Krzyż i miecz

25/47

Rozdział 24 — Ważne listy

Przybycie Sylasa i Tymoteusza z Macedonii do Koryntu było dla apostoła znaczącym wzmocnieniem. Przynieśli mu dobre wieści o “dziele wiary i trudzie miłości” (1 Tesaloniczan 1,3) tych, którzy przyjęli prawdę podczas pierwszej wizyty posłańców ewangelii w Tesalonice. Serce Pawła kierowało się z czułą sympatią ku tym wierzących, którzy wśród prób i przeciwności pozostali wierni Bogu. Pragnął ich odwiedzić osobiście, ale nie było to możliwe, więc pisał do nich. KM 162.1

W tym liście do zboru w Tesalonice apostoł wyraził wdzięczność dla Boga za radosną wieść o ich wzrastaniu w wierze. Napisał: “Doznaliśmy przez was, bracia, w wielkiej potrzebie i ucisku naszym pociechy dzięki waszej wierze, bo żyjemy teraz, skoro wy trwacie w Panu. Albowiem jakże możemy dość dziękować Bogu za was, za całą radość, jakiej z powodu was doznajemy przed Bogiem naszym? We dnie i w nocy modlimy się bardzo gorliwie o to, aby nam dane było oglądać wasze oblicze i dopełnić tego, czego brak waszej wierze”. 1 Tesaloniczan 3,7-10. “Dziękujemy Bogu zawsze za was wszystkich, wspominając was w modlitwach naszych nieustannie, mając w pamięci dzieło wiary waszej i trud miłości, i wytrwałość w nadziei pokładanej w Panu naszym, Jezusie Chrystusie, przed Bogiem i Ojcem naszym”. 1 Tesaloniczan 1,2-3. KM 162.2

Wielu wierzących w Tesalonice nawróciło się “od bałwanów do Boga, aby służyć Bogu żywemu i prawdziwemu”. 1 Tesaloniczan 1,9. Przyjęli oni “Słowo w wielkim uciśnieniu”, a ich serca zostały napełnione “radością Ducha Świętego”. 1 Tesaloniczan 1,6. Apostoł oświadczył, iż ich wierność w podążaniu za Panem sprawiła, że stali się “wzorem dla wszystkich wierzących w Macedonii i w Achai”. 1 Tesaloniczan 1,7. Te słowa pochwały nie były niezasłużone. “Od was bowiem rozeszło się Słowo Pańskie nie tylko w Macedonii i w Achai, ale też wiara wasza w Boga rozkrzewiła się na każdym miejscu”. 1 Tesaloniczan 1,8. KM 163.1

Wierzący w Tesalonice byli prawdziwymi misjonarzami. Ich serca płonęły gorliwością dla Zbawiciela, który ocalił ich “przed nadchodzącym gniewem”. 1 Tesaloniczan 1,10. Przez łaskę Chrystusa zdumiewająca zmiana nastąpiła w ich życiu, a Słowu Pańskiemu, które zostało im przekazane, towarzyszyła moc. Serca zostały podbite przez zwiastowane prawdy, a liczba wierzących stale się powiększała. KM 163.2

W tym pierwszym liście Paweł nawiązał do swojego sposobu pracy wśród Tesaloniczan. Oświadczył, że nie starał się pozyskiwać nawróconych przy pomocy podstępu czy kłamstwa. “Jak zostaliśmy przez Boga uznani za godnych, aby nam została powierzona ewangelia, tak mówimy, nie aby się podobać ludziom, lecz Bogu, który bada nasze serca. Albowiem nigdy nie posługiwaliśmy się pochlebstwami, jak wiecie, ani też nie kierowaliśmy się pod jakimkolwiek pozorem chciwością; Bóg tego świadkiem, nie szukaliśmy też chwały u ludzi ani u was, ani u innych, chociaż jako apostołowie Chrystusa mogliśmy być w wielkim poważaniu; przeciwnie, byliśmy pośród was łagodni jak żywicielka, otaczająca troskliwą opieką swoje dzieci. Żywiliśmy dla was taką życzliwość, iż gotowi byliśmy nie tylko użyczyć wam ewangelii Bożej, ale i dusze swoje oddać, ponieważ was umiłowaliśmy”. 1 Tesaloniczan 2,4-8. KM 163.3

