Świadectwa dla zboru III

93/94

Rozdział 50 — Rodzice reformatorami

3. stycznia 1875 roku ujrzałam że nikt z nas nie uświadamia sobie zguby jaka czyha na nas na każdym kroku. Mamy do czynienia z przebiegłym wrogiem a mimo to nie jesteśmy czujni i gorliwi w wysiłkach aby odeprzeć pokusy szatana i pokonać jego zasadzki. S3 560.3

Bóg sprawił że światło reformy zdrowia świeci nam w tych ostatnich dniach abyśmy przez chodzenie w tej światłości mogli uchronić się przed niebezpieczeństwami, na które będziemy narażeni. Szatańskie pokusy wobec ludzkiej rodziny są potężne i zmierzają ku folgowaniu apetytowi, dogadzaniu skłonnościom i do lekkomyślnego życia w szaleństwie. Pokazują atrakcje w życiu osobistego zadowolenia i dogadzaniu zwierzęcym instynktom. Rozwiązłość i grzech doszły do alarmującego stanu i rujnują zasady życia, a nie tylko to lecz moralne siły także są ofiarowane. Niepohamowane skłonności redukują życiową energię zarówno ciała jak i umysłu. Pokonanego człowieka wciągają na grunt wroga gdzie szatan może kusić, zwodzić a w końcu zaczyna kontrolować wolę według swego upodobania. S3 561.1

Ci, którzy zostali zwyciężeni w zakresie folgowania apetytowi i używania tytoniu, osłabiają swoje siły moralne i psychiczne, sprowadzeni są do poziomu zwierzęcego. Kiedy apetyt do napojów alkoholowych zwycięża, człowiek dobrowolnie zniża się do poziomu zwierzęcia a przecież został stworzony na podobieństwo Boże. Rozsądek uległ sparaliżowaniu, intelekt został zaciemniony, zwierzęce namiętności są pobudzane i wówczas pojawia się przestępstwo o najbardziej poniżającym charakterze. Gdyby człowiek pohamował się we wszystkich rzeczach, gdyby nie dotykał, nie smakował, nie handlował napojami alkoholowymi i narkotykami, rozsądek sprawowałby rządy i kontrolował zwierzęce instynkty i pasje. W tym wieku im mniej jest podniecającego pożywienia tym lepiej. Powściągliwość we wszystkich rzeczach i stanowcze wyrzeczenie się żarłoczności jest jedyną bezpieczną ścieżką. S3 561.2

Szatan przychodzi do człowieka tak jak przyszedł do Zbawiciela ze swymi potężnymi pokusami folgowania apetytowi. Doskonale zna on swą moc zwyciężania człowieka na tym polu. Zwyciężył Adama i Ewę w raju i utracili swój błogi dom. Ileż nieszczęścia i biedy napełniło nasz świat w konsekwencji upadku Adama. Całe miasta zostały zdmuchnięte z powierzchni ziemi na skutek przestępstw i buntowniczej nieprawości, które stanowiły plamę na całym uniwersum. Folgowanie apetytowi było podstawą ich grzechów. Poprzez apetyt szatan kontrolował ich umysły i całe życie człowieka. Tysiące tych, którzy mogliby jeszcze żyć, zeszły przedwcześnie do grobu będąc moralnymi, psychicznymi i fizycznymi wrakami. Mieli zdrowe siły lecz wszystkie poświęcili folgowaniu apetytowi co ich zwiodło do próżności uwalniając lejce na szyi namiętności. Świat nasz jest rozległym szpitalem. Nieprawość potęguje się. S3 561.3

Jest nieprzyjemnym jeśli nie niebezpiecznym pozostawanie w wagonie kolejowym lub w zatłoczonym pomieszczeniu, które nie jest odpowiednio wietrzone, jest przesycone zapachem alkoholu lub tytoniu. Ci, którzy tam siedzą, dają dowód swym oddechem i wydzielinami potu z ciała że ich cały organizm jest nasycony alkoholem i tytoniem jak trucizną. Tytoń używany z powodu zwyczaju wpływa na system nerwowy w o wiele silniejszy sposób aniżeli użycie alkoholu. Przywiązuje ofiarę jak niewolnika do kielicha trucizny. Ten zwyczaj jest trudniejszy do przezwyciężenia. Ciało i umysł w wielu przypadkach jest bardziej zatruty używaniem tytoniu aniżeli napojem alkoholowym ponieważ jest to bardziej podstępna trucizna. S3 562.1

