Świadectwa dla zboru V

121/125

Rozdział 87 — Pracownicy dzieła

Fakt że tak wielu ludzi jest związanych ze sobą w zborze w Battle Creek i że tak wiele ważnych interesów tam się gromadzi, czyni z niego naczelne pole misyjne. Ludzie ze wszystkich części kraju przybywają do sanatorium a wiele młodzieży z różnych stanów uczęszcza do szkoły. Pole to wymaga najbardziej poświęconych, wiernych pracowników i samych najlepszych metod pracy aby nieustannie wywierać silny wpływ na rzecz Chrystusa i prawdy. Kiedy praca będzie prowadzona tak jak chce Bóg, zbawcza moc łaski Chrystusa będzie objawiona wśród tych, którzy wierzą prawdzie i będą oni światłością dla innych. S5 721.1

Lecz w Battle Creek istnieją smutne zaniedbania wielu okazji znajdujących się pod ręką aby utrzymać serce dzieła w zdrowym stanie. Mocne uderzenie serca powinno być odczuwane we wszystkich częściach ciała wierzących. Lecz jeżeli samo serce jest chore i słabe w działaniu, wszystkie dziedziny dzieła będą osłabione. Jest absolutnie ważną sprawą aby istniała zdrowa moc dzieła w tym centralnym punkcie, aby prawda mogła być niesiona całemu światu. Znajomość tego ostatniego ostrzeżenia musi zostać rozniesiona wszędzie do rodzin i społeczeństw i będzie wymagało mądrego dowódctwa zarówno układania planów jak kształcenia ludzi do pomocy w dziele. S5 721.2

Kiedy rok po roku dzieło Jego rozszerza się, potrzeba doświadczonych pracowników staje się coraz pilniejsza i jeżeli lud Pana będzie kroczył w Jego radach, pracownicy tacy zostaną rozwinięci. Kiedy będziemy polegać twardo na Bogu w sprawie mądrości i siły, On spowoduje że rozwiniemy nasze zdolności jak najpełniej. Kiedy pracownicy będą zdobywali moc umysłową i duchową i będą się zaznajamiać z celami i postępowaniem Bożym, będą mieli jaśniejsze poglądy na pracę na obecny czas i będą lepiej wykwalifikowani zarówno do układania jak i do wykonania planów jej rozwoju. W ten sposób mogą zachować pokój otwierającej się opatrzności Bożej. S5 721.3

Powinno się czynić stałe wysiłki aby przyjmować nowych pracowników. Powinno się spostrzegać i rozpoznawać talent. Osoby pobożne i zdolne powinny być zachęcane do zdobywania koniecznego wykształcenia aby mogły zostać przystosowane do pomagania w szerzeniu światła prawdy. Wszyscy, którzy są kompetentni do czynienia tego, powinni być prowadzeni do angażowania się w jakąś dziedzinę pracy zgodnie ze swoimi umiejętnościami. S5 722.1

Poważna i doniosła praca na obecny czas nie ma być wykonywana aż do jej ukończenia przez wysiłki kilku wybranych tylko osób, które dotychczas ponosiły odpowiedzialność w dziele. Kiedy ci, których Bóg powołał do pomocy w zakończeniu pewnej pracy, doprowadzą ją tak daleko jak mogą przy zdolnościach jakie On im dał, Pan nie pozwoli na to aby dzieło zatrzymało się na tym etapie. W swojej opatrzności powoła On i przysposobi innych aby dołączyli do tych pierwszych aby razem mogli posuwać się jeszcze dalej naprzód i coraz wyżej podnosić sztandar. S5 722.2

Lecz są takie umysły, które nie wzrastają razem z dziełem. Zamiast dostosować się do jej wzrastających wymagań, pozwalają aby rozciągała się daleko poza nich, w ten sposób okazuje się że nie są w stanie pojąć wymogów czasu ani im sprostać. Kiedy ludzie, których Bóg przygotowuje do ponoszenia odpowiedzialności w sprawie dzieła, zabierają się do tego w trochę inny sposób niż ten w jaki dotychczas było ono prowadzone, starsi pracownicy powinni uważać aby ich postępowanie nie przeszkadzało tym pracownikom czy ograniczało dzieło. Niektórzy mogą nie zdawać sobie sprawy z wagi pewnych przedsięwzięć ponieważ nie widzą konieczności pracy we wszystkich jej aspektach i sami nie odczuwają ciężaru jaki Bóg złożył szczególnie na innych ludzi. Ci, którzy nie są specjalnie przygotowani do wykonywania pewnej pracy powinni się strzec aby nie stawali na drodze innym i nie przeszkadzali im w wypełnianiu celu Bożego. S5 722.3

