Śladami Wielkiego Lekarza

35/183

Nauczanie zasad zdrowia

Głoszący ewangelię powinni być też przygotowani do udzielania wskazówek dotyczących zasad prowadzenia zdrowego życia. Wszędzie panuje choroba, ale często może być usunięta dzięki zwróceniu uwagi na zasady zdrowia. Ludziom trzeba pokazać, jaki jest wpływ zdrowego życia na pomyślność w życiu doczesnym, jak i na przyszłe życie. Trzeba im uświadomić odpowiedzialność za ich ciało przygotowane przez Stworzyciela jako miejsce Jego zamieszkania; dlatego On pragnie, aby byli wiernymi gospodarzami. Trzeba im wpoić prawdę zawartą w słowach Pisma Świętego: “Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, i będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim”. 2 Koryntian 6,16. SWL 95.3

Tysiące ludzi potrzebuje i chętnie przyjmuje informacje dotyczące prostych metod pielęgnacji chorych, metod, które zastępują używanie trujących leków. Istnieje też wielka potrzeba pouczania o stosowaniu właściwej diety. Złe nawyki dotyczące jedzenia i niezdrowe pożywienie są powodem niewstrzemięźliwości, występków i demoralizacji, które są przekleństwem świata. SWL 96.1

W nauczaniu zasad zdrowia zwróćmy najpierw uwagę na podstawę reformy — jej cel — najwyższy stopień rozwoju ciała, ducha i duszy. Wskażcie, że prawa natury są prawami Boga mającymi służyć naszemu dobru; posłuszeństwo tym prawom przyniesie nam szczęście w tym życiu i przygotuje do przyszłego. SWL 96.2

Zachęćcie ludzi do szukania objawienia Bożej miłości i mądrości w dziełach przyrody. Rozbudźcie w nich zainteresowanie zdumiewającym organizmem, jakim jest ludzkie ciało, i prawami, jakie nim rządzą. Ci, którzy zauważą dowody miłości Bożej i pojmą nieco z mądrości i błogosławieństw płynących z Jego praw i posłuszeństwa im, zmienią podejście do swoich powinności i obowiązków. Nie będą patrzeć na reformę zdrowia jak na konieczność samozaparcia, ale przyjmą ją jako nieocenione błogosławieństwo. Każdy, kto służy ewangelii, powinien traktować informowanie innych o zdrowym stylu życia jako określoną część swojej pracy. Ta praca jest bardzo potrzebna i świat stoi dla niej otworem. SWL 96.3

Wszędzie panuje skłonność do zastępowania pracy indywidualnej działaniem organizacji. Ludzka mądrość dąży do zespolenia, do centralizacji, do wznoszenia dużych kościołów i instytucji. Większość ludzi (działających dotąd samodzielnie) pozostawia dzieło dobroczynności instytucjom i zrzeszeniom; unikają kontaktu ze światem i ich serca stygną. Stają się samolubni, a miłość do Boga i ludzi wygasa w ich duszach. SWL 96.4

Chrystus zaleca swym naśladowcom pracę osobistą — pracę, której nikt inny nie może wykonać. Służenie chorym i biednym, niesienie poselstwa zgubionym nie może być wyłącznym przywilejem stowarzyszeń czy instytucji dobroczynnych. Ewangelia wymaga osobistej odpowiedzialności, osobistego wysiłku, osobistego poświęcenia. SWL 96.5

“Wyjdź na drogi i między opłotki i przymuszaj, by weszli — brzmi zlecenie Chrystusa — niech będzie zapełniony dom mój”. Łukasza 14,23. On doprowadza ludzi do kontaktu z tymi, którym mogą przynieść pomoc. “Biednych bezdomnych przyjmiesz do domu, gdy zobaczysz nagiego, przyodziejesz go”. Izajasza 58,7. “Na chorych ręce kłaść będą, a ci wyzdrowieją”. Marka 16,18. Przez bezpośredni kontakt, przez osobistą służbę błogosławieństwa ewangelii są przyjmowane. SWL 97.1

Bóg, dając światło swemu ludowi w dawnych czasach, nie powierzył swego dzieła jednej, uprzywilejowanej grupie. Daniel był księciem judzkim, Izajasz pochodził z linii królewskiej, ale Dawid był pasterzem, podobnie jak Amos. Zachariasz był jeńcem Babilonu, a Elizeusz rolnikiem. Pan powoływał na swych reprezentantów proroków i książąt, szlachetnie urodzonych i prostych, ucząc ich prawd, które mieli nieść światu. SWL 97.2

Każdemu, kto staje się uczestnikiem łaski Bożej, Pan wyznacza pracę dla innych. Powołani, mamy stanąć na wyznaczonym miejscu mówiąc: “Oto jestem, poślij mnie”. Izajasza 6,8. Czy to kaznodzieja, pielęgniarka czy lekarz, robotnik czy rolnik, wykształcony czy też nie, jeśli jest chrześcijaninem, ciąży na nim odpowiedzialność za innych. Nasze zadanie — to przekazanie ewangelii zbawienia. Każde przedsięwzięcie powinno być środkiem do osiągnięcia tego celu. SWL 97.3

Ci, którzy podejmą wyznaczoną im pracę, staną się nie tylko błogosławieństwem dla innych, ale sami będą ubłogosławieni. Poczucie dobrze spełnionego obowiązku będzie osłodą dla duszy. Przygnębiony zapomni o swym smutku, słaby poczuje się silnym, nie uświadomiony mądrym, a wszyscy znajdą niezawodnego pomocnika w Tym, który ich powołał. SWL 97.4

