Świadectwa dla zboru III

73/94

Rozdział 35 — Indywidualna niezależność

Drogi bracie A.:

Rozmyślam nad przypadkiem twojej sprawy. Pisałam ci o niektórych sprawach ukazanych mi wobec twojej przyszłości. Czuję niepokój o ciebie ponieważ ujrzałam twoje niebezpieczeństwo. Twoje dotychczasowe doświadczenie w spirytyźmie wystawia cię na pokuszenie i ostre konflikty. Kiedy raz umysł zostanie poddany bezpośredniej kontroli wroga i diabelskich aniołów, to osoba ta będzie pełna nieufności i uczuć, które będą ją wiodły na niezależną ścieżkę z dala od zboru Chrystusowego. Pierwszy niezależny krok jaki ktoś podejmie w zborze będzie uznawany za skutek zwodzenia i destrukcji spowodowanej przez wroga. Bóg uczynił swój zbór kanałem światłości i przezeń przekazuje swe cele i wolę światu. Bóg nie daje tylko jednemu człowiekowi wiedzy o swojej woli dla całego zboru podczas gdy zbór Boży, ciało Chrystusowe, miałoby pozostać w ciemności. S3 414.1

Bracie A., musisz być bardzo ostrożny gdy budujesz. Nadchodzi sztorm, który wypróbuje do ostateczności twoje nadzieje. Powinieneś kopać bardzo głęboko aby postawić mocne fundamenty. “Wszelkiego tedy, który słucha tych moich słów i czyni je, przypodobam mężowi mądremu który zbudował dom swój na opoce. I spadł gwałtowny deszcz i przyszła powódź i wiatry wiały i uderzyły na on dom ale nie upadł bo był założony na opoce”. Mateusza 7,24.25. Budowniczy spokojnie i pewnie kładzie kamień na kamieniu aż wzrośnie budowla z pewnego silnego materiału. Budowniczy w dziele Bożym często prowadzi swą pracę ze łzami, wśród trudów, burz, uprzedzeń, oskarżeń, gorzkiej opozycji i niesprawiedliwych wymówek lecz ma jednak pracować z wszelką pilnością ponieważ buduje dla wieczności. Bracie A., staraj się o to aby twoje fundamenty były masywną skałą, do której jesteś przymocowany a skałą tą jest Jezus. S3 414.2

Masz silną zdecydowanie niezależną wolę i takiego ducha, o którym sądzisz, że musisz go zachować we wszystkich okolicznościach. Tego ducha wnosisz do religijnych doświadczeń i życia. Nie zawsze byłeś w harmonii z dziełem Bożym jak to czynią twoi bracia w Ameryce. Nie zrozumiałeś ich poglądów ani nie postępowałeś zgodnie z nimi. Posiadałeś niedostateczną wiedzę o pracy w jej różnych gałęziach. Nie uważałeś za konieczne zapoznanie się z różnymi gałęziami dzieła. Patrzyłeś z podejrzliwością i zwątpieniem na naszą działalność i na wybranych przez Boga liderów, którzy mieli dzieło prowadzić. Byłeś zawsze bardziej ochotny do stawiania pytań i podejrzeń będąc zawistny wobec tych, na których Bóg złożył najcięższą odpowiedzialność swego dzieła, zamiast przekonać się i sam włączyć do dzieła dla jego postępu. S3 414.3

Bóg widział że nie nadajesz się na pasterza, kaznodzieję sprawiedliwości i głosiciela prawdy innym dopóki nie nawrócisz się całkowicie. On przyzwolił ci abyś doświadczył prawdziwych trudności, samozaparcia i niedostatku, abyś poznał jak uskutecznić miłosierdzie i współczucie, czułą miłość dla nieszczęśliwych, uciśnionych i tych, którzy zostali powaleni niedostatkami i cierpią próby i zmartwienia. S3 415.1