Przypadek Dawida jest tutaj przykładem. Pragnął on wybudować świątynię Pańską i zgromadził bogate magazyny materiałów dla tego celu. Lecz Pan powiedział mu że nie może wykonywać tej roboty, musi ona przejść na jego syna Salomona. Duże doświadczenie Dawida umożliwi mu doradzanie Salomonowi i zachęcanie go gdyż ten młody człowiek musi zbudować tę świątynię. Zmęczone przepracowane umysły starszych pracowników mogą nie zawsze dostrzec wielkość dzieła i mogą nie być skłonni do dotrzymywania kroku otwierającej się opatrzności Bożej dlatego też duża odpowiedzialność nie powinna spoczywać całkowicie na nich. Mogliby nie wnosić do dzieła wszystkich elementów zasadniczych dla jego rozwoju, stąd byłoby ono opóźnione. S5 723.1

Z powodu braku mądrego zarządzenia dziełem w Battle Creek i w całym Stanie Michigan jest znaczne opóźnienie w stosunku do tego czym powinno być. Podczas gdy koniecznie musimy zrozumieć sytuację i potrzeby misji zagranicznych, powinniśmy także być w stanie zrozumieć potrzeby dzieła w samym centrum. Korzyści, które Bóg umieścił w naszym zasięgu, jeżeli będą właściwie udoskonalane, umożliwi to wysyłanie tam znacznie więcej pracowników. W naszych zborach istnieje potrzeba żywej pracy. Wyjątkowe poselstwo ukazujące ważność tego problemu, obowiązki i niebezpieczeństwa naszych czasów, powinno im być przedstawione nie chłodno i bez życia lecz z okazaniem ducha i mocy. Odpowiedzialność musi zostać złożona na członków zboru. Duch misyjny powinien być obudzony jak nigdy dotąd a pracowników powinno się nawoływać w miarę potrzeb, takich, którzy będą działać jako pasterze dla stada wkładając osobisty wysiłek w doprowadzeniu zboru do takiego stanu aby życie duchowe i działalność była widziana we wszystkich jego granicach. S5 723.2

Wiele talentów zostało zmarnowanych dla dzieła ponieważ ludzie na odpowiedzialnych stanowiskach nie strzegli ich. Ich wzrok nie sięgał wystarczająco daleko aby odkryć że dzieło Boże staje się zbyt rozciągnięte aby mogło być wykonane przez pracowników wówczas zatrudnionych. Wiele, bardzo wiele z tego co powinno być osiągnięte, jest wciąż niewykonane ponieważ ludzie zatrzymują dzieło Boże we własnych rękach zamiast rozdzielić pracę pomiędzy większą ilość pracowników i ufać że Bóg pomoże im w wysiłkach. Próbują wykonywać dzieło we wszystkich dziedzinach obawiając się że inni okażą się mniej skuteczni. Ich wola i sąd władały nad dziełem w tych różnych wydziałach a z powodu ich niezdolności podołania w objęciu wszystkich potrzeb dzieła w jego różnych częściach, poniesiono olbrzymie straty. S5 723.3

Trzeba koniecznie nauczyć się tej lekcji że dopóki Bóg wyznacza środki do pewnej pracy, nie wolno ich nam odkładać na bok a następnie modlić się i spodziewać że sprawi On cud aby zapełnić ten brak. Jeżeli rolnik nie zaorze i nie zasieje, Bóg przy pomocy cudu nie zapobiega wynikom jego zaniedbania. Czas żniw zastaje jego pola puste — nie ma ziarna do zbierania, nie ma snopów do zniesienia do gumień. Bóg zapewnił ziarno i glebę, słońce i deszcz, i gdyby gospodarz użył środków, które były w jego zasięgu, otrzymałby stosownie do swojego siania i pracy. S5 724.1