Brak powściągliwości narasta wszędzie nie bacząc na wytężone wysiłki czynione przez minione lata aby zatrzymać ich postęp. Ujrzałam że gigantyczna moc niepohamowania nie będzie kontrolowana przez jakiekolwiek wysiłki dotychczas czynione. Praca ta musi rozpocząć się w naszych rodzinach, przy naszych stołach. Matki mają ważne i trudne zadanie do wykonania aby mogły dać światu ludzi właściwie zdyscyplinowanych i wychowanych — dzieci, które będą zdolne do zajęcia jakiegokolwiek stanowiska i które będą jednocześnie szanować i wypełniać obowiązki domowego życia. S3 562.2

Praca matki jest bardzo ważna i święta. Powinna uczyć swe dzieci od samego początku praktykowania zwyczaju samowyrzeczenia i samokontroli. Jeżeli jej czas jest zajęty w większości głupotami tego zdegenerowanego wieku, jeżeli ubiór i przyjęcia zajmują jej cenny czas, jej dzieci nie uzyskają tego wykształcenia jakie jest podstawą aby mogły ukształtować właściwy charakter. Niepokojem matki chrześcijanki nie powinien być tylko ubiór, zewnętrzny wygląd dla oka lecz aby jej dzieci miały zdrowy organizm i dobrą moralność. S3 562.3

Wiele matek, które narzekają na niepowściągliwość, jaka istnieje wszędzie, nie patrzą wystarczająco głęboko na przyczyny tego zjawiska. Codziennie przygotowują różnorodne dania i mocno przyprawione pożywienie, które kusi apetyt i pobudza do przejadania się. Stoły naszego amerykańskiego ludu przeważnie zastawione są tak jakby miały przygotować alkoholików. Łakomstwo jest rządzącą regułą takich ludzi. Ktokolwiek będzie zbyt często folgował łakomstwu w jedzeniu a przy tym jeszcze o niezdrowej wartości, osłabi swą moc odpierania pokus łakomstwa i namiętności a również w innych aspektach w takiej samej proporcji z jaką umacniał swe skłonności do niewłaściwych zwyczajów jedzenia. Matki muszą czuć swoje zobowiązanie wobec Boga i wobec świata w prowadzeniu do społeczeństwa dzieci z dobrze rozwiniętym charakterem. Mężczyźni i niewiasty, którzy wychowani zostali do postępowania według stałych zasad, będą przygotowani również aby stali nie dotknięci złem pośród moralnego zepsucia tego skorumpowanego wieku. Obowiązkiem matki jest wykorzystywanie okoliczności do prawidłowego kształtowania swych dzieci ku pożytkowi i obowiązkom. Ich cenny czas należy do dzieci w szczególnym sensie. Ten czas powinien być poświęcony nie na niepotrzebne i błahe zajęcia dotyczące ubierania się czy wystawności lecz na cierpliwe uczenie i troskliwe tłumaczenie swym dzieciom konieczności samowyrzeczeń i samokontroli. S3 563.1

Stoły wielu niewiast wyznających chrześcijaństwo są codziennie zastawione różnorodnymi potrawami, które niepokoją żołądek i wywołują stan gorączki w organizmie. Tłuste mięso stanowi główny składnik pożywienia na stołach wielu rodzin a po pewnym czasie ich krew jest napełniona ropnymi zarazkami. Ich ciało składa się z tego co jedzą lecz kiedy choroby i cierpienie nawiedzą ich, uważa się to za działanie Boże. S3 563.2

Powtarzam: Niepohamowanie zaczyna się przy naszych stołach. Folguje się łakomstwu tak długo że folgowanie staje się drugą naturą. Na skutek używania herbaty i kawy wzrasta apetyt na tytoń co zachęca do spożywania alkoholu. S3 563.3