Apostoł kontynuował: “Wy jesteście świadkami i Bóg, jak świątobliwe i sprawiedliwe, i nienaganne było postępowanie nasze między wami, wierzącymi. Wszak wiecie, że każdego z was, niczym ojciec dzieci swoje, napominaliśmy i zachęcali, i zaklinali, abyście prowadzili życie godne Boga, który was powołuje do swego Królestwa i chwały. A przeto i my dziękujemy Bogu nieustannie, że przyjęliście Słowo Boże, które od nas słyszeliście nie jako słowo ludzkie, ale, jak jest prawdziwie, jako Słowo Boże, które też w was wierzących skutecznie działa. (...) Któż jest naszą nadzieją albo radością, albo koroną chwały przed obliczem Pana naszego Jezusa Chrystusa w chwili jego przyjścia? Czy nie wy? Zaiste, wy jesteście chwałą naszą i radością”. 1 Tesaloniczan 2,10-13.19-20. KM 164.1

W tym pierwszym liście do wierzących w Tesalonice Paweł starał się ich pouczyć o stanie umarłych. O tych, którzy umarli, mówił jak o śpiących — pozostających w stanie nieświadomości: “Nie chcemy, bracia, abyście byli w niepewności co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei. Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy zasnęli. (...) Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem”. 1 Tesaloniczan 4,13-14.16-17. KM 164.2

Tesaloniczanie gorliwie przyjęli prawdę o tym, że Chrystus przyjdzie powtórnie, by przemienić i zabrać do siebie wiernych, którzy doczekają Jego przyjścia. Drżeli więc o życie swoich przyjaciół i bliskich, aby ci nie umarli i nie utracili błogosławieństwa, jakiego oczekiwali przy powtórnym przyjściu Pana. Jednak ich ukochani jeden po drugim odchodzili, a Tesaloniczanie z bólem po raz ostatni patrzyli w oczy umierających, nie widząc dla nich nadziei na przyszłe życie. KM 164.3

Kiedy otworzono i odczytano list Pawła, wielka radość i pociecha stały się udziałem zboru dzięki słowom wskazującym rzeczywisty stan umarłych. Paweł wykazał, że ci, którzy żywo doczekają przyjścia Chrystusa, nie spotkają się z Panem wcześniej niż ci, którzy zasnęli, wierząc w Jezusa. Głos archanioła i trąby Bożej dotrze do śpiących, a ci, którzy umarli w Chrystusie, powstaną, zanim żywym udzielony zostanie dotyk nieśmiertelności. “Potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem. Przeto pocieszajcie się nawzajem tymi słowy”. 1 Tesaloniczan 4,17-18. KM 165.1

Trudno nam w pełni ocenić nadzieję i radość, jakie to zapewnienie przyniosło młodemu zborowi w Tesalonice. Z wiarą i szacunkiem przyjęli oni list przysłany im przez ich ojca w ewangelii, a ich serca kierowały się ku niemu z miłością. Mówił im wcześniej o tych sprawach, ale wtedy z trudem pojmowali nowe nauki, nic więc dziwnego, że niektóre kwestie nie w pełni zostały przez nich zrozumiane. Jednak łaknęli prawdy, a list Pawła dał im nową nadzieję i siłę, ugruntował ich w wierze i sprawił, że jeszcze bardziej umiłowali Tego, który oddał życie, aby na światło wywieść nieśmiertelność. KM 165.2

