Prawda o aniołach

72/173

Eliasz

Po pierwszym stawieniu się przed Achabem, gdy ogłosił mu sąd Boży z powodu odstępstwa jego i Izraelitów, Eliasz został skierowany z zasięgu władzy Izebel do bezpiecznego schronienia w górach nad potokiem Kerit. Tam Bóg uczcił Eliasza, posyłając mu za pośrednictwem niebiańskiego anioła pokarm rano i wieczorem. Gdy potok wysechł, Bóg posłał Eliasza do wdowy w Sarepcie. Tam Pan dokonał cudu, codziennie zaopatrując w pokarm Eliasza i rodzinę wdowy. — Testimonies for the Church III, 288. PA 94.7

Przed królem Achabem i fałszywymi prorokami, otoczony tłumem Izraelitów, stał samotnie Eliasz jako jedyny, który występował w obronie czci Pana. Ten, którego w całym królestwie obarczano odpowiedzialnością za nieszczęście, teraz stanął przed wszystkimi, pozornie bezbronny, w obecności władcy Izraela, proroków Baala, wojowników i tysięcy Izraelitów. Jednak Eliasz nie był sam. Ponad nim i wokoło niego były zastępy nieba — aniołowie potężni mocą. — Prorocy i królowie 97. PA 95.1

W pełnym świetle słońca, otoczony przez tysiące ludzi — wojowników, proroków Baala — i w obecności władcy Izraela stał bezbronny człowiek, Eliasz, pozornie osamotniony, ale przecież nie sam. Aniołowie potężni mocą przybyli z nieba i otoczyli murem wiernego i sprawiedliwego proroka. Silnym i rozkazującym głosem Eliasz zawołał: PA 95.2

— “Jak długo będziecie kuleć na dwie strony? Jeżeli Pan jest Bogiem, idźcie za nim, a jeżeli Baal, idźcie za nim! PA 95.3

Lecz lud nie odrzekł mu ani słowa”. 1 Królewska 18,21. — Testimonies for the Church III, 280. PA 95.4

Gdy Izraelici pod górą Karmel wątpili i wahali się, głos Eliasza ponownie przerwał ciszę: PA 95.5

— “Ja jeden tylko pozostałem jako prorok Pana, proroków Baala zaś jest czterystu pięćdziesięciu. Niech nam przeto dadzą dwa cielce. Niech oni wybiorą sobie jednego cielca i poćwiartują go, i położą na drwach, lecz ognia niech nie podkładają. Ja również przygotuję jednego cielca i położę go na drwach, ale ognia nie podłożę. Potem wzywajcie wy imienia waszego boga, ja zaś będę wzywał imienia Pana. Ten zaś Bóg, który odpowie ogniem, ten zaiste jest Bogiem”. 1 Królewska 18,22-24. — Prorocy i królowie 98. PA 95.6

Jakżeż chętnie szatan, który spadł z nieba jak błyskawica, przyszedłby z pomocą zwodzicielom, nad których umysłami panował i którzy całkowicie oddali się służbie dla niego. Chętnie zesłałby błyskawicę, by zapalić ofiarę, ale Jahwe nałożył na niego więzy. Ograniczył jego moc, a więc wszystkie jego środki nie były w stanie sprawić, by ołtarz Baala zapłonął. — The Review and Herald, 30 wrzesień 1873. PA 95.7

Czy Bóg opuścił Eliasza w godzinie próby? Nie! Miłował swego sługę tak samo wtedy, gdy prorok czuł się opuszczony przez Pana i ludzi, jak i wówczas, gdy w odpowiedzi na jego modlitwę ogień spadł z nieba, oświecając szczyt góry. Teraz, gdy Eliasz zasnął, zbudził go delikatny dotyk i miły głos. Gotowy rzucić się do ucieczki zadrżał z przerażenia, obawiając się, że wróg odkrył miejsce jego pobytu. Ale pełna litości twarz, pochylająca się nad nim, nie była twarzą wroga, lecz przyjaciela. Bóg posłał anioła z nieba z pokarmem dla swojego sługi. Anioł powiedział: PA 96.1

