Świadectwa dla kaznodziejów i pracowników ewangelii

65/72

Niebezpieczeństwo stosowania świeckiej taktyki w dziele Bożym

3 listopada 1890 roku podczas pobytu w Salamance, w stanie Nowy Jork, gdy w nocnej porze byłam w społeczności z Bogiem, zostałam pochwycona i przeniesiona do zgromadzeń w różnych stanach, gdzie złożyłam zdecydowane świadectwo nagany i ostrzeżenia. W Battle Creek zwołano radę kaznodziejów oraz osób odpowiedzialnych za wydawnictwo i inne instytucje. Słyszałam, jak zgromadzeni, w duchu dalekim od łagodnego, wygłaszali swoje opinie i nalegali na podjęcie kroków, które napełniły moje serce lękiem i bólem. SdK 438.1

Kilka lat wcześniej przeszłam podobne doświadczenie i Pan objawił mi wówczas wiele spraw niezwykłej wagi i dał mi ostrzeżenia, które miały zostać przekazane tym, którzy są w niebezpieczeństwie. W nocy 3 listopada ostrzeżenia te zostały mi przypomniane i zobowiązano mnie, bym je przedstawiła tym, którzy piastują odpowiedzialne urzędy; bym nie zawiodła i nie dała się zniechęcić. Ukazano mi sprawy, których nie mogłam ogarnąć, ale zapewniono mnie, że Pan nie dopuści, by Jego lud spowiła mgła świeckich wątpliwości i niewiary, iżby związał się ze światem; lecz jeśli tylko usłuchają Jego głosu, okazując posłuszeństwo Jego przykazaniom, On wyprowadzi ich z pomroki sceptycyzmu i postawi ich stopy na Skale, gdzie będą mogli wdychać atmosferę bezpieczeństwa i triumfu. SdK 438.2

Trwając w żarliwej modlitwie straciłam świadomość tego, co działo się wokół mnie, pokój wypełnił się światłem, a ja przekazywałam poselstwo zgromadzeniu, które wydawało się być Generalną Konferencją. Duch Święty pobudził mnie do wygłoszenia żarliwego apelu, ponieważ uświadomił mi wielkie niebezpieczeństwo, jakie nam zagrażało w samym sercu dzieła. Bardzo cierpiałam, na duszy i ciele, przytłoczona myślą, że muszę przekazać poselstwo naszemu ludowi w Battle Creek, by przestrzec ich przed linią postępowania, która oddzieliłaby Boga od wydawnictwa. SdK 438.3

Nagana dla kościoła

Oczy Pana spoczęły na Jego ludzie ze smutkiem zmieszanym z niezadowoleniem i wypowiedziane zostały słowa: “Mam ci za złe, że porzuciłeś pierwszą twoją miłość. Wspomnij więc, z jakiej wyżyny spadłeś i upamiętaj się, i spełniaj uczynki takie jak pierwej; a jeżeli nie, to przyjdę do ciebie i ruszę świecznik twój z jego miejsca, jeśli się nie upamiętasz”. Objawienie 2,4-5. SdK 439.1

Ten, który płakał nad niepokutującym Izraelem, widząc ich nieznajomość Boga i Chrystusa — ich Odkupiciela, spojrzał teraz na serce dzieła w Battle Creek. Wielkie niebezpieczeństwo zagrażało ludowi, ale niektórzy nie zdawali sobie z tego sprawy. Niewiara i brak skruchy zaślepiły ich oczy i zaufali ludzkiej mądrości w prowadzeniu najważniejszych spraw dzieła Bożego związanych z wydawnictwem. W słabości ludzkiego osądu śmiertelne ludzkie ręce przejęły nad nim nadzór, nie licząc się z Bożą wolą, z Jego metodami, ani nie szukając u Niego rady. Ludzie uparci, o woli twardej jak stal, urzędnicy i osoby z zewnątrz, sprzysięgli się, by przeforsować swoje projekty. SdK 439.2