Kościół Chrystusa został powołany do służby i takie jest jego hasło. Jego członkowie są żołnierzami, którzy mają być przygotowani do walki pod sztandarem Wodza ich zbawienia. Chrześcijańscy kaznodzieje, lekarze i nauczyciele mają do wykonania zadanie, jakiego wielu nie rozumie. Powinni nie tylko służyć ludziom, ale uczyć ich służby. Nie tylko mają uczyć właściwych zasad, ale uczyć swych słuchaczy, aby je również przekazywali. Prawda, jeśli według niej się nie żyje i nie przekazuje się jej, traci swą życiodajną moc i uzdrawiającą siłę. Błogosławieństwo może być wtedy zachowane, gdy jest dzielone. SWL 97.5

Monotonność naszej służby dla Boga musi być przerwana. Każdy członek zboru powinien być zaangażowany do jakiegoś działu Jego służby. Nie wszyscy potrafią robić to samo, ale każdy powinien czynić to, co jest w jego mocy, aby powstrzymać lawinę chorób i nędzy, która niszczy nasz świat. Wielu byłoby chętnych do pracy, gdyby wiedzieli, od czego rozpocząć. Potrzebują pouczenia i zachęty. SWL 98.1

Każdy zbór powinien być szkołą wychowania chrześcijańskich pracowników. Jego członkowie powinni być przygotowani do organizowania studium biblijnego, do prowadzenia lekcji szkoły sobotniej, powinni wiedzieć, jak najlepiej pomagać biednym, pielęgnować chorych i jak pracować dla nie nawróconych. Powinny być zorganizowane szkoły medyczne, szkoły gotowania i różne kursy przygotowujące do chrześcijańskiej służby. Nauka powinna być wspierana praktycznymi zajęciami pod okiem doświadczonych instruktorów. Nauczyciele powinni osobiście pracować wśród ludzi, aby ci, którzy dołączą do nich, mogli korzystać z ich przykładu. Przykład ma o wiele większą wartość niż wiele rad. SWL 98.2

Wszyscy powinniśmy rozwijać swoje fizyczne i umysłowe zdolności, jak tylko to jest możliwe, abyśmy mogli pracować dla Boga wszędzie tam, gdzie nas powoła. Ta sama łaska, która spływała na Pawła i Apollosa, przygotowując ich tak wyśmienicie, może być udzielona również obecnie misjonarzom Chrystusa. Bóg życzy sobie, aby Jego dzieci posiadały inteligencję i wiedzę, żeby wyraźnie i z mocą chwała Jego była objawiona światu. SWL 98.3

Wykształceni pracownicy, jeśli poświęcili się Bogu, mogą działać w bardziej różnorodny sposób i wykonać większe dzieło niż ci, którzy wykształcenia nie mają. Ćwiczenie umysłu daje im przewagę. Jednak również z pożytkiem dla innych mogą pracować ci, którzy nie mają wielkich talentów ani specjalnego wykształcenia. Bóg używa tych ludzi, którzy dają mu przyzwolenie. Nie te osoby posiadają największe znaczenie w dziele, które błyszczą talentem i wymownością i których rezultaty pracy są największe. W tej pracy potrzebni są mężczyźni i kobiety, którzy usłyszeli poselstwo z nieba. Najdzielniejszymi pracownikami są ci, którzy odpowiedzieli na zaproszenie: “Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie”. Mateusza 11,29. SWL 98.4

Potrzebni są ludzie pełni oddania. Wielkim pragnieniem każdego, którego sercem włada Bóg, jest służenie tym, którzy jeszcze nie doznali Jego miłości. Ich położenie chrześcijanin przyjmuje jak własną niedolę. Poświęca swoje życie, idzie naprzód jako posłaniec nieba, inspirowany Bożym poselstwem, do pracy, w której będą pomagać aniołowie. SWL 99.1

Jeżeli ci, którym Bóg powierzył wielkie zdolności, wykorzystywać je będą na własny użytek, to po pewnym czasie próby zostaną pozostawieni własnemu losowi. Bóg powoła wtedy ludzi nie tak wspaniale wykształconych, ale pokornych, i uczyni słabych mocnymi, ponieważ zaufali Mu, że może dla nich zrobić to, czego oni sami nie potrafią. Bóg przyjmie ochotną służbę i uzupełni braki. SWL 99.2

Pan często wybiera na swych współpracowników ludzi, którzy nie mieli możliwości uzyskania wyższego wykształcenia, ale wykorzystywali swoje talenty jak najgorliwiej, a Pan wynagrodził ich pilność i wierność dla Jego sprawy. Był świadkiem ich łez, wysłuchał modlitwy i tak jak błogosławił więźniów na dworze babilońskim, tak dzisiaj daje mądrość i umiejętności swoim sługom. SWL 99.3

Często ludzie ze skromnymi wiadomościami szkolnymi, o niskiej pozycji społecznej przez łaskę Chrystusa osiągali wspaniałe wyniki w zdobywaniu dusz. Tajemnica ich sukcesów leży w całkowitym zaufaniu Bogu. Codziennie uczyli się od Tego, który jest cudowny w radzie i potężny w czynie. SWL 99.4

Takim pracownikom należy dodać odwagi i postawić obok ludzi zdolnych, aby ci zapełnili luki, które pozostawili inni. Szybka ocena tego, co jeszcze powinno być zrobione, gotowość niesienia pomocy potrzebującym, uprzejme słowa i uczynność otwierają drzwi, które w innym przypadku pozostałyby zamknięte. Zbliżając się do tych, którzy mają kłopoty, drogą przyjacielskiej perswazji potrafią znękane dusze przyciągnąć do Boga. Czynią to, czego tysiące innych ludzi o większych zdolnościach nie były w stanie uczynić. SWL 99.5