Kiedy w swym zmartwieniu modliłeś się o pokój w Jezusie, chmura ciemności wydawała się zaciągać twój umysł. Uspokojenie nie przyszło tak jak się jego spodziewałeś. Czasami twoja wiara wydawała się być wystawiona na największe próby. Spoglądając na swoje życie wstecz widzisz smutek i zakłamanie. Boża dłoń prowadziła cię cudownie do Ukrzyżowanego i uczyła cię że Bóg jest tym, który nagradza tych, którzy pilnie go szukają. Ci, którzy proszą — otrzymują. Ci, którzy z wiarą Go szukają — znajdują. Doświadczenie zdobyte w ogniu prób i kłopotów jest warte więcej niż wszystkie niewygody i bolesne doświadczenia. S3 415.2

Modlitwy jakie ofiarowałeś w swej samotności w swym osłabieniu i próbie znalazły odpowiedź Boga, nie zawsze zgodną z twoimi oczekiwaniami lecz była właściwa dla odpowiedzi dla ciebie. Nie posiadasz właściwego i czystego poglądu na swych braci ani nie widziałeś siebie samego we właściwym świetle. Lecz w opatrzności Bożej On uczynił wszystko aby odpowiedzieć na twą modlitwę tak aby zbawić ciebie a imię Jego aby było wychwalone. W swojej nieświadomości o sobie prosiłeś o rzeczy, które nie byłyby najlepsze dla ciebie. Bóg usłyszał twoje szczere modlitwy lecz tobie dał błogosławieństwa, które były nieco inne od tych jakich się spodziewałeś. W swej opatrzności Bóg pragnie umieścić cię bliżej zboru Bożego abyś mniej ufał sobie a bardziej innym, których On wybrał do prowadzenia Jego dzieła. S3 415.3

Bóg słyszy każdą szczerą modlitwę. On cię chciał zaangażować do swojego dzieła aby doprowadzić cię do większego światła. Jeśli nie będziesz przymykał oczu na dowody i światło wtedy przekonasz się że przy mniejszej zarozumiałości i pewności siebie a większym dowierzaniu swoim braciom będziesz Bogu użyteczniejszym. To Bóg prowadzi cię przez wąskie miejsca. Ma w tym cel aby te trudności wyrobiły w tobie cierpliwość a cierpliwość doświadczenie a doświadczenie nadzieję. Dopuścił aby cię wzmocniły doświadczenia, abyś z doświadczeniami tymi doznał pokoju i owoców sprawiedliwości. S3 416.1

Piotr zaparł się Męża Boleści w jego cierpieniach i w godzinie poniżenia. Lecz potem wyraził skruchę, odpokutował i znowu się oddał swemu Zbawicielowi. Ze łzami w oczach, które zalewały mu oczy, uciekł do ogrodu Getsemane i tam w gorzkim żalu leżał na ziemi, tam widział klęczącego w ciężkich walkach Zbawiciela a krwawy pot ściekał z czoła w Jego ciężkim śmiertelnym boju i tam upadł na twarz. Wyrzuty sumienia uświadomiły Piotrowi że kiedy Jezus w najcięższych chwilach swego boju modlił się, on spał. Jego pyszne serce łamie się a pokutne łzy zwilżają darń mieszając się z krwawymi kroplami potu drogiego Syna Bożego. Opuszcza ten ogród jako zmieniony człowiek. Był upokorzony i mógł współczuć słabym i błądzącym. Mógł dawać rady i był przygotowany do umacniania swoich braci. S3 416.2

Bóg przeprowadził ciebie przez próby abyś mógł uzyskać doskonalszą ufność w Nim i żebyś mniej ufał własnemu osądowi. Potrafisz lepiej znosić przeciwności aniżeli pomyślność. Wszystkowidzące oko Jahwe widzi w tobie większą ilość odpadów i żużlu, które ty uważasz za złoto i za zbyt cenne aby je odrzucić. Władza wroga nad tobą była czasami bardzo silna. Oszustwo spirytyzmu pożarło twoją wiarę, zwiodło twój osąd i zbałamuciło twoje doświadczenia. Bóg w swej opatrzności próbuje cię oczyścić jak synów Lewiego abyś mógł Mu dać ofiarę w sprawiedliwości. S3 416.3

