Śladami Wielkiego Lekarza

38/183

Misjonarze na własnym utrzymaniu

Na wielu miejscach mogą działać samowystarczalni misjonarze. Apostoł Paweł pracował jako misjonarz niezależny materialnie, kiedy rozgłaszał po świecie znajomość Chrystusa. SWL 102.1

W czasie kiedy codziennie uczył ewangelii w wielkich miastach Azji i Europy, trudnił się również rzemiosłem, aby zarobić na utrzymanie dla siebie i swoich towarzyszy. Jego pożegnalne słowa skierowane do starszych w Efezie, obrazujące rodzaj jego pracy, zawierają bezcenne nauki dla każdego ewangelisty: “Wy wiecie (...), jak byłem przez cały czas z wami, (...) jak nie uchylałem się od zwiastownia wam wszystkiego, co pożyteczne, od nauczania was publicznie i po domach. (...). Srebra ani złota, ani szaty niczyjej nie pożądałem. Sami wiecie, że te oto ręce służyły zaspokojeniu potrzeb moich i tych, którzy są ze mną. W tym wszystkim pokazałem wam, że tak pracując, należy wspierać słabych i pamiętać na słowa Pana Jezusa, który sam powiedział: Bardziej błogosławioną rzeczą jest dawać aniżeli brać”. Dzieje Apostolskie 20,18-20.33-35. SWL 102.2

Dzisiaj także wielu napełnionych tym samym duchem poświęcenia mogłoby wykonać dobre dzieło w ten sam sposób. Dwie lub więcej osób niech wyjdzie razem do pracy ewangelizacyjnej. Niech odwiedzają ludzi, modlą się, śpiewają, wyjaśniają Pismo Święte i pomagają chorym. Niektórzy mogą zarabiać jako akwizytorzy, inni, podobnie jak apostoł, zajmując się rzemiosłem czy inną działalnością. Kiedy postępują naprzód w swojej pracy i nieraz stwierdzą swoją bezradność, ale gdy poddadzą się w pokorze Bogu, osiągną błogosławione doświadczenie. Pan Jezus pójdzie przed nimi i znajdą wśród bogatych i ubogich życzliwość i pomoc. SWL 102.3

Ci, którzy otrzymali wykształcenie do pełnienia służby lekarskiej jako misjonarze w obcych krajach, powinni być zachęcani, aby udali się bez ociągania tam, gdzie zamierzają pracować, i podjęli pracę wśród ludzi, ucząc się jednocześnie ich języka. W krótkim czasie będą w stanie uczyć prostych prawd Słowa Bożego. SWL 102.4

Posłowie miłosierdzia potrzebni są na całym świecie. Wezwanie to skierowane jest do chrześcijańskich rodzin, aby udawały się na miejsca znajdujące się w ciemności i grzechu, aby udawały się w nieznane okolice i zapoznawały się z potrzebami swych bliźnich, w ten sposób pracując dla Mistrza. Gdyby znalazły się takie rodziny i zechciały osiedlić się w miejscach otoczonych przez duchowe ciemności, aby świecić przykładem życia Chrystusa, jakże szlachetne dzieło mogłoby być wykonane. SWL 102.5

Ta praca wymaga poświęcenia własnego “ja”. Podczas gdy wielu czeka, aż wszystkie przeszkody zostaną usunięte, aby mogli działać, praca, którą mogliby wykonać, leży odłogiem, a mnóstwo ludzi umiera bez nadziei i bez Boga. Niektórzy zdobywają się na odwagę i osiedlają się w nieznanych okolicach, aby prowadzić interesy lub gromadzić wiedzę potrzebną do wyższego wykształcenia. Lecz jakże niewielu jest gotowych zrobić to ze względu na bliźnich, aby zanieść im ewangelię. SWL 103.1

Docieranie do ludzi, gdziekolwiek się znajdują, bez względu na ich położenie lub stan, i niesienie im w jakikolwiek sposób pomocy — to jest prawdziwa służba. Poprzez takie wysiłki możecie zdobyć serca i znaleźć dojście do ginących dusz. SWL 103.2

W każdej waszej pracy pamiętajcie, że jesteście złączeni z Chrystusem i że jest to część wielkiego planu zbawienia. Miłość Chrystusa powinna przepływać przez wasze życie jak życiodajny i uzdrawiający strumień. Jeżeli pragniecie wciągnąć innych w krąg Jego miłości, niech czystość waszego języka, bezinteresowność waszej służby, pełne radości zachowanie świadczy o Jego łasce. Pokażcie światu czysty i prawdziwy obraz Chrystusa, aby ludzie mogli zobaczyć Go w całym Jego pięknie. SWL 103.3