Wielu rodziców, aby uniknąć zadania cierpliwego kształcenia swych dzieci w zwyczajach samowyrzeczenia i uczenia ich jak prawidłowo używać wszystkich błogosławieństw Bożych, pobłażają im w jedzeniu i piciu kiedykolwiek o to proszą. Łakomstwo i samolubne pobłażanie — dopóki nie zostanie ograniczone — wzrasta razem z wiekiem i wzmacnia się wraz z nabywaniem sił. Kiedy dzieci rozpoczną samodzielne życie i zajmują miejsce w społeczeństwie, stają się bezsilne aby odeprzeć pokusy. Moralna nieczystość i wielka nieprawość otacza nas wszędzie. Pokusa pobłażania smakowi i dogadzania sobie we wszystkim nie zmniejsza się wraz z latami a młodzież staje się ogólnie kierowana porywami i staje się niewolnikami apetytu. W żarłoczności, w paleniu tytoniu, w pijaństwie i w ogólnym oszołomieniu widzimy złe rezultaty wadliwego wychowania. S3 564.1

Kiedy słyszę smutne narzekania chrześcijańskich mężczyzn i niewiast nad straszliwym złem niepohamowania, powstaje natychmiast w umyśle pytanie: Kto wychował tę młodzież i nadał im kierunek i cechy ich charakteru? Kto ukształtował w nich żarłoczność jaką posiadają? Kto zaniedbał uroczyste obowiązki w zakresie kształcenia ich umysłów i formowania charakterów by mogły być pożyteczne w tym życiu i nadawały się do towarzystwa niebieskich istot w życiu przyszłym? Spora liczba ludzkich istnień, które wszędzie spotykamy, stanowi żywe przekleństwo dla społeczeństwa. Żyją oni wyłącznie dla folgowania apetytowi i namiętnościom i kalają duszę i ciało przez nieczyste zwyczaje. Jest to straszliwe napomnienie i zarzut wobec matek, które opowiadają się za modą, które żyją dla ubierania się i dla wystawności, które zaniedbały formowanie i kształtowanie piękna własnych umysłów i własnych charakterów według Bożego wzoru, które również zaniedbały świętego zaufania danego im aby wychowały swe dzieci w bojaźni Bożej. S3 564.2

Ujrzałam że szatan swymi pokusami doprowadza do stale zmieniającej się mody i atrakcyjnych zabaw aby matki mogły być wodzone od poświęcenia czasu próby danego im przez Boga do błahostek, aby miały mało czasu na wychowanie i właściwe kształcenie dzieci. Nasza młodzież potrzebuje matek, które nauczają je od samego początku jak kontrolować namiętności, jak wyrzekać się zachcianek, jak przezwyciężać samolubstwo. Potrzebują systematycznego nauczania, linijka po linijce, trochę tu, trochę tam. S3 564.3

Hebrajczykom zostały dane wskazówki w jaki sposób wychować małe dzieci aby uniknąć bałwochwalstwa pogańskich bałwochwalczych narodów. “Przetoż złóżcie te słowa moje do serca waszego i do umysłu waszego, uwiążcie je na znak na rękach waszych i niech będą jako naczelniki między oczyma waszymi . A nauczajcie synów waszych rozmawiając o nich gdy usiądziesz w domu twym i gdy będziesz w drodze oraz gdy się układziesz i gdy wstaniesz”. S3 565.1

Odczuwamy gorliwe pragnienie aby niewiasta pełniła pozycję jaką jej przeznaczył Bóg jako równą mężowi. Tak bardzo potrzebujemy matek, które nie są matkami tylko z nazwy lecz w pełnym znaczeniu jakie to słowo obejmuje. I możemy bezpiecznie powiedzieć że dostojeństwo i ważność niewieściego posłannictwa i ważnych obowiązków ma bardziej święty charakter aniżeli mężczyzny. S3 565.2