Potrzeba duchowego rozeznania

Powiedziałam im: Nie możecie tego robić. Nadzór nad tymi ważnymi sprawami nie może być w całości powierzony tym, którzy pokazują, że mają niewielkie doświadczenie w sprawach Bożych i brak im duchowego rozeznania. Nie można dopuścić do tego, by z powodu złego zarządzania omylnych ludzi, lud Boży stracił wiarę w sens podejmowanych działań w samym sercu dzieła, które mają decydujący wpływ na nasze zbory w Stanach Zjednoczonych i w obcych krajach. Jeśli położycie rękę na działalności wydawniczej, która jest potężnym Bożym narzędziem, by urobić ją na swoją modłę i przyłożyć do niej swoją pieczęć, przekonacie się, jak niebezpieczne to będzie dla waszych własnych dusz i jak katastrofalne w skutkach dla dzieła Bożego. W oczach Bożych będzie to grzech tak wielki jak grzech Uzzy, gdy wyciągnął rękę, by podtrzymać arkę. Są tacy, którzy wtrącają się do pracy innych, a wszystko, czego Bóg od nich żąda, to aby wypełniali prawo, okazywali miłość bratnią i w pokorze obcowali ze swoim Bogiem, by pracowali sumiennie jako ludzie zatrudnieni przez lud Boży, wykonując powierzone im zadania. Niektórzy tego nie robią, o czym świadczą ich uczynki. Bez względu na zajmowane stanowisko i odpowiedzialność, nawet gdyby mieli tak wielką władzę jak Achab, przekonają się, że Bóg jest ponad nimi i że Jego władza jest najwyższa. SdK 439.3

Nie powinniście sprzymierzać z niewierzącymi, ani zwoływać wybranych, którzy myślą tak jak wy i powiedzą Amen wszystkiemu, co zaproponujecie, podczas gdy ci, którzy mają odmienne zdanie, są wyłączani z waszych narad. Pokazano mi, że takie postępowanie jest bardzo niebezpieczne. SdK 440.1

“Tak bowiem rzekł Pan do mnie, gdy mnie uchwycił za rękę i przestrzegł mnie, abym nie chodził drogą tego ludu, mówiąc: Nie nazywajcie sprzysiężeniem wszystkiego, co ten lud nazywa sprzysiężeniem, i nie bójcie się tego, czego on się boi, ani się nie trwóżcie! Tylko Pana Zastępów miejcie za świętego, niech On będzie waszą bojaźnią i On waszym lękiem!... A co dotyczy zakonu i objawienia: Jeżeli tak nie powiedzą, to nie zabłyśnie dla nich jutrzenka”; “Do zakonu i do świadectwa: jeżeli nie mówią zgodnie z tym, to dlatego, że nie ma w nich światła”. Izajasza 8,11-20 (KJV). Świat nie może być naszym wzorem. Niech działa Pan! Niech Jego głos będzie słyszany! SdK 440.2

Żadnego sojuszu z niewierzącymi

Ci, którzy pracują w tych gałęziach dzieła Bożego, które mogą mieć wpływ na przekształcenie świata, nie mogą wchodzić w przymierza z ludźmi nie znającymi Prawdy. Świat nie zna ani Ojca, ani Syna; nie ma pojęcia o charakterze naszej pracy ani duchowego rozeznania, co możemy zrobić, a czego nie. My musimy się stosować do rozkazów, które przychodzą z góry. Nie możemy słuchać rad ani realizować planów proponowanych przez niewierzących. Sugestie wysuwane przez tych, którzy nie mają pojęcia o dziele, jakie Bóg w tym czasie wykonuje, tylko osłabią moc narzędzi Bożych. Przyjmując takie propozycje lekceważymy radę Chrystusa... SdK 441.1

Oko Pańskie spoczywa na całym dziele. On widzi wszystkie plany, zna wszystkie myśli. Jego wzrok przenika głęboko, pod powierzchnię, odczytując myśli i intencje serca. Nie ma takiej niegodziwości, takiego planu, takiego zamiaru, o którym by nie wiedział, bo Pan czyta w sercu człowieka jak w otwartej księdze. Każdy czyn, każde słowo, każdy motyw jest wiernie odnotowywany w rejestrach nieba przez wielkiego Badacza Serc, który powiedział: “Znam uczynki twoje”. SdK 441.2

Pokazano mi, że szaleństwa, jakie popełnił Izrael w dniach Samuela, zostaną dziś powtórzone przez lud Boży, o ile nie wykaże on więcej pokory, a mniej pewności siebie, jeśli całej swej ufności nie złoży w Panu Bogu Izraela, który jest Jego Władcą. Tylko wtedy, gdy boska moc połączy się z ludzkim wysiłkiem, dzieło wytrzyma próbę. Gdy ludzie przestaną polegać na ludziach i na własnym osądzie, a zaufają Bogu, będzie to widać na każdym kroku. Będzie ich cechowała łagodność ducha; mniej będą mówić, a więcej się modlić, będą planować i działać z należytą rozwagą. Tacy ludzie zaświadczą, że Bóg jest ich oparciem i że mają usposobienie Chrystusa. SdK 441.3