Teraz radowali się świadomością, że ich wierzący zmarli zostaną wzbudzeni z grobu, by żyć na zawsze w Królestwie Bożym. Ciemność, która dotąd otaczała miejsca pochówku ich zmarłych, teraz została rozproszona. Nowa chwała ukoronowała ich chrześcijańską wiarę, a oni ujrzeli wspaniałość chwały życia, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. KM 165.3

W swoim liście do Tesaloniczan Paweł pisał dalej: “Prosimy was, bracia, abyście darzyli uznaniem tych, którzy pracują wśród was, są przełożonymi waszymi w Panu i napominają was; szanujcie ich i miłujcie jak najgoręcej dla ich pracy. Zachowujcie pokój między sobą”. 1 Tesaloniczan 4,12-13. KM 165.4

Wierzący w Tesalonice byli niepokojeni przez pewnych ludzi, którzy usiłowali popularyzować fanatyczne poglądy i nauki. “Niektórzy pomiędzy wami postępują nieporządnie: nic nie robią, a zajmują się tylko niepotrzebnymi rzeczami”. 1 Tesaloniczan 3,11. Zbór został stosownie zorganizowany, a wyznaczeni w nim urzędnicy mieli pracować jako kaznodzieje i diakoni. Jednak znaleźli się ludzie, samowolni i porywczy, którzy nie chcieli się podporządkować osobom posiadającym autorytet w zborze. Twierdzili nie tylko, że posiadają prawo do własnego osądu, ale także publicznego głoszenia swoich poglądów w zborze. W świetle tych zjawisk Paweł zwrócił uwagę Tesaloniczan na potrzebę poszanowania i czci wobec tych, którzy zostali wybrani, by pełnić odpowiedzialne funkcje w zborze. KM 166.1

W trosce o to, by wierzący w Tesalonice chodzili w bojaźni Bożej, apostoł prosił ich, by przejawiali praktyczną pobożność w codziennym życiu. Pisał: “Bracia, prosimy was i napominamy w Panu Jezusie, abyście stosownie do otrzymanego od nas pouczenia, jak macie postępować i podobać się Bogu, jak zresztą postępujecie, abyście tym bardziej obfitowali. Wszak wiecie, jakie przykazania daliśmy wam w imieniu Pana Jezusa. Taka jest bowiem wola Boża: uświęcenie wasze, żebyście się powstrzymywali od wszeteczeństwa. (...) Albowiem nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do uświęcenia”. 1 Tesaloniczan 4,1-3.7. KM 166.2

Apostoł czuł się w znacznym stopniu odpowiedzialny za duchową pomyślność tych, którzy nawrócili się w wyniku jego pracy. Pragnął, by wzrastali w poznaniu jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego On posłał. Często w swojej służbie spotykał grupy ludzi, którzy miłowali Jezusa, a wtedy modlił się wraz z nimi, prosząc Boga, by uczył ich, jak zachowywać żywą więź z Nim. Często przekazywał im rady dotyczące najlepszych metod przekazywania innym światła ewangelii. Nierzadko też, oddzielony od tych, dla których w ten sposób pracował, modlił się, prosząc Boga, by strzegł ich od złego i pomógł im być gorliwymi, aktywnymi misjonarzami. KM 166.3

Jednym z najmocniejszych dowodów prawdziwego nawrócenia jest miłość do Boga i ludzi. Ci, którzy przyjmują Jezusa jako swego Odkupiciela, żywią głęboką, szczerą miłość do bliźnich podzielających tę samą cenną wiarę. Tak było wśród wierzących w Tesalonice. “O miłości braterskiej nie potrzeba wam pisać, bo jesteście sami przez Boga pouczeni, że należy się nawzajem miłować; to zresztą czynicie względem wszystkich braci w całej Macedonii. My zaś napominamy was, bracia, żebyście tym bardziej obfitowali i gorliwie się starali prowadzić żywot cichy, pełnić swe obowiązki i pracować własnymi rękami, jak wam przykazaliśmy, tak abyście wobec tych, którzy są poza zborem, uczciwie postępowali i na niczyją pomoc nie byli zdani”. 1 Tesaloniczan 4,9-12. KM 167.1

