Historia zbawienia

155/230

Anioł odwiedza Korneliusza

Gdy Korneliusz się modlił, Bóg skierował do niego posłańca z nieba, który wzywając go po imieniu, przemówił. Setnik zląkł się, lecz poznał, że to Bóg zesłał anioła, aby go oświecić, więc rzekł: “Co jest, Panie? I rzekł mu: Modlitwy twoje i jałmużny twoje jako ofiara dotarły przed oblicze Boże. Przeto poślij teraz mężów do Joppy i sprowadź niejakiego Szymona, którego nazywają Piotrem; przebywa on w gościnie u niejakiego Szymona, garbarza, który ma dom nad morzem”. Dzieje Apostolskie 10,4-6. HZ 174.3

Pan i tym razem zaznaczył, że do głoszenia ewangelii wyznaczył kaznodziejów i zorganizowany zbór. To nie anioł miał opowiadać Korneliuszowi historię o krzyżu. O ukrzyżowanym, zmartwychwstałym i wniebowziętym Zbawicielu miał go pouczyć człowiek, który tak jak on był poddany ludzkim słabościom i pokusom. Anioł został posłany po to, aby skierować Korneliusza do sługi Bożego. To Piotr miał mu wskazać, w jaki sposób może być zbawiony wraz z całym domem. HZ 174.4

Korneliusz chętnie wysłuchał polecenia i natychmiast wysłał posłów, aby — zgodnie ze wskazówkami anioła — odszukali Piotra. Ścisłe informacje, określające nawet zajęcie człowieka, u którego Piotr mieszkał, służą za dowód, że niebo doskonałe zna sytuację ludzi we wszystkich okolicznościach życia. Bóg jednakowo zajmuje się skromnym robotnikiem, jak i królem siedzącym na tronie. Ludzkie okrucieństwo, chciwość, tajemne zbrodnie i samolubstwo są Mu tak samo znane jak dobre uczynki, miłosierdzie, szczodrość i uprzejmość. Nic nie ukryje się przed Bogiem. HZ 174.5