Życie i działanie Ellen G. White

188/287

Wizyty w Battle Creek

“W niedzielę 12. sierpnia w towarzystwie siostry Sary McEnterfer opuściłam wybrzeże Pacyfiku udając się na Wschód. Chociaż mocno cierpieliśmy z powodu gorąca i pyłu, nasza droga była przyjemna pośród równin. Spotkaliśmy konduktora i bagażowych, którzy byli gotowi uczynić wszystko co w ich mocy aby nam ulżyć i dogodzić. Kiedy wsiedliśmy do pociągu poczułam pełną satysfakcję że znowu spełniam obowiązki. Byłam w dobrej łączności ze Zbawicielem i czułam że jest dla mnie przystanią i twierdzą i że nic nie stanie na przeszkodzie w trakcie pracy, którą na mnie nałożył. Miałam pełną ufność w obietnice Boże i cieszyłam się pokojem, który może przyjść tylko od Jezusa...” ZD 268.4

“Dotarliśmy do Battle Creek w piątek, 17. sierpnia. Następnej nocy nie mogłam spać. Nie byłam na tym miejscu od czasu choroby i podczas pogrzebu męża. Wielka strata dla dzieła Bożego jaką była śmierć męża, który podtrzymywał mnie w pracy swym towarzystwem i wsparciem, uwidoczniła się bardzo i to nie pozwoliło mi spać. Przypomniałam sobie przyrzeczenie, które uczyniłam z Bogiem na łożu śmierci że nie zniechęcę się brzemieniem, że bardziej żarliwie i z większym niż kiedykolwiek poświęceniem będę pracować piórem i głosem, że przedstawię ludowi wspaniałość rządów Bożych i praw Jehowy, ukażę im oczyszczające źródła gdzie mogą obmyć każdą plamę grzechu.” ZD 269.1

“Całą noc prosiłam Pana w modlitwie żeby dał siły do mojej pracy i napełnił mnie Jego Duchem abym mogła zachować moje uroczyste przyrzeczenie. Niczego tak nie pragnęłam jak wykorzystać mój czas i moc aby przekonywać tych, którzy wyznają prawdę, aby wejść w bliższe związki z Bogiem i cieszyć się łącznością z Nim tak jak było to za najlepszych dni Izraela.” ZD 269.2

“W sobotę rano przemawiałam do obszernego zgromadzenia w Tabernakulum. Pan dał mi moc i swobodę aby przedstawić słowa z Objawienia 7,9-17.” ZD 269.3