“Was zaś niech Pan napełni obficie miłością do siebie nawzajem i do wszystkich, miłością, jaką i my dla was żywimy, aby serca wasze były utwierdzone, bez nagany, w świątobliwości przed Bogiem i Ojcem naszym na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ze wszystkimi jego świętymi”. 1 Tesaloniczan 3,12-13. KM 167.2

“Wzywamy was też, bracia, napominajcie niesfornych, pocieszajcie bojaźliwych, podtrzymujcie słabych, bądźcie wielkoduszni wobec wszystkich. Baczcie, ażeby nikt nikomu złem za złe nie oddawał, ale starajcie się czynić dobrze sobie nawzajem i wszystkim. Zawsze się radujcie. Bez przystanku się módlcie. Za wszystko dziękujcie; taka jest bowiem wola Boża w Chrystusie Jezusie względem was”. 1 Tesaloniczan 5,14-18. KM 167.3

Apostoł ostrzegał też Tesaloniczan, by nie lekceważyli daru proroctwa: “Ducha nie gaście. Proroctw nie lekceważcie. Wszystkiego doświadczajcie, co dobre, tego się trzymajcie”. 1 Tesaloniczan 5,19-21. Zalecał też staranne rozróżnianie między tym, co prawdziwe, a tym, co fałszywe. Nakazywał: “Od wszelkiego rodzaju zła z dala się trzymajcie” (1 Tesaloniczan 5,22) i zakończył swój list modlitwą, by Bóg zupełnie ich uświęcił, “a cały duch wasz i dusza, i ciało niech będą zachowane bez nagany na przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Wierny jest ten, który was powołuje; On też tego dokona”. 1 Tesaloniczan 5,23-24. KM 167.4

Pouczenia, które Paweł posłał Tesaloniczanom w swoim pierwszym liście, dotyczące powtórnego przyjścia Chrystusa, były całkowicie zgodne z jego wcześniejszym nauczaniem. Jednak wcześniej jego słowa nie w pełni zostały zrozumiane i zapamiętane przez braci z Tesaloniki. Zrozumieli oni, że apostoł ma nadzieję żywo doczekać przyjścia Zbawiciela. Ich wiara wzbudzała entuzjazm i ekscytację. Ci, którzy już wcześniej zaniedbywali swoje obowiązki i powinności, teraz stali się jeszcze bardziej natrętni w głoszeniu swoich błędnych poglądów. KM 168.1

W drugim liście Paweł starał się naprawić ich błędne rozumienie jego nauczania i wskazać im właściwe stanowisko. Ponownie wyraził swoją ufność w ich szczerość oraz wdzięczność, że ich wiara jest silna, a ich miłość bratnia i umiłowanie sprawy Mistrza obfitowały. Zapewnił ich, że przed innymi zborami stawia ich za wzór cierpliwej, wytrwałej wiary, która odważnie stawia czoło prześladowaniu i udręce, a następnie skierował ich myśli w przyszłość, ku powtórnemu przyjściu Chrystusa, kiedy lud Boży odpocznie od wszelkich trosk i zmartwień. Napisał: “My sami chlubimy się wami w zborach Bożych, waszą wytrwałością i wiarą we wszystkich prześladowaniach waszych i uciskach, jakie znosicie. (...) Sprawiedliwa to rzecz u Boga (...) wam, uciskanym, dać odpocznienie wespół z nami, gdy się objawi Pan Jezus z nieba ze zwiastunami mocy swojej, w ogniu płomienistym, wymierzając karę tym, którzy nie znają Boga, oraz tym, którzy nie są posłuszni ewangelii Pana naszego Jezusa. Poniosą oni karę: zatracenie wieczne, oddalenie od oblicza Pana i od mocy chwały jego. (...) W tej myśli też modlimy się zawsze za was, aby Bóg nasz uznał was za godnych powołania i w mocy doprowadził do końca wszystkie wasze dobre zamierzenia i dzieła wiary, aby imię Pana naszego Jezusa Chrystusa było uwielbione w was, a wy w nim, według łaski Boga naszego i Pana Jezusa Chrystusa”. 2 Tesaloniczan 1,4.6-9.11-12. KM 168.2