Niewielki jest pożytek z próby reformowania innych przez atakowanie tego, co my uważamy za złe przyzwyczajenia. Takie postępowanie przynosi więcej szkody niż pożytku. W rozmowie, jaką Chrystus prowadził z Samarytanką, zaproponował jej coś lepszego niż korzystanie ze studni Jakuba. Powiedział do niej: “Gdybyś znała dar Boży i tego, który mówi do ciebie: Daj mi pić, wtedy sama prosiłabyś go i dałby ci wody żywej”. Jana 4,10. Jezus skierował rozmowę na skarb, którym miał ją obdarzyć, oferując tej kobiecie coś lepszego niż to, co posiadała, wodę żywota, radość i nadzieję ewangelii. SWL 103.4

Jezus dał nam przykład, jak należy pracować. Powinniśmy przedstawiać ludziom coś lepszego od tego, co posiadają, pokój Chrystusa, który przewyższa wszelkie poznanie. Musimy im opowiadać o świętym Bożym prawie, które jest odbiciem Jego charakteru i wyrażeniem tego, jakimi chciałby ich widzieć. Przedstawmy im, jak nieskończenie wyższa jest nieprzemijająca wspaniałość nieba od złudnej radości i wygód tego świata. Opowiadajmy o wolności i pokoju, jaki znajdujemy w Zbawicielu. Przecież On obiecał: “kto napije się wody, którą ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki”. Jana 4,14. SWL 104.1

Wywyższajcie Pana wołając: “Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata!” Jana 1,29. On sam może zadowolić pragnienie serca i dać pokój duszy. SWL 104.2

Z wszystkich ludzi w świecie najbardziej bezinteresownymi, najżyczliwszymi i najbardziej uprzejmymi powinni być reformatorzy. W ich życiu powinna być widoczna prawdziwa dobroć, objawiająca się w bezinteresownych czynach. Pracownik, który okazuje brak uprzejmości, jest niecierpliwy i niewyrozumialy dla innych, który wypowiada pochopne słowa i działa bezmyślnie, może zamknąć sobie drogę do ludzkich serc i nigdy już ich nie zdobyć. SWL 104.3

Jak rosa i jednostajny deszcz spada na spragnione rośliny, tak też uprzejme słowa niech będą kierowane do ludzi, których chcemy odwrócić od grzechu. Bóg pragnie najpierw zmiękczyć serce. Przekazujmy im prawdę w duchu miłości, wierząc, że Bóg da moc do zmiany życia. Duch Święty utwierdzi w duszy słowa wypowiadane z miłością. SWL 104.4

Z natury jesteśmy pewni siebie i uparci. Lecz jeżeli przyjmiemy nauki, jakie Jezus nam przekazuje, staniemy się uczestnikami Jego natury i będziemy żyć Jego życiem. Wspaniały przykład niesłychanej wrażliwości Chrystusa, którą zdobywał serca ludzi, kiedy płakał z płaczącymi i cieszył się z radości innych, powinien mieć ogromny wpływ na charaktery tych wszystkich, którzy chcą Go szczerze naśladować. SWL 104.5

“Wszechmogący Pan dał mi język ludzi uczonych, abym umiał spracowanemu odpowiedzieć miłym słowem”. Izajasza 50,4. Wokół nas, wszędzie są nieszczęśliwi ludzie. Wyszukujmy te cierpiące dusze i kierujmy do nich słowa pocieszenia. Bądźmy zawsze strumieniami, w których płynie orzeźwiająca woda współczucia. SWL 104.6

We wszystkich naszych kontaktach z ludźmi powinniśmy pamiętać, że nie wszystko wiemy o ich przeżyciach. Może pilnie strzegą swoich tajemnic przed wzrokiem ciekawych, nie chcą mówić o długich, uporczywych walkach z trudnymi warunkami, ani kłopotach rodzinnych, które dzień po dniu osłabiają odwagę, zaufanie i wiarę. Kto w życiowych zmaganiach znalazł się w takiej sytuacji, tego wzmocni i wesprze najmniejszy dowód współczucia i zainteresowania. Pomocna dłoń prawdziwego przyjaciela znaczy o wiele więcej niż srebro czy złoto. Uprzejme słowa są traktowane jak uśmiech anioła. SWL 105.1

Jest bardzo wielu ludzi, którzy muszą walczyć z biedą, którzy ciężko pracują za nikłe wynagrodzenie, aby zdobyć to, co najbardziej niezbędne do życia. Praca i brak nadziei na lepsze warunki czynią ich ciężar wręcz nieznośnym. A jeżeli do tego dojdzie jeszcze cierpienie i choroba, sytuacja staje się beznadziejna; stroskani i przygnębieni, nie wiedzą dokąd udać się po pomoc. Okażcie zainteresowanie i zrozumienie wobec ich trosk i zniechęcenia. To otworzy wam możliwość pomocy dla nich. Rozmawiajcie z nimi o obietnicach Bożych, módlcie się z nimi i za nich, natchnijcie ich nadzieją. SWL 105.2

Słowa pokrzepienia i zachęcenia wypowiedziane do tych, których dusze są chore a odwaga słabnie, są traktowane przez Zbawiciela, jak gdyby były mówione do Niego. Aniołowie patrzą z radością na tych, których serca doznały pokrzepienia. SWL 105.3

Przez wszystkie wieki Pan próbował obudzić w ludzkich sercach uczucie niebiańskiego braterstwa. Współpracujcie z Nim. Podczas gdy wyobcowanie i nieufność panują nad światem, uczniowie Chrystusa powinni objawiać ducha panującego w niebie. SWL 105.4

Mówcie tak, jakby to On mówił, działajcie, jak On działał. Objawiajcie wciąż łagodność Jego charakteru. Ukazujcie bogactwo miłości przenikającej Jego nauczanie i postępowanie z ludźmi. Najskromniejszy człowiek współpracujący z Chrystusem dotyka strun, które niosą dźwięki aż na krańce ziemi i tworzą melodię, która brzmieć będzie przez wszystkie wieki. SWL 105.5

Istoty niebiańskie czekają na współpracę z ludźmi, aby objawić światu jej wynik; pokazać, kim może się stać człowiek i co można osiągnąć współdziałając z niebem dla ratowania ginących dusz. Nie ma granic możliwości dla tych, którzy odłożą własne “ja”, którzy pozwolą Duchowi Świętemu działać na swe serca i prowadzić życie całkowicie poświęcone Bogu. Ci, którzy poświęcą ciało, duszę i ducha w Jego służbie, będą ciągle odnawiać swoją fizyczną, umysłową i duchową moc. Niewyczerpane zasoby niebios stoją do ich dyspozycji. Chrystus obdarzy ich tchnieniem swojego Ducha i własnym życiem. Duch Święty zapala ich umysły i serca do pracy. SWL 105.6

Dzięki udzielonej nam łasce możemy osiągnąć zwycięstwo, chociaż wydaje się ono niemożliwe ze względu na wady naszego charakteru i małą wiarę. Każdy, kto się odda bez zastrzeżeń Panu, aby wykonywać Jego dzieło, otrzyma moc do osiągnięcia nieprawdopodobnych rezultatów. Dla nich pragnie Pan uczynić wielkie rzeczy. On wpłynie na umysły ludzkie tak, że już tu na tej ziemi będzie można zobaczyć wypełnienie się obietnic na przyszłe życie. SWL 106.1

“Niech się rozweseli pustynia i spieczona ziemia;
niech się rozraduje i zakwitnie step!
Niech jak złotogłów bujnie zakwitnie i weseli się,
niech się raduje i wydaje radosne okrzyki!
Chwała Libanu będzie mu dana,
świetność Karmelu i Saronu;
ujrzą one chwałę Pana,
wspaniałość naszego Boga.
Wzmocnijcie opadłe ręce i zasilcie omdlałe kolana!
Mówcie do zaniepokojonych w sercu:
Bądźcie mocni, nie bójcie się! Oto wasz Bóg! (...)
Wtedy otworzą się oczy ślepych,
otworzą się też uszy głuchych.
Wtedy chromy będzie skakał jak jeleń
i radośnie odezwie się język niemych,
gdyż wody wytrysną na pustyni i potoki na stepie. (...)
I będzie tam droga bita, nazwana Drogą Świętą.
Nie będzie nią chodził nieczysty;
będzie ona tylko dla jego pielgrzymów.
Nawet głupi na niej nie zbłądzi.
Nie będzie tam lwa
i zwierz drapieżny nie będzie po niej chodził,
tam się go nie spotka.
Lecz pójdą nią wybawieni.
I wrócą odkupieni przez Pana,
a pójdą na Syjon z radosnym śpiewem.
Wieczna radość owionie ich głowę,
dostąpią wesela i radości,
a troska i wzdychanie znikną”. Izajasza 35,1-10.
SWL 106.2