Ufanie ludziom

Raz po raz pokazywano mi, że lud Boży w dniach ostatecznych, nie będzie bezpieczny, jeśli będzie polegał na człowieku i z ciała czynił swoje oparcie. Potężny topór Prawdy odciął ich od świata jako ostre, chropowate kamienie, które trzeba ociosać, wygładzić i wypolerować, by nadawały się do niebiańskiej budowli. Muszą być ociosywani przez proroków poprzez nagany, ostrzeżenia, napomnienia i rady, by nabrali cech boskiego Wzoru. To jest właśnie zadanie Pocieszyciela — przekształcenie serca i charakteru, by człowiek mógł zachowywać drogę Pańską... SdK 442.1

Podnoszę więc głos, żeby was ostrzec, bo jesteście w niebezpieczeństwie. Lud musi wiedzieć o nadchodzącym zagrożeniu; nie wolno go pozostawić w nieświadomości. “Synu człowieczy: Na stróża domu izraelskiego cię powołałem! Ilekroć usłyszysz słowo z moich ust, ostrzeż ich w moim imieniu. Jeżeli powiem do bezbożnego: Na pewno umrzesz, a ty go nie ostrzeżesz i nic nie powiesz, aby bezbożnego ostrzec przed jego bezbożną drogą tak, abyś uratował jego życie, wtedy ten bezbożny umrze z powodu swojej winy, ale Ja uczynię cię odpowiedzialnym za jego krew. Lecz jeżeli ty ostrzeżesz bezbożnego, a on odwróci się od swojej bezbożnej drogi, wtedy on umrze z powodu swojej winy, a ty uratujesz swoją duszę”. Ezechiela 3,17-19. SdK 442.2

Od roku 1845 Pan przedstawiał mi niebezpieczeństwa zagrażające ludowi Bożemu i widziałam jak będą się one zagęszczać wokół resztki w dniach ostatecznych. Zagrożenia te były mi ukazywane nieprzerwanie aż do obecnego czasu. Już wkrótce będą miały miejsce wielkie wydarzenia. Pan przyjdzie z wielką mocą i chwałą. Szatan zdaje sobie sprawę z tego, że jego władza, którą bezprawnie zagarnął, już wkrótce na zawsze się skończy. Teraz ma przed sobą ostatnią szansę przejęcia kontroli nad światem i zrobi wszystko, co w jego mocy, by zniszczyć mieszkańców ziemi. Ci, którzy wierzą w Prawdę, muszą być jak wierni stróże na wieży strażniczej; w przeciwnym razie szatan podsunie im pozornie słuszne argumenty, pod wpływem których zmienią poglądy i sprzeniewierzą się swoim świętym obowiązkom. Wrogość szatana przeciwko dobru będzie coraz bardziej widoczna, gdy będzie angażował swoje zastępy w ostatnie dzieło buntu, i każda dusza, która nie jest całkowicie poddana Bogu i utrzymywana boską mocą, sprzymierzy się z szatanem przeciwko niebu i przyłączy się do walki z Władcą wszechświata. SdK 442.3

W widzeniu otrzymanym w 1880 roku zapytałam: “Gdzie jest bezpieczeństwo dla ludu Bożego w tych niebezpiecznych czasach?”. Odpowiedź brzmiała: “Jezus wstawia się za Swoim ludem, chociaż szatan stoi po Jego prawicy, by Mu się przeciwstawić.” “Wtedy Pan rzekł do szatana: Niech cię zgromi Pan, szatanie, niech cię zgromi Pan, który obrał Jeruzalem! Czyż nie jest ono głownią wyrwaną z ognia?” Zachariasza 3,2. Jako Pośrednik i Obrońca człowieka Jezus będzie prowadził wszystkich, którzy chcą być prowadzeni, mówiąc: “Pójdźcie za Mną wzwyż, krok po kroku, tam gdzie świeci jasne Słońce Sprawiedliwości”. SdK 443.1