Wiele spekulacji istnieje w odniesieniu do praw kobiet i ich obowiązków w zależności od tego co wybiera. Wielu nie jest w stanie zrozumieć tego zagadnienia. Żyją życiem prostej przyjemności ponieważ taki jest ich zwyczaj i taka moda. Kobiety, które mogłyby rozwinąć umysłowe zdolności, stają w obronie mody i są jej niewolnikami. Nie posiadają głębi myśli i ukształtowanego charakteru czy intelektu. Potrafią rozumnie rozmawiać o najnowszej modzie, stylach ubierania się, o tym czy innym przyjęciu, o przyjemnych zabawach. Takie kobiety nie są przygotowane aby inteligentnie zająć odpowiedzialne stanowisko w politycznych sprawach. Są małymi wytworami stworzonymi przez modę i okoliczności. Takie rzeczy powinny się zmienić. Niech niewiasty uświadamiają sobie świętość swego zajęcia, w mocy i bojaźni Bożej podejmują swą misję życia. Niech wychowują swe dzieci aby były użyteczne w tym świecie i formują je dla lepszego świata. S3 565.3

Kierujemy się do chrześcijańskich matek, błagamy aby uświadomiły sobie odpowiedzialność i żyły nie dla beztroskich wygód lecz aby chwalić Boga. Chrystus nie sprawiał samemu sobie wygód i przyjemności i nie szukał ich lecz przyjął postać sługi. Opuścił królewskie pałace i zniżył się aby odziać swą boskość człowieczeństwem, aby przez swe poniżenie i przykład samopoświęcenia mógł nas nauczyć w jaki sposób możemy się stać wartościowymi synami i córkami królewskiej rodziny, dziećmi niebieskiego Króla. Lecz jakie są warunki tych wzniosłych świętych błogosławieństw? “Przetoż wynijdźcie z pośrodku ich a odłączcie się, mówi Pan, a nieczystego się nie dotykajcie a Ja was przyjmę. I będę wam za Ojca, a wy mi będziecie za córki i za synów, mówi Pan Wszechmogący”. 2 Koryntian 6,17.18. S3 565.4

Chrystus uniżył się pokornie z największego autorytetu, z pozycji, która jako jedyna równa jest Bogu, do najskromniejszego miejsca, do roli usługującego. Jego dom znajdował się w Nazarecie znanym ze swej nieprawości. Rodzice jego wywodzili się z warstwy najbiedniejszych. Zajęciem Jezusa było stolarstwo i pracował własnymi rękami aby wspomagać swoją rodzinę. Tutaj życie Jezusa wskazuje nam obowiązki aby być pilnymi w pracy i docierać do słabych i kształtować ich wiedzę. W swych pouczeniach i naukach dawanych uczniom Jezus uczył że jego królestwo nie jest z tego świata gdzie wszyscy współzawodniczą w walce o najwyższą pozycję. S3 566.1

Niewiasta ma wypełniać bardziej święte i wzniosłe pozycje w rodzinie aniżeli król na tronie. Jej wielkie dzieło polega na uczynieniu swego życia żywym przykładem, który naśladowałyby jej dzieci. Przez nakaz jak również przez przykład ma wypełniać ich umysł pożyteczną wiedzą i prowadzić je do samopoświęcenia w pracy dla dobra innych. Wielką podnietą do pracy obciążonych ciężarami matek powinno być to że każde dziecko właściwie wychowane, które posiądzie wewnętrzne ozdoby takie jak cichość i spokojny duch, będzie odpowiednie dla niebios i będzie lśnić na dworach Pańskich. S3 566.2

Jakże mało ludzi dostrzega jakąkolwiek atrakcyjność w prawdziwej pokorze Chrystusa! Jego pokora nie objawiała się w ocenie własnego charakteru i kwalifikacji lecz w Jego własnym upokorzeniu się wobec upadłej ludzkości po to aby podnieść ją do lepszego życia. Ludzie tego świata i ci, którzy mają na uwadze tylko doczesność, usiłują dosięgnąć stanowisk swych bliźnich, którzy są nad nimi lub stać się ich zwierzchnikami. Lecz Jezus, Syn Boży, upokorzył się aby podnieść człowieka a prawdziwy naśladowca Chrystusa będzie starał się spotkać z ludźmi tam gdzie się znajdują po to aby ich podnieść z błędu. S3 566.3