— “Wstań, posil się! PA 96.2

A gdy spojrzał, oto przy jego głowie leżał placek upieczony i dzban z wodą”. 1 Królewska 19,5-6. PA 96.3

Gdy Eliasz posilił się nieco, zasnął ponownie. Anioł przyszedł do niego po raz drugi. Budząc zmęczonego proroka, powiedział tonem pełnym współczucia i łagodności: PA 96.4

— “Wstań, posil się, gdyż masz daleką drogę przed sobą. PA 96.5

Wstał więc i, posiliwszy się, szedł w mocy tego posiłku czterdzieści dni i czterdzieści nocy aż do góry Bożej Choreb”. 1 Królewska 19,7-8. Tam znalazł schronienie w jaskini. — Prorocy i królowie 109. PA 96.6

Na pustyni samotny i zniechęcony Eliasz miał dosyć życia i modlił się o śmierć. Jednak Pan w swym miłosierdziu nie wysłuchał tej modlitwy. Przed Eliaszem było jeszcze wiele do zrobienia. — Prorocy i królowie 146-147. PA 96.7

Słowo Pana dotarło do niego przez potężnego anioła: PA 96.8

— “Co tu robisz, Eliaszu?” 1 Królewska 19,9. PA 96.9

Pełen goryczy Eliasz wypowiedział swoją skargę: PA 96.10

— “Gorliwie stawałem w obronie Pana, Boga Zastępów, gdyż synowie izraelscy porzucili przymierze z tobą, poburzyli twoje ołtarze, a twoich proroków wybili mieczem. Pozostałem tylko ja sam, lecz i tak nastają na moje życie, aby mi je odebrać”. 1 Królewska 19,10. PA 96.11

Wezwawszy proroka, by wyszedł z jaskini, w której się ukrył, anioł polecił mu stanąć przed Panem na górze i słuchać Jego słowa. Gdy Eliasz to uczynił, “oto Pan przechodził, a wicher potężny i silny, wstrząsający górami i kruszący skały szedł przed Panem; lecz w tym wichrze nie było Pana. A po wichrze było trzęsienie ziemi, lecz w tym trzęsieniu ziemi nie było Pana. Po trzęsieniu ziemi był ogień, lecz w tym ogniu nie było Pana. A po ogniu cichy łagodny powiew. Gdy go Eliasz usłyszał, zakrył płaszczem swoją twarz, wyszedł i stanął u wejścia do pieczary”. 1 Królewska 19,11-13. Rozgoryczenie minęło, a on stał się łagodnym i uległym człowiekiem. Teraz zrozumiał, że cicha ufność i zdecydowane poleganie na Bogu zawsze zyskają mu pomoc w czasie potrzeby. — The Review and Herald, 23 październik 1913. PA 96.12

Gdy Eliasz miał zamiar opuścić Elizeusza, powiedział mu: PA 97.1

— “Proś, co mam dla ciebie uczynić, zanim zostanę wzięty od ciebie. Elizeusz zaś odpowiedział: PA 97.2

— Proszę, niech mi przypadną w udziale dwie trzecie twojego ducha”. 2 Królewska 2,9. — Słudzy ewangelii 80. PA 97.3

“A on [Eliasz] odpowiedział: PA 97.4

— O trudną rzecz poprosiłeś. Lecz jeśli mnie ujrzysz w chwili, gdy będę od ciebie wzięty, spełni ci się to (...). PA 97.5

A gdy oni szli dalej, wciąż rozmawiając, oto rydwan ognisty i konie ogniste oddzieliły ich od siebie i Eliasz wśród burzy wstąpił do nieba. Elizeusz zaś, widząc to, zawołał: PA 97.6

— Ojcze mój, ojcze mój, rydwanie Izraela i jego konnico!” 2 Królewska 2,10-12. — Wychowanie 43. PA 97.7