Istnieją wielkie prawa, które rządzą światem a sprawy duchowe kontrolowane są niezmiennymi zasadami. Jeżeli ma się osiągnąć żądane wyniki, musi się zastosować odpowiednie środki. Bóg wyznaczył każdemu człowiekowi jego pracę stosownie do zdolności. To właśnie poprzez wykształcenie i praktykę ludzie mają być wyuczeni aby stawiać czoła wszelkim nagłym przypadkom jakie mogą powstać i potrzebne jest mądre planowanie aby umieścić każdego w jego właściwej sferze aby zdobył doświadczenie, które przygotuje go do ponoszenia odpowiedzialności. S5 724.2

Lecz podczas gdy wykształcenie, praktyka i rada ludzi doświadczonych są zasadnicze, powinno się uczyć pracowników że nie mogą całkowicie polegać na opinii jakiegokolwiek człowieka. Jako wolni pracownicy Boga, wszyscy powinni prosić o Jego mądrość. Kiedy uczeń polega całkowicie na myślach kogoś innego i nie posuwa się dalej niż przyjmowanie jego planów, widzi tylko oczyma tego człowieka i jest tylko jego cieniem. Bóg traktuje ludzi jak istoty odpowiedzialne. Będzie On pracował przez swojego Ducha poprzez umysł jaki dał człowiekowi jeżeli człowiek ten da tylko Mu szansę pracowania i rozpozna Jego postępowanie. Pragnie On aby każdy używał swojego umysłu i sumienia dla siebie. Nie chce aby jeden człowiek stał się cieniem drugiego wypowiadając tylko sentymenty drugiego człowieka. S5 724.3

Wszyscy powinni kochać swoich braci i szanować swoich przywódców lecz nie powinni zrzucać na nich swoich ciężarów. Nie mamy przelewać wszystkich naszych trudności i kłopotów na umysły innych, męczyć ich. “A jeźli komu z was schodzi na mądrości, niech prosi u Boga, który ją szczerze wszystkim daje a nie wymawia, i będzie mu dana. Ale niech prosi z wiarą, nic nie wątpiąc”. Jakuba 1,5.6. Jezus zaprasza nas: “Pójdźcie do mnie wszyscy, którzyście spracowani i obciążeni, a Ja wam sprawię odpocznienie, weźmijcie jarzmo moje na się a uczcie się ode mnie żem Ja cichy i pokornego serca a znajdziecie odpocznienie duszom waszym, albowiem jarzmo moje wdzięczne jest a brzemię moje lekkie jest”. Mateusza 11,28-30. S5 725.1

Postawą chrześcijaństwa jest Chrystus sprawiedliwość nasza. Ludzie są indywidualnie odpowiedzialni przed Bogiem a każdy musi postępować jak Bóg mu każe, nie tak jak każe mu umysł kogoś innego bowiem jeżeli będzie się przyjmowało ten sposób pracy, dusze nie mogą wtedy przyjąć lub być kierowane przez Ducha wielkiego Jam Jest. Będzie się wciąż znajdować pod przemożnym ograniczeniem, które nie pozwala na żadną wolność działania czy wyboru. S5 725.2

Nie jest wolą Bożą aby Jego lud w Battle Creek pozostawał w obecnym stanie chłodu i bezczynności dopóki Bóg nie przebudzi go jakąś cudowną działającą mocą by zbór mógł być pobudzony do życia i aktywności. Gdybyśmy chcieli mądrze i pilnie, z modlitwą i wdzięcznością używać darów, za pomocą których światłość i błogosławieństwa mogłyby wstępować na lud Boży, wtedy żadna siła na ziemi nie byłaby w stanie zatrzymać tych darów przed nami. Lecz jeżeli odrzucamy, nie możemy spoglądać ku Bogu aby zdziałał cud i dał nam światłość, siłę i moc, ponieważ to nigdy się nie stanie. S5 725.3

Pan ukazał mi że ludzie na odpowiedzialnych stanowiskach stoją dokładnie na drodze Jego dzieła ponieważ uważają że praca musi być wykonywana a błogosławieństwo musi nadejść w sposób pewny i nie chcą uznać tego co przychodzi w jakikolwiek inny sposób. Moi bracia, oby Pan postawił tę sprawę przed wami tak jak ona wygląda. Bóg nie pracuje tak jak ludzie planują czy też jak pragną: “Postępuje w cudowny sposób by czynić cuda swoje”. Dlaczego odrzucamy metody pracy Pana ponieważ nie zgadzają się z naszymi poglądami? Bóg ma swoje wyznaczone kanały światłości lecz nie jest koniecznością abyśmy się kierowali umysłami jakiejś grupy ludzi. Kiedy wszyscy zajmą swoje wyznaczone miejsce w dziele Bożym szczerze poszukując mądrości i przewodnictwa u Niego, wtedy poczyni się wielki postęp w stronę umożliwienia świecenia światłości nad światem. Kiedy ludzie przestaną stawać na drodze, Bóg będzie pracował wśród nas jak nigdy przedtem. S5 726.1

Podczas gdy będzie się układać rozległe plany, należy bardzo troszczyć się o to by dzieło w każdej jego dziedzinie było harmonijnie zjednoczone z pracą w każdej innej dziedzinie czyniąc w ten sposób doskonałą całość. Lecz zbyt często jest dokładnie na odwrót i w wyniku tego dzieło Boże ma usterki. Jeden człowiek, który dogląda pewnej dziedziny pracy wyolbrzymia swoją odpowiedzialność aż w jego ocenie ten jeden dział znajduje się nad wszystkimi pozostałymi. Kiedy przyjmie się ten zawężony pogląd, wywiera się silny wpływ aby doprowadzić innych do oglądania tej sprawy w tym samym świetle. To jest natura ludzka lecz nie jest to duch Chrystusa. Proporcjonalnie do stosowania tej praktyki Chrystus zostaje wyparty z dzieła a własne “ja” zostaje postawione na pierwszym miejscu. S5 726.2

Zasady jakimi powinni się kierować pracownicy dzieła zostały wyłożone przez ap. Pawła. Mówi on: “Albowiem jesteśmy pomocnikami Bożymi”. 1 Koryntian 3,9. “A wszystko cokolwiek czynicie, z duszy czyńcie, jako Panu a nie ludziom”. Kolosan 3,23. A Piotr napomina wiernych: “Każdy jako wziął dar, tak nim jeden drugiemu usługujcie jako dobrzy szafarze rozlicznej łaski Bożej. Jeźli kto mówi, niech mówi jako wyroki Boże, jeśli kto posługuje, niech to czyni jako z siły, której Bóg dodaje, aby we wszystkim chwalony był Bóg przez Jezusa Chrystusa”. 1 Piotra 4,10.11. S5 726.3

Kiedy zasady te będą kontrolowały nasze serca, zdamy sobie sprawę z tego że dzieło nie jest nasze lecz Boga, że On troszczy się o każdą część wielkiej całości. Kiedy Chrystus i Jego chwała zostaną postawione na pierwszym miejscu a umiłowanie siebie połknięte przez miłość dla dusz, za które Chrystus umarł, wtedy żaden pracownik nie będzie zajęty jedną dziedziną dzieła aby stracić z oczu wagę każdej innej. To właśnie samolubstwo prowadzi do tego że ludzie uważają iż ta właśnie szczególna część dzieła, w której oni są zaangażowani, jest najważniejsza ze wszystkich. S5 727.1

To także samolubstwo powoduje uczucia ze strony pracowników że ich sąd musi być sądem, na którym można najbardziej polegać a ich metody pracy najlepsze lub że jest ich przywilejem w jakikolwiek sposób wiązać sumienie innego. Taki był duch przywódców żydowskich za czasów Chrystusa. W wynoszeniu siebie kapłani i rabini wprowadzili takie sztywne zasady i tak wiele form i ceremonii aby odwrócić umysły ludzi od Boga i nie pozostawili Mu żadnej szansy pracy dla siebie. W ten sposób stracono z oczu Jego miłosierdzie i miłość. Moi bracia, nie idźcie tą samą drogą. Niech umysły ludzi skierują się do Boga. Pozostawicie Mu szansę pracowania dla tych, którzy Go kochają. Nie narzucajcie ludziom reguł i przepisów, które jeżeli będzie się stosować, pozostawią ich pozbawionych Ducha Bożego jak stało się ze wzgórzami Gielboe, pozbawionymi rosy i deszczu. S5 727.2