Czy matki obecnego wieku będą odczuwały świętość swojej misji i nie będą próbowały współzawodniczyć z bogatymi sąsiadami w wyglądzie lub czy będą starały się wyprzedzać ich w wiernym wypełnianiu pracy nad instruowaniem i wychowaniem swych dzieci dla lepszego życia? Gdyby dzieci były wychowane w zwyczajach samowyrzeczenia i samokontroli, gdyby były uczone że nie żyją aby jeść lecz jedzą aby żyć, świat byłby mniej schorowany i byłoby w nim mniej moralnego zepsucia. Gdyby młodzież prowadzona była od dziecięcych lat we wstrzemięźliwości, nie musiałoby się tak wiele mówić o wstrzemięźliwości w społeczeństwie, powściągliwość byłaby zaszczepiona. Wówczas młodzież uzyskałaby moralną wartość i jedność aby odeprzeć w sile Jezusa zepsucie tych ostatnich dni. S3 567.1

Najtrudniejszą rzeczą jest oduczyć zwyczajów jakim pobłażano i ukształtować apetyt. Demon popędu niepohamowania nie jest łatwy do zwyciężenia. Ma wielką moc i trudny jest do przezwyciężenia. Niech rodzice rozpoczną akcję i podejmą walkę przeciwko niepowściągliwości w swych własnych rodzinach, w zasadach jakich nauczają swoje dzieci aby wyszły ze swego dzieciństwa i mogły mieć nadzieję na sukces. To wy matki będziecie płaciły za używanie swych cennych godzin danych wam przez Boga na kształtowanie i formowanie charakterów waszych latorośli i nauczanie ich dokładnego stosowania się do zasad powściągliwości w jedzeniu i piciu. S3 567.2

Rodzice mogą przekazywać swym dzieciom skłonności odnośnie smaku i namiętności, które czynią ich pracę wychowawczą wobec tych dzieci trudniejszą. Dzieci te mają być dokładne, powściągliwe i mają mieć czyste i cnotliwe zwyczaje. Jeżeli skłonności do niezdrowego pożywienia, do podniecania i narkotyzowania się zostały im podane i przekazane jako dziedzictwo swych rodziców, jakże wielka i uroczysta odpowiedzialność spoczywa na rodzicach aby przeciwstawić się tym złym tendencjom przekazanym ich dzieciom! Jak gorliwie i pilnie powinni działać aby wypełniać swe obowiązki w wierze, nadziei wobec ich nieszczęśliwych potomków! S3 567.3

Pierwszoplanowym swym zajęciem rodzice powinni uczynić poznanie prawa życia i zdrowia aby niczego nie czynili w sprawie pożywienia lub w jakimkolwiek zwyczaju co rozwijałoby złe skłonności w ich dzieciach. Jakże troskliwie powinny matki studiować przygotowanie swych stołów, zastawianie ich najbardziej prostym zdrowym pożywieniem aby system trawienny nie był zachwiany a także osłabiony system nerwowy. Rady jakie powinni dawać swym dzieciom mają być potwierdzone przez żywność jaka jest stawiana przed nimi. Ta żywność albo osłabi albo umocni żołądek i wiele może uczynić w kontrolowaniu fizycznego i moralnego zdrowia dzieci, które są majątkiem Bożym, odkupionym drogocenną krwią. Jakie poświęcenie powierzone zostało rodzicom aby stali na straży fizycznego i moralnego zdrowia swych dzieci tak aby system nerwowy był dobrze zrównoważony a dusza nie była w niebezpieczeństwie! Ci, którzy folgują apetytowi swych dzieci i nie kontrolują ich namiętności, ujrzą straszliwy błąd w tolerowaniu palenia tytoniu, w popijaniu alkoholu, w zamroczeniu zdolności i w wypowiadaniu fałszywego świadectwa o nieczystych sprawach. S3 568.1