We wszystkich twoich wysiłkach przebłyskuje własne “ja”. Twoja wola musi być łagodzona wolą Bożą gdyż twoja wiara może popaść w straszliwe pokuszenie. Ujrzałam że gdy będziesz współpracował z Bogiem odrzucając z pola widzenia własne “ja”, uświadomisz sobie siłę od Niego, która da ci dostęp do serc. Aniołowie Boży będą wspomagać twoje wysiłki kiedy staniesz się pokorny i mały we własnych oczach. Lecz jeżeli będziesz myślał że wiesz więcej aniżeli ci, których Bóg prowadził przez lata, i których On uczył prawdy i czynił ich użytecznymi dla rozwoju dzieła, staniesz się pysznym, przeceniającym własne możliwości i popadniesz w pokusy. S3 417.1

Musisz pielęgnować uprzejmość i czułość. Musisz być miły i uprzejmy. Twoja praca nosi posmak zbytniej surowości i podniecenia z dyktatorskim i wywyższającym się duchem. Nie zawsze w uprzejmy sposób bierzesz pod uwagę postępowanie innych stwarzając w ten sposób kłopoty i niepotrzebne niezadowolenie. Więcej miłości w twym sercu do pracy i więcej łaskawego współczucia da ci dostęp do serc i umożliwi zdobywanie dusz dla Jezusa i prawdy. S3 417.2

Stale masz skłonności do indywidualnej niezależności. Nie uświadamiasz sobie że niezależność jest nędzną rzeczą wiodącą cię do zbytniego ufania samemu sobie i ufania własnym osądom bardziej niż respektowania rad i wyższego oceniania sądu innych, szczególnie tych, którzy zostali wskazani przez Boga że mają prowadzić lud do zbawienia. Bóg wyposażył własny zbór w szczególny autorytet i władzę, których nikt nie powinien podważać oraz kwestionować, czyniąc tak pogardzasz głosem Bożym. S3 417.3

Nie jest bezpiecznym dla ciebie ufać własnym mniemaniom i uczuciom. Stało się twoim nieszczęściem to że dostałeś się we władanie szatańskiego złudzenia, spirytyzmu. Całun śmierci okrył cię a twoja wyobraźnia i nerwy znajdują się pod kontrolą demonów. Kiedy stajesz się zadufany w sobie i nie lgniesz do Boga w sposób ufny i niczym nie zmącony, znajdujesz się w niebezpieczeństwie. Często usuwasz zapory i zapraszasz wroga a on zaczyna kontrolować twoje czyny i myśli kiedy ty jesteś oszukany i łudzisz się że cieszysz się przychylnością Bożą. S3 417.4

Szatan próbował zachwiać twoje zaufanie do twych amerykańskich braci. Podejrzewałeś ich czyny i doświadczenia choć są one właściwe i mogły ci pomóc być błogosławieństwem dla ciebie. To szatańska chytrość chce cię odseparować od tych, którzy są przewodami światła, przez których Bóg objawił swoją wolę i przez których budował i rozprzestrzeniał swe dzieło. Twoje zrozumienie, uczucia i doświadczenia są jeszcze bardzo wąskie a twe wysiłki także. S3 418.1

Aby być błogosławieństwem dla ludzi, musisz w wielu rzeczach się naprawiać. Powinieneś pielęgnować uprzejmość i kształtować czułą sympatię wobec wszystkich. Powinieneś posiadać koronną łaskę Bożą jaką jest miłość. Krytykujesz i nie wybaczasz jak powinieneś, jeżeli i ty chcesz zdobywać dusze dla Pana. Miałbyś większy wpływ gdybyś był nieco mniej formalny i nieugięty i był bardziej ożywiony przez Ducha Świętego. Twoja obawa że ludzie tobą rządzą, jest zbyt przesadzona. Bóg używa ludzi jako swych instrumentów i będzie ich używał tak długo jak istnieć będzie świat. S3 418.2

