Ze skarbnicy świadectw I

315/331

Co osłabia ducha?

Moja miłość ku tobie skłania mnie do pisania. Przygniata mnie brzemię odpowiedzialności, które biorę na siebie, pisząc ci o tych sprawach. Własnym postępowaniem zamykasz bramy nieba sobie i swoim dzieciom, ponieważ ani ty, ani one, nigdy tam nie wejdziecie z waszym obecnym, posiadającym braki charakterem. Ty, moja siostro, grasz żałosną rolę. Święci aniołowie ze smutkiem spoglądają na ciebie, a złe duchy z triumfem patrzą, jak tracisz, i to szybko, cnoty chrześcijańskiego charakteru, a szatan na ich miejsce wszczepia własne, złe cechy. SS1 404.2

Czytasz powieści i romanse, aż w końcu sama zaczęłaś żyć w świecie wyobraźni. Wpływ czytania takiej lektury jest szkodliwy zarówno dla umysłu, jak i dla ciała. Osłabiasz umysł i obciążasz straszliwie siły fizyczne. Bywają chwile, że twego umysłu nie można bez mała nazwać zdrowym, ponieważ twoja wyobraźnia, pod wpływem wymyślonych historii, jest nadmiernie pobudzona. Umysł powinno się tak kształtować, by wszystkie jego władze rozwijały się równomiernie. Pewien określony sposób kształcenia może wzmocnić poszczególne zdolności, gdy w tym samym czasie inne pozostają nie rozwinięte, przestają działać, są jakby sparaliżowane. Źle dobrana lektura wpływa ujemnie na pamięć. Skutkiem tego jest zachwianie równowagi umysłu, stajemy się nerwowi, czujemy zmęczenie, prawie cały organizm jest rozstrojony. Jeżeli siła wyobraźni jest ustawicznie pobudzana czytaniem literatury opartej na fikcji, to szybko wyobraźnia staje się tyranem, który opanowuje wszystkie inne siły duchowe, co z kolei powoduje nierówne, kapryśne usposobienie i wypacza instynkty. SS1 404.3

Twój umysł jest przesycony. Naładowałaś go wiedzą z rozmaitych dziedzin, z polityki, historii, teologii, a także anegdotami, ale tylko część z tego może zatrzymać twoja maltretowana pamięć. Mniejsza ilość wiadomości, wchłonięta przez dobrze wyszkolony umysł, miałaby o wiele większą wartość. Swemu umysłowi nie pozwoliłaś działać jak należy. Dlatego twoja wola i nastroje panują nad tobą, zamiast ci służyć, i w rezultacie tracisz siły fizyczne i umysłowe. SS1 405.1

Przez całe lata twój umysł był podobny szemrzącemu strumieniowi, niemal wypełnionemu różnymi kamieniami i zielskiem. Jego wody płynęły na próżno. Gdybyś swoje siły kierowała ku wyższym celom, nie byłabyś tak chora, jak obecnie. Myślisz, że wolno ci mieć pełną swobodę w czytaniu ponad miarę i okazywaniu kaprysów. Widziałam o północy lampkę świecącą w twoim pokoju, chłonęłaś jedną z tych fascynujących historii, wprawiającą w stan podniecenia i tak już podekscytowany umysł. Ten sposób postępowania zmniejszył twoje siły żywotne i osłabił cię fizycznie, umysłowo i moralnie. Brak regularnego trybu życia spowodował nieporządek w twoim domu. Jeżeli taki stan będzie istniał nadal, twój umysł wpadnie w chorobę. Nie tylko zlekceważyłaś czas łaski dany ci przez Boga, ale zmarnowałaś swoje życie. SS1 405.2