Jednak przed powtórnym przyjściem Chrystusa miały nastąpić ważne wydarzenia w świecie religijnym, przepowiedziane w proroctwie. Apostoł pisał: “Prosimy was, bracia, abyście nie tak szybko dali się zbałamucić i nastraszyć, czy to przez jakieś wyrocznie, czy przez mowę, czy przez list, rzekomo przez nas pisany, jakoby już nastał dzień Pański. Niechaj was nikt w żaden sposób nie zwodzi; bo nie nastanie pierwej, zanim nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek niegodziwości, syn zatracenia, przeciwnik, który wynosi się ponad wszystko, co się zwie Bogiem lub jest przedmiotem boskiej czci, a nawet zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga”. 2 Tesaloniczan 2,1-4.* KM 168.3

W ten sposób Paweł wskazał zgubną działalność mocy zła, która miała istnieć przez wiele stuleci pełnych ciemności i prześladowań, zanim powróci Chrystus. Wierzący w Tesalonice mieli nadzieję na natychmiastowe wyzwolenie; teraz zaś zostali zachęceni, by odważnie i z bojaźnią Bożą podjąć dzieło, jakie zostało im powierzone. Apostoł wezwał ich, by nie zaniedbywali swoich obowiązków ani nie ograniczali się do biernego wyczekiwania. Kiedy zawiodło ich oczekiwanie natychmiastowego wybawienia, codzienność życia i przeciwności, jakim musieli stawić czoło, mogły się im wydawać podwójnie nieznośne. Dlatego też Paweł zachęcał ich do wytrwałości w wierze: “Trwajcie niewzruszenie i trzymajcie się przekazanej nauki, której nauczyliście się czy to przez mowę, czy przez list nasz. A sam Pan nasz Jezus Chrystus i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i dał pocieszenie wieczne, i dobrą nadzieję z łaski, niech pocieszy serca wasze i utwierdzi was we wszelkim dobrym uczynku i w dobrym słowie”. 2 Tesaloniczan 2,15-17. “Wiemy jest Pan, który was utwierdzi i strzec będzie od złego. Co zaś do was, to mamy ufność w Panu, że to, co wam rozkazujemy, czynicie i czynić będziecie. Pan zaś niech kieruje serca wasze ku miłości Bożej i ku cierpliwości Chrystusowej”. 2 Tesaloniczan 3,3-5. KM 169.1

Wierzący otrzymali od Boga dzieło do wykonania. Przez swoją wierność prawdzie mieli przekazywać innym światło, które sami otrzymali. Apostoł wzywał ich, by nie ustawali w dobrych czynach oraz wskazywał im swój przykład pilności w sprawach doczesnych i pracy z nieustającą gorliwością w dziele Chrystusa. Skarcił tych, którzy oddali się bezczynności i bezcelowej ekscytacji; zalecił, by “w cichości pracowali i własny chleb jedli”. 2 Tesaloniczan 3,12. Zobowiązał także zbór do wykluczenia ze społeczności każdego, kto uparcie lekceważy zalecenia dane przez sługi Boże. Jednocześnie dodał: “Nie uważajcie go jednak za nieprzyjaciela, lecz napominajcie jako brata”. 2 Tesaloniczan 3,15. KM 170.1

Także ten list zakończył apostoł modlitwą, by wśród trudów i prób życia pokój Boży i łaska Pana Jezusa Chrystusa były pociechą i wsparciem dla wierzących. KM 170.2