Aniołowie, którzy upadli, chcieli być niezależni od Boga. Byli bardzo piękni, wspaniali lecz ich szczęście, światło i mądrość była zależna od Boga. W nieposłuszeństwie stracili wzniosłe pozycje. Jezus i jego lud tworzący zbór, są nieoddzielni. Zaniedbywanie lub pogardzanie tymi, których Bóg wskazał aby ponosili odpowiedzialność związaną z Jego dziełem i postępem rozprzestrzeniania prawdy jest odrzuceniem środków, które Bóg postanowił do wzmacniania swego ludu. Sądzenie że twoja światłość musi spływać nie przez jakikolwiek inny przewód ale bezpośrednio od Boga, umieszcza cię na stanowisku gdzie stajesz się podatny na zwodzenie i możesz być powalony. S3 418.3

Bóg umieścił cię wśród pomocników wskazanych przez Niego w Jego zborze abyś mógł być przez nich wspomagany. Twoje minione związki ze spirytyzmem uczyniły niebezpieczeństwo twe większym aniżeli mogłoby być ponieważ twój osąd, mądrość i rozpoznawcze zdolności zostały zniekształcone. Nie możesz sam zawsze określić i rozróżnić ducha albowiem szatan jest bardzo przebiegły. Bóg przyprowadził cię do swego zboru aby jego członkowie mogli tobie pomagać. S3 419.1

Czasem jesteś zbyt formalny, chłodny i niesympatyczny. Musisz spotykać ludzi tam gdzie oni są i nie wywyższać się nad nich ani nie wymagać od nich zbyt wiele. Cały musisz być poddany i zmiękczony duchem Bożym kiedy mówisz do ludzi. Powinieneś kształcić się w jak najlepszych sposobach pracowania i osiągania zaplanowanego i dobrego celu. Twoja praca musi być naznaczona miłością Jezusa mieszkającą w twym sercu, która zmiękcza twe słowa, łagodzi twój temperament i uszlachetnia twą duszę. S3 419.2

Zbyt często mówisz za długo. Jest to wtedy gdy nie posiadasz ożywiającego wpływu Ducha niebios. Męczysz tych, którzy cię słuchają. Wielu czyni błąd w swych kazaniach nie przestając kiedy ich zainteresowanie opada. Kontynuujesz swe kazanie do czasu kiedy zainteresowanie jakie powstało w umysłach słuchaczy zniknie a ludzie umęczą się wysłuchując słów, które nie mają żadnej szczególnej wagi ani nie są interesujące. Przestań mówić kiedy nie masz nic ciekawego do powiedzenia. Nie mów próżnych słów, które pobudzają uprzedzenia a nie zmiękczają serca. Masz być tak złączony z Jezusem że twoje słowa mają stapiać i palić drogę do duszy. Czcza gadanina nie wystarczy na ten czas. Argumenty są dobre lecz może być za dużo argumentowania a zbyt mało ducha i życia pochodzącego od Boga. S3 419.3

Bez szczególnej mocy Bożej działającej z twoimi wysiłkami, bez poddanego ducha i pokory przed Bogiem, bez odrodzonego serca i słów miłości wypływających z serca, twoja praca będzie cię jedynie osłabiać i nie wytworzy błogosławionych owoców. Istnieje miara, którą osiągnąć może sługa Jezusa, poza którą ludzka wiedza oraz umiejętność są bezsilne. Walczymy z olbrzymimi błędami i złem, wobec których jesteśmy bezradni aby wyleczyć lub przebudzić lud by zobaczył i rozumiał, ponieważ nie jesteśmy w stanie zmienić serca. Nie potrafimy przebudzić człowieka aby zaczął dostrzegać grzeszność grzechