Polska Biblia

583/1189

Psalmów 105

1 Wysławiajcie Pana; ogłaszajcie imię jego; opowiadajcie między narodami sprawy jego.

2 Śpiewajcie mu, śpiewajcie mu psalmy, rozmawiajcie o wszystkich cudach jego.

3 Chlubcie się imieniem świętem jego; niech się weseli serce szukających Pana.

4 Szukajcież Pana i mocy jego; szukajcie oblicza jego zawsze.

5 Przypominajcie sobie dziwy jego, które czynił, cuda jego i sądy ust jego.

6 Wy nasienie Abrahama, sługi jego! Wy synowie Jakóbowi, wybrani jego!

7 Onci jest Pan, Bóg nasz, po wszystkiej ziemi sądy jego.

8 Pamięta wiecznie na przymierze swoje: na słowo, które przykazał aż do tysiącznego pokolenia;

9 Które postanowił z Abrahamem, i na przysięgę swą uczynioną Izaakowi.

10 Bo je postanowił Jakóbowi za ustawę, a Izraelowi za umowę wieczną.

11 Mówiąc: Tobie dam ziemię Chananejską za sznur dziedzictwa waszego;

12 Kiedy ich był mały poczet, prawie mały poczet, a jeszcze w niej byli przychodniami.

13 Przechodzili zaiste od narodu do narodu, a z królestwa innego ludu;

14 Nie dopuszczał nikomu, aby im miał krzywdę czynić; nawet karał dla nich i królów, mówiąc:

15 Gdy przywoławszy głód na ziemię, wszystkę podporę chleba pokruszył.

16 Posłał przed nimi męża, który był za niewolnika sprzedany, to jest Józefa;

17 Którego nogi pętami trapili, a żelazo ścisnęło ciało jego,

18 Aż do onego czasu, gdy się o nim wzmianka stała; mowa Pańska doświadczała go.

19 Posławszy król kazał go puścić; ten, który panował nad narodami, wolnym go uczynił.

20 Postanowił go panem domu swego, i książęciem nad wszystką dzierżawą swoją,

21 Aby władał i książętami jego według zdania duszy swojej, i starców jego mądrości nauczał.

22 Potem wszedł Izrael do Egiptu, a Jakób był gościem w ziemi Chamowej;

23 Gdzie rozmnożył Bóg lud swój bardzo, i uczynił go możniejszym nad nieprzyjaciół jego.

24 Odmienił serce ich, iż mieli w nienawiści lud jego, a zmyślali zdrady przeciw sługom jego.

25 Posłał Mojżesza, sługę swego i Aarona, którego obrał;

26 Którzy im przedłożyli słowa znaków jego, i cuda w ziemi Chamowej.

27 Posłał ciemności, i zaćmiło się, a nie byli odpornymi słowu jego.

28 Obrócił wody ich w krew, a pomorzył ryby w nich.

29 Wydała ziemia ich mnóstwo żab, i były w pałacach królów ich.

30 Rzekł, a przyszła rozmaita mucha, i mszyce we wszystkich granicach ich.

31 Dał grad miasto deszczu, ogień palący na ziemię ich.

32 Także potłukł winnice ich, i figi ich, a pokruszył drzewa w granicach ich.

33 Rzekł, a przyszła szarańcza, i chrząszczów niezliczone mnóstwo;

34 I pożarły wszelkie ziele w ziemi ich, a pojadły urodzaje ziemi ich.

35 Nawet pobił wszystko pierworodztwo w ziemi ich, początek wszystkiej siły ich.

36 Tedy ich wywiódł ze srebrem i ze złotem, a nie był nikt słaby między pokoleniem ich.

37 Radował się Egipt, gdy oni wychodzili; albowiem był przypadł na nich strach ich.

38 Rozpostarł obłok na okrycie ich, a ogień na oświecanie nocy.

39 Na żądanie ich przywiódł przepiórki, a chlebem niebieskim nasycił ich.

40 Otworzył skałę i wypłynęły wody, a płynęły po suchych miejscach jako rzeka.

41 Albowiem wspomniał na słowo świętobliwości swojej, które rzekł do Abrahama, sługi swego.

42 Przetoż wywiódł lud swój z weselem, a z śpiewaniem wybranych swoich.

43 I podał im ziemię pogan, a posiedli prace narodów.

44 Aby zachowali ustawy jego, a prawa jego przestrzegali. Halleluja.