było otwarcie a nie pod pokrywką świętoszkowatości. Widziałam że te biedne dusze zostały zwiedzione przez szatana. Łudzą się że wszystko jest w porządku, żyją w Bożej miłości i życzliwości, że mają szeroki duchowy horyzont myślenia i dlatego są biedni, ślepi, ubodzy, nieszczęśliwi. Wykonują dzieło szatana a uważają i mówią że są gorliwymi dla Boga. S3 258.4

Niektórzy nie przyjmą świadectwa, które nam Bóg dał, twierdząc że jesteśmy zwiedzeni a oni są w porządku. Uważają że lud Boży nie potrzebuje wyraźnego jasnego działania i napominania gdyż Bóg jest z nimi. Ci okłamani, kuszeni ludzie, którzy stale oponują sprawiedliwemu potępianiu grzechu, będą wołać: “Mówcie nam rzeczy przyjemne!” Jak pasuje to z poselstwem Wiernego Świadka Laodycei, w tym nie może być żadnej wątpliwości. Słudzy Boży muszą to poselstwo nieść pewnie. Ono musi przebudzić lud ze swego stanu letniości, stanu bezpieczeństwa, które jest niebezpiecznym zwiedzeniem, ma wskazywać na jego prawdziwy stan przed Bogiem. To świadectwo, jeżeli będzie przyjęte, obudzi do działania, doprowadzi do pokory i wyznania grzechu. Wierny świadek mówi: “Znam uczynki twoje żeś nie jest ani zimny ani gorący”. A dalej mówi: “Ja którykolwiek miłuję, strofuję i karzę. Bądź tedy gorliwym a pokutuj. A potem by kto usłyszał głos mój i otworzył drzwi, wnijdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną. Kto zwycięży dam mu siedzieć z sobą na stolicy mojej, jakom ja zwyciężył i usiadłem z Ojcem moim na stolicy Jego”. S3 259.1

Lud Boży musi dostrzec i poznać swoją nieprawość i przebudzić się, gorliwie pokutować i wyzbyć się grzechów które go doprowadziły do tak żałosnego stanu: nędzy, ślepoty, biedy i tak strasznego zwiedzenia. Było mi ukazane że w prawdziwym zborze Bożym musi żywo oddziaływać ostre i wyraźne świadectwo. Tylko to odpowiada poselstwu Laodycejskiemu. Zło trzeba karcić, grzech koniecznie nazwać po imieniu, nieprawość natychmiast ścigać ze wszelką stanowczością i wszystkie te rzeczy muszą być oddalone od ludu Bożego. S3 260.1