Wśród naszego ludu istnieje godny ubolewania brak uduchowienia. Musi dokonać się wielka praca dla niego zanim będzie się mógł stać tym czym chciał Chrystus — światłością świata. Przez całe lata odczuwałam głęboki ból w duszy kiedy Pan przedstawiał mi brak w naszych zborach Jezusa i Jego miłości. Istnieje duch samowystarczalności i skłonności do walki o pozycje i przewagę. Widziałam że samouwielbienie stawało się powszechne wśród Adwentystów Dnia Siódmego i że jeżeli duma człowieka nie zostanie zgnieciona a Chrystus wyniesiony, jako lud nie będziemy w lepszym stanie przyjąć Chrystusa podczas Jego powtórnego przyjścia niż był naród żydowski podczas Jego pierwszego przyjścia. S5 727.3

Żydzi wyglądali Mesjasza lecz On nie przyszedł tak jak przepowiadali że przyjdzie i gdyby został przyjęty jako ten Przyobiecany, ich uczeni nauczyciele byliby zmuszeni przyznać że się mylili. Przywódcy ci oddzielili się od Boga a szatan pracował nad ich umysłami aby doprowadzić ich do odrzucenia Zbawiciela. Zamiast odrzucić dumę swojej opinii, zamknęli oczy na wszystkie dowody Jego mesjaństwa i nie tylko sami odrzucili poselstwo zbawienia lecz także zatwardzili serca ludzi przeciwko Jezusowi. Ich historia powinna być dla nas poważnym ostrzeżeniem. Nie wolno nam nigdy spodziewać się że kiedy Pan ma światłość dla swojego ludu, szatan będzie stał spokojnie obok i nie będzie czynił żadnych wysiłków aby zapobiec jej odebraniu przezeń. Będzie pracował nad umysłami aby wznosić brak zaufania, zazdrość i niewiarę. Strzeżmy się abyśmy nie odrzucali światłości jaką zsyła Bóg ponieważ nie przychodzi ona w sposób, który by nas zadowalał. Niech błogosławieństwo Boże nie zostanie odwrócone od nas ponieważ nie znamy czasu naszego nawiedzenia. Jeżeli są tacy, którzy sami nie widzą i nie przyjmują światła, niech nie stoją na drodze innym. Niech się nie mówi o tym szczególnie faworyzowanym ludzie jak o Żydach, kiedy głoszona im była dobra nowina o królestwie Bożym: “Samiście nie weszli a tym, którzy wnijść chcieli, zabranialiście”. Łukasza 11,52. S5 728.1

Pouczeni jesteśmy w Słowie Bożym że jest to czas ponad wszystkie czasy kiedy możemy poszukiwać światłości z nieba. To właśnie teraz mamy się spodziewać orzeźwienia płynącego z obecności Pana. Powinniśmy obserwować poruszenia opatrzności Bożej jak armia Izraela na “szum wierzchów morwów” (2 Samuela 5,24), oznaczony sygnał jaki niebo uczyniłoby dla nich. S5 728.2

Bóg nie może uwielbić swojego imienia przez swój lud kiedy polega on na człowieku i opiera się o ramię cielesne. Ich obecny stan słabości będzie trwał dopóki jedynie Chrystus nie zostanie podniesiony, dopóki z Janem Chrzcicielem nie powiedzą z pokornego serca i z szacunkiem: “On musi róść a mnie musi ubywać”. Jana 3,30. Zostały mi dane słowa, które mam przedstawić ludowi Bożemu: “Wznieście Go, Człowieka Kalwarii”. Niech człowiek się usunie aby wszyscy mogli widzieć Tego, w którym skupione są nadzieje życia wiecznego. Prorok Izajasz powiada: “Albowiem dziecię narodziło się nam, syn dany jest nam i będzie panowanie na ramieniu jego a nazwą imię jego: Dziwny, Radny, Bóg mocny, Ojciec wieczności, Książę pokoju”. Izajasza 9,5. Niech zbór i świat patrzy na swojego Odkupiciela. Niech każdy głos woła z Janem: “Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”. Jana 1,29. S5 729.1

To właśnie spragnionej duszy otwarte są zdroje wód żywych. Bóg głosi: “Wyleję wody na pragnącego a potoki na suchą ziemię”. Izajasza 44,3. Duszom, które szczerze poszukują światłości i które przyjmują z zadowoleniem każdy promień boskiego oświecenia z Jego świętego Słowa, tylko takim będzie dane światło. To właśnie przez te dusze Bóg odsłoni to światło i moc, które oświetli całą ziemię Jego chwałą. S5 729.2

*****