Ale nie wszyscy idą za światłem. Niektórzy schodzą z bezpiecznej ścieżki, która na całej swej długości jest drogą pokory. Bóg powierzył Swoim sługom poselstwo na obecny czas; ale poselstwo to nie zgadza się w każdym szczególe z wyobrażeniami wszystkich przywódców, a niektórzy z nich krytykują, i poselstwo i posłańców. Ośmielają się nawet odrzucać słowa nagany zesłane im przez Boga za pośrednictwem Ducha Świętego. SdK 443.2

Jakim sposobem ma dotrzeć Bóg do tych, którzy odrzucają Jego ostrzeżenia i napomnienia, przypisując świadectwa Ducha Świętego jedynie ludzkiej mądrości, nie uznając ich boskiego pochodzenia? Wy, którzy to robicie, jak wytłumaczycie się na sądzie z tego, żeście się odwrócili od dowodów wskazujących na Bożą obecność w tym dziele? “Po ich owocach poznacie ich”. Mateusza 7,16. Nie będę wam teraz wyliczać dowodów Bożego działania przez Jego wybrane sługi w ciągu ostatnich dwóch lat, jednak obecny dowód Jego działania został wam objawiony, a waszym obowiązkiem teraz jest wierzyć. Nie możecie lekceważyć Bożych poselstw ostrzeżenia, nie możecie ich odrzucać ani traktować lekko, ryzykując niepowetowaną stratę. SdK 443.3

Upodlenie duszy

Sprzeciwianie się, wyszydzanie i przeinaczanie faktów prowadzi do upodlenia własnej duszy. Posługiwanie się tego rodzaju bronią nie przyniesie wam upragnionego zwycięstwa, a jedynie otumanienie umysłu i oddzielenie duszy od Boga. Święte sprawy zostają sprowadzone do poziomu pospolitych, a powstały stan rzeczy cieszy księcia ciemności i zasmuca Ducha Bożego. SdK 444.1

Oskarżanie i krytycyzm pozbawiają duszę rosy łaski, tak jak wzgórza Gilboa pozbawione były deszczu. Nie można ufać osądowi tych, którzy pozwalają sobie na kpiny i wypaczanie faktów. Nie można traktować poważnie ich rad i postanowień. Musicie posiadać boskie pełnomocnictwo, zanim podejmiecie zdecydowane działania, które nadadzą właściwy kształt dziełu Bożemu. SdK 444.2

Oskarżanie i krytykowanie tych, którymi posługuje się Bóg, to oskarżanie i krytykowanie Pana, który ich posłał. Wszyscy powinni doskonalić swoje religijne zdolności, by mieć właściwe rozeznanie w sprawach religii. Niektórzy nie potrafią odróżnić czystego złota od świecidełka, rzeczywistości od cienia. SdK 444.3

Uprzedzenia i opinie, które przeważały w Minneapolis wcale nie zniknęły; ziarno zasiane tam w niektórych sercach gotowe jest zakiełkować i przynieść podobny plon. Czubki chwastów zostały ścięte, jednak nigdy nie usunięto korzeni i ciągle rodzą one swój nieświęty owoc, by zatruwać osąd, wypaczać poglądy i zaślepiać zrozumienie tych, z którymi rozmawiacie na temat poselstwa i posłańców. Kiedy poprzez szczere wyznanie zniszczycie ten korzeń gorzkości, ujrzycie światło w Bożej światłości. Bez tego gruntownego dzieła nigdy nie oczyścicie swoich dusz. Musicie studiować Słowo Boże w konkretnym celu — nie po to, by znaleźć w nim potwierdzenie dla waszych własnych poglądów, lecz po to, by doprowadzić je do ładu, by zostały albo potępione albo potwierdzone, w zależności od tego, czy są w zgodzie ze Słowem Bożym, czy nie. Biblia powinna być waszym nieodłącznym towarzyszem. Powinniście studiować Świadectwa, jednak nie wolno wyrywać z kontekstu poszczególnych zdań, które wam odpowiadają i którymi możecie poprzeć własne przekonania, lekceważąc jednocześnie jasne wypowiedzi, które mają skorygować wasze postępowanie. SdK 444.4

