Ze skarbnicy świadectw III

28/290

Nauki wypływające z życia zboru w Efezie

Czy doświadczenie zboru w Efezie nie powtarza się w doświadczeniach Kościoła naszych dni? Jak dzisiaj Kościół, który posiadł znajomość prawdy Bożej, wykorzystuje tę znajomość? Gdy członkowie zboru w Efezie poznali niewypowiedziane miłosierdzie Boże dla grzesznego rodzaju ludzkiego; milczenie było dla nich rzeczą niemożliwą. Jedynym ich pragnieniem było współpracować z Bogiem, chcieli innym udzielać tych błogosławieństw, których sami doznali. Dopóki tak postępowali otrzymywali łaskę, wzrastali w niej i w znajomości Pana Jezusa Chrystusa. Jak jest dzisiaj? SS3 41.1

Drodzy bracia i siostry, was, którzy od dawna jesteście w prawdzie, i wierzycie w nią, zapytuję osobiście: Czy wasze postępowanie jest zgodne ze światłem zesłanym z nieba, z otrzymaną łaską i ze sposobnościami ofiarowanymi przez niebo? Jest to poważne pytanie. Słońce Sprawiedliwości wzeszło nad Kościołem i jego obowiązkiem jest pozwolić świecić temu światłu. Kroczenie drogą postępu jest przywilejem każdej duszy. Ci, którzy związali się z Chrystusem, będą wzrastać w łasce i poznaniu Bożego Syna do pełnej dojrzałości mężów i niewiast. Gdyby wszyscy, którzy twierdzą, iż wierzą w prawdę wszystkie swe siły i zdolności spożytkowali na naukę i działanie, byliby mocni w Chrystusie. Jakiekolwiek by było ich zajęcie — rolnik, mechanik, nauczyciel czy kaznodzieja — gdyby w pełni poświęcili się Bogu, staliby się skutecznymi współpracownikami Jezusa Chrystusa. SS3 41.2

Lecz co czynią członkowie Kościoła w tym celu, by mieć prawo do nazywania się “współpracownikami Bożymi?” 1 Koryntian 3,9. Gdzie pracują ze wszystkich sił? Gdzie widać członków zboru całkowicie pochłoniętych prawdami wiary, bez reszty poddanych woli Bożej? Gdzie dostrzegamy chrześcijan poczuwających się z całej duszy do odpowiedzialności za budowanie Kościoła i takie wychowanie jego członków, by tworzyli mądry, szerzący światło lud? Gdzież są ci, którzy nie ograniczają i nie skąpią miary w pełnej miłości pracy dla Mistrza? Nasz Zbawiciel chciałby widzieć pracę swoich dzieci i cieszyć się z niej. Jak to jest z tymi, którzy wyznają, że są Jego naśladowcami? Czy widząc owoce swych poczynań mogą być zadowoleni? SS3 41.3

Dlaczego tak nikła jest wiara, tak mała moc ducha? Dlaczego tak niewielu jest gotowych wziąć na siebie jarzmo i nieść brzemię Chrystusowe? Dlaczego trzeba przynaglać ludzi do podjęcia pracy dla Niego? Co jest powodem tego, że tak niewielu jest tych, którzy potrafią odsłonić tajemnicę zbawienia? Dlaczego tak się dzieje, że przypisana sprawiedliwość Chrystusa, jako światłość dla świata, nie jaśnieje za pośrednictwem tych, którzy się mienią Jego naśladowcami? SS3 42.1