Kiedy rodzice i dzieci spotkają się na sądzie ostatecznym, jakie sceny będzie można zobaczyć! Tysiące dzieci, które stały się niewolnikami łakomstwa i poniżających skłonności, których życie stało się moralną ruiną, staną twarzą w twarz z rodzicami, którzy uczynili je tym czym są. Kto oprócz rodziców będzie mógł wziąć na siebie odpowiedzialność za ten straszny stan rzeczy? Czy to Pan uczynił tę młodzież zepsutą? O, nie! On stworzył ich na swoje podobieństwo, nieco mniejszymi od aniołów. I któż więc uczynił to straszne dzieło kształtowania charakteru życia? Kto zmienił ich charaktery tak że nie mają pieczęci Bożej i na zawsze zostaną oddzieleni od Jego obecności jako nieczyści? Nie mogą tacy zająć jakiegokolwiek miejsca z czystymi aniołami w świętym niebie. Czy grzechy rodziców zostały przekazane dzieciom w skłonnościach do obżerania się i namiętnościach? Czy praca była wykonana i ukończona przez miłujące rozrywkę matki by odpowiednio wychować swe dzieci zgodnie z danym im wzorem? Wszystkie matki ujrzą to wszystko przed Bogiem. To jest tak pewne jak fakt że teraz istnieją. Szatan jest gotów wykonać swoje zadanie i ukazać im pokusy, wobec których nie podejmowały żadnej walki albo nie miały siły ich odeprzeć. S3 568.2

Nasi ludzie muszą stale być napominani w sprawie reformy zdrowia. Szatan widzi że nie może mieć nad nimi kontrolującej władzy jaką mógłby mieć gdyby folgowali łakomstwu. Pod wpływem niezdrowego pożywienia sumienie staje się ogłupiałe, umysł zaciemnia się a ich wrażliwość zostaje otępiona. Lecz wskutek takiego gwałtu sumienia umysł staje się zamroczony i nieczuły a wina naruszania prawa nie jest wcale zmniejszana. S3 569.1

Szatan stara się zepsuć umysł i zniszczyć duszę podstępnymi pokusami. Czy nasz lud dostrzeże i odczuje grzech folgowania przewrotnemu apetytowi i łakomstwu? Czy odrzuci herbatę, kawę, tłuszcze zwierzęce i mięso a także wszystkie podniecające posiłki a poświęci środki wydawane na szkodzące skłonności na rozprzestrzenienie prawdy? Używki wzmagające procesy życiowe tylko czynią krzywdę a mimo to widzimy że wielka liczba tych, którzy głoszą być chrześcijanami, używa tytoniu. Niektórzy ubolewają nad tymi, którzy nie są wstrzemięźliwymi i używają alkoholu a sami palą używając tytoniu. Skoro zdrowy stan umysłu zależy od sił witalnych, jakąż troskę powinniśmy wykazać aby żadne środki podniecające czy narkotyki nie były używane. S3 569.2

Tytoń jest powolnie działającą podstępną trucizną a jego skutki są trudniejsze do usunięcia z organizmu aniżeli skutki używania alkoholu. Jakiej siły potrzebuje palacz aby zatrzymać rozwój niewstrzemięźliwości? W sprawach palenia tytoniu musi w świecie nastąpić rewolucja zanim siekiera przyłożona zostanie do korzenia. Dochodzimy do sedna sprawy. Herbata i kawa zachęca apetyt do domagania się silniejszych bodźców. Dochodzimy coraz bliżej do codziennych stołów zastawionych w chrześcijańskich domach. Czy jesteśmy wstrzemięźliwi we wszystkim? Czy reforma zdrowia, która jest podstawą życia i szczęścia, jest realizowana? Każdy prawdziwy chrześcijanin będzie kontrolował swój apetyt i namiętności. Dopóki nie uwolni się z więzów apetytu, nie może być prawdziwym posłusznym sługą Jezusa. Folgowanie apetytowi i namiętnościom powoduje że prawda nie odnosi żadnych skutków w sercu. Niemożliwym jest dla ducha i mocy prawdy uświęcić człowieka duszę, ciało i ducha kiedy znajduje się on pod kontrolą łakomstwa i namiętności. S3 569.3

*****