Prawdziwa religia jest lekceważona

Powszechne stało się wśród nas odchodzenie od Boga, a żarliwe dzieło pokuty i powrót do naszej pierwszej miłości, bez której niemożliwy jest powrót do Boga i odnowa jego serca, jeszcze się nie dokonały. Niewierność wkrada się w nasze szeregi, bo w modę weszło odchodzenie od Chrystusa i poddawanie wszystkiego w wątpliwość. Wołaniem wielu serc jest: “Nie chcemy, aby ten królował nad nami”. Baal, Baal jest ich wyborem. Religią wielu spośród nas będzie religia odstępczego Izraela, ponieważ miłują własną drogę i porzucają drogę Pańską. Prawdziwa religia, jedyna religia Biblii, która uczy przebaczenia wyłącznie przez zasługi ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Zbawiciela, która jest rzecznikiem sprawiedliwości przez wiarę w Syna Bożego, jest lekceważona, obmawiana, wyszydzana i odrzucana. SdK 445.1

Oskarża się ją o to, że wzbudza entuzjazm i fanatyzm. Ale ta religia to życie Jezusa Chrystusa w duszy, to żywa zasada miłości udzielonej przez Ducha Świętego, która uzdalnia duszę do dobrych uczynków. Miłość Chrystusa jest siłą i mocą każdego poselstwa Bożego, jakie kiedykolwiek wychodzi z ust człowieka. Jaka przyszłość rysuje się przed nami, jeśli nie dojdziemy do jedności wiary? SdK 446.1

Jeśli się zjednoczymy z tą jednością, o którą modlił się Chrystus, to ten długi bój podtrzymywany przez szatańskie zastępy wreszcie się zakończy i nie zobaczymy już ludzi układających plany na modłę świata, bo nie mają duchowego wzroku, do rozsądzania duchowych spraw. Teraz postrzegają ludzi niczym chodzące drzewa i potrzebują boskiego dotyku, by móc widzieć, tak jak widzi Bóg i pracować, tak jak pracował Chrystus. Wtedy stróże na Syjonie jednogłośnie zatrąbią na alarm, wyraźniej i głośniej, bo ujrzą nadchodzący miecz i uświadomią sobie niebezpieczeństwo, w jakim znalazł się lud Boży. SdK 446.2

Musicie wyprostować ścieżki dla swoich stóp, żeby chromy nie zboczył z drogi. Wielu jest wśród nas chromych, kulejących w wierze i wy macie im pomóc — nie poprzez opóźnianie pochodu i zarządzanie postojów, ale pewnie krocząc naprzód jako mężowie sprawdzeni, wypróbowani, o zasadach niewzruszonych jak skała. Wiem, że ta praca musi zostać wykonana dla ludu, w przeciwnym razie wielu będzie nieprzygotowanych na przyjęcie światła anioła zesłanego z nieba, który ma rozjaśnić całą ziemię swoją chwałą. Niech wam się nie wydaje, że w czasie późnego deszczu zostaniecie uznani za szlachetne naczynia, godne przyjęcia Bożej chwały, jeśli schlebiacie własnej próżności, mówicie rzeczy przewrotne i skrycie pielęgnujecie korzeń goryczy. Każda dusza, która pielęgnuje te korzenie niezgody i ma ducha różniącego się od ducha Chrystusowego, ściąga na siebie Bożą niechęć. SdK 446.3

Gdy Duch Pański spoczął na mnie, wydawało mi się, że jestem na jednym z waszych zebrań. Jeden z was wstał; był poważny i stanowczy, gdy położył przede mną czasopismo. Mogłam wyraźnie przeczytać jego nagłówek — “American Sentinel”. Przeprowadzono krytykę tej gazety i artykułów w niej opublikowanych. Ci z rady wskazywali na pewne fragmenty mówiąc, że jedno trzeba wyciąć, a drugie zmienić. Padały mocne słowa na temat metod redagowania gazety, a wszystko odbywało się w bardzo niechrześcijańskim duchu. Dyskutanci zachowywali się wyzywająco i bezczelnie. SdK 446.4

