Ze skarbnicy świadectw II

201/314

Praca wśród wyższych klas społecznych

Mamy również pracować na rzecz duchownych z innych Kościołów. Bóg chce, by i oni byli uratowani. Oni, tak jak my, mogą również posiąść nieśmiertelność dzięki wierze i posłuszeństwu. Musimy się o nich poważnie zatroszczyć, by mogli tę nieśmiertelność osiągnąć. Bóg chce, żeby i oni mieli udział w pracy na czas obecny. Pragnie, by znaleźli się w gronie tych, którzy rozdzielają strawę na czas słuszny. Dlaczego nie mają brać udziału w tej pracy? SS2 276.2

Nasi kaznodzieje powinni próbować zbliżyć się do duchownych innych wyznań. Módlcie się za tymi mężami, za którymi wstawia się Chrystus, i módlcie się z nimi. Spoczywa na was święta odpowiedzialność. Jako wysłannicy Chrystusa powinniśmy okazać tym pasterzom trzody głębokie, poważne zainteresowanie. SS2 276.3

Wezwanie, które powinno rozbrzmiewać na “drogach”, musi dotrzeć do wszystkich, którzy biorą czynny udział w pracy w świecie, a mianowicie do nauczycieli i przywódców narodu. Tym, którzy w życiu publicznym ponoszą osobistą odpowiedzialność, lekarzom i nauczycielom, prawnikom i sędziom, urzędnikom administracji publicznej i biznesmenom, trzeba zanieść jasne i wyraźne poselstwo! “Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją?” Marka 8,36.37. SS2 276.4

Wiele mówimy i piszemy o zaniedbywaniu ubogich. Czyż nie powinno się także poświęcić uwagi zaniedbywanym bogaczom? Wielu traktuje tę grupę ludzi jako tych, którzy nie mogą mieć żadnej nadziei. Niewiele też czyni się, by otworzyć oczy ludziom oślepionym i otumanionym potęgą szatana, ludziom, którzy stracili z oczu wieczność. Tysiące bogatych ludzi idzie do grobu bez jakiegokolwiek ostrzeżenia czy przestrogi, ponieważ osądzono ich na podstawie pozorów i pominięto jako beznadziejnych. Obojętnie, jakimi mogą się wydawać, pokazano mi, iż większość tych ludzi ma ciężar w sercu. Tysiące bogaczy łaknie strawy duchowej. Wielu biorących udział w życiu publicznym czuje, że czegoś im brak. Niewielu z nich chodzi do kościoła, gdyż uważają, że nie wyniosą stamtąd żadnej korzyści. Nauka, jakiej słuchają, nie wzrusza ich. Czyż dla ich dobra nie zdobędziemy się na żaden osobisty wysiłek? SS2 276.5

Niektórzy pytają: “Czy nie potrafimy dotrzeć do nich za pośrednictwem naszych publikacji?” Jest wielu takich, do których w ten sposób nie da się dotrzeć. Potrzebują kogoś, kto się do nich osobiście potrudzi. Czy więc mają zginąć bez szczególnego ostrzeżenia? Dawniej tak nie bywało. Słudzy Boga byli wysyłani, by tym, którzy piastują wysokie stanowiska powiedzieć, iż jedynie w Jezusie Chrystusie znajdą pokój i odpoczynek. SS2 277.1

Majestat niebios zszedł na naszą ziemię, by ratować zgubioną, upadłą ludzkość. Jego wysiłki obejmowały nie tylko odtrąconych czy zwyczajnych ludzi, ale również i tych na wysokich stanowiskach. Był niestrudzony i pomysłowy, gdy szło o to, żeby mieć dostęp do ludzi z wyższych klas społecznych, którzy nie znali Boga, i nie przestrzegali Jego przykazań. Po wniebowstąpieniu Chrystusa prowadzono tę pracę dalej. Serce we mnie drży z radości, gdy czytam, jak Pan zajął się Korneliuszem. Korneliusz był mężem na wysokim stanowisku, oficerem armii rzymskiej, ale postępował w najściślejszej zgodzie ze światłem, jakie otrzymał. Pan zesłał mu z nieba specjalne poselstwo, a w innym kazał Piotrowi odwiedzić go i obdarzyć światłem. Myśl o współczuciu i tkliwej miłości Boga do tych, którzy szukają światła i modlą się o nie, powinna być zachętą w naszej pracy. SS2 277.2

Wielu ludzi jest takich, jak Korneliusz. Bóg pragnie, by przyłączyli się do Jego Kościoła. Darzą życzliwością ludzi przestrzegających przykazań Pańskich, ale rozmaite powiązania łączą ich ściśle ze światem. Nie starcza im moralnej odwagi, by zająć wspólne stanowisko z poniżonymi. O takich ludzi powinniśmy się szczególnie troszczyć z racji ciążącej na nich odpowiedzialności i pokus. Wymagają oni specjalnego prowadzenia. SS2 277.3

Dzięki udzielonemu mi światłu wiem, że ludziom posiadającym wpływy i sprawującym władzę w świecie powinno być wyraźnie ogłoszone poselstwo: “Tak mówi Pan”. Są oni zarządcami, którym Bóg powierzył szczególne dary. Jeśli przyjmą Jego wezwanie, Bóg użyje ich w swoim dziele. SS2 277.4

Są tacy, którzy nadają się szczególnie do pracy wśród wyższych grup społecznych. To właśnie oni powinni codziennie szukać Pana i sposobów, jak dotrzeć do tych osób, i to nie tylko w formie przypadkowej znajomości, lecz stałego, osobistego wysiłku, z żywą wiarą, okazując im głęboką miłość i troszcząc się o ich dusze, a także naprawdę zadbać o to, by zaznajomić ich z prawdą, jaka jest zawarta w Słowie Bożym. SS2 278.1