Mój przewodnik dał mi słowa ostrzeżenia i nagany, bym przekazała je osobom biorącym udział w tym zajściu, którym tak łatwo przychodzi oskarżanie i potępianie. Oto treść przekazanej nagany: Pan nie przewodniczy tej radzie, a pomiędzy radnymi panuje duch niezgody. Umysły i serca tych mężów nie są pod kontrolą Ducha Bożego. To przeciwnicy naszej wiary proponują i rozwijają takie plany, o jakich tu teraz dyskutujecie. Z punktu widzenia świata, niektórym z tych planów trudno cokolwiek zarzucić, jednak nie mogą one zostać przyjęte przez tych, którzy mają światło z nieba. Światło, które zesłał Bóg, powinno być respektowane, nie tylko dla naszego własnego bezpieczeństwa, lecz również dla bezpieczeństwa kościoła Bożego. Działania, które teraz podejmuje tych kilka osób, nie mogą być kontynuowane przez Bożą resztkę. Pan nie wesprze waszych projektów. Wasz sposób postępowania świadczy o tym, że ułożyliście swoje plany bez pomocy Tego, który jest potężny w radzie; ale Pan będzie działał. Ci, którzy krytykują dzieło Boże, potrzebują maści na oczy, bo czują się mocni w swojej własnej sile, lecz jest Ktoś, kto może związać ramię mocarza, a rady “roztropnych” wniwecz obrócić. SdK 447.1

Nieście Boże poselstwo

Poselstwo, które mamy zanieść światu, nie jest czymś, co należy głosić z zażenowaniem, kuląc się w uniżeniu i zakłopotaniu. Nie należy go głosić pod przykrywką innej działalności, ukrywać jego pochodzenie i cel. Jego orędownicy muszą być ludźmi, którzy nie będą milczeć. Jako ci, którzy złożyli przed Bogiem uroczyste śluby i którzy zostali mianowani posłańcami Chrystusa, jako szafarze tajemnic łaski Bożej, jesteśmy zobowiązani do ogłoszenia Bożego zamiaru względem świata. Nie wolno nam umniejszać znaczenia tych szczególnych prawd, które odłączyły nas od świata i uczyniły nas tym, czym jesteśmy; bo dotyczą one spraw wiecznych. Bóg dał nam światło odnośnie rzeczy, które dzieją się teraz, w tym ostatnim okresie czasu, jaki pozostał, więc słowem i piórem musimy ogłosić Prawdę światu, nie w sposób nieśmiały, pozbawiony ducha, lecz w demonstracji Ducha i mocy Bożej. Szerzeniu poselstwa towarzyszą najpotężniejsze konflikty, a skutki jego ogłoszenia mają olbrzymie znaczenie tak dla nieba jak i ziemi. SdK 447.2

Walka pomiędzy dwiema potęgami — dobrem i złem — wkrótce dobiegnie końca, jednak aż do czasu jej zakończenia będą miały miejsce nieustające zmagania. Powinniśmy teraz powziąć postanowienie, tak jak to uczynili Daniel i jego towarzysze w Babilonie, że będziemy wierni zasadom, bez względu na to, co się wydarzy. Ognisty piec rozpalony siedem razy bardziej niż zwykle, nie odwiódł tych wiernych Bożych sług od posłuszeństwa Prawdzie. Gdy przyszła godzina próby, stali niewzruszenie. Wrzucono ich do pieca, a Bóg ich nie opuścił. Dostrzeżono czwartą postać przechadzającą się wraz z nimi pośród płomieni, a kiedy wyszli z pieca, nawet swąd ognia ich nie przeniknął... SdK 448.1

Dzisiejszy świat pełen jest pochlebców i obłudników, lecz niech Bóg broni, by ci, którzy uważają się za strażników świętych depozytów, dopuścili się zdrady interesów dzieła Bożego przez wprowadzanie do niego sugestii i metod wroga wszelkiej sprawiedliwości. SdK 448.2

Nie ma teraz czasu, by stawać po stronie przestępców Prawa Bożego, by patrzeć ich oczyma, słuchać ich uszami i rozumieć ich wypaczonymi zmysłami. Musimy się zjednoczyć. Musimy dołożyć wszelkich starań, by stać się jedną drużyną, wieść święte życie i posiąść czysty charakter. Niech ci, którzy mienią się sługami żywego Boga, już dłużej nie kłaniają się bożkowi ludzkich opinii; niech już dłużej nie będą niewolnikami haniebnych pożądliwości; niech wreszcie przestaną przynosić Panu skażoną ofiarę — swoją splamioną grzechem duszę. SdK 448.3

*****

Jako pilni studenci czytajcie Słowo, bądźcie jego wykonawcami, a Duch Święty będzie blisko każdego pracownika. Miłość Boża zostanie rozniecona w sercu tego, który służy, wykonując tę pracę, której wykonanie zlecił Pan. — Special Testimonies, Series A XI, 31 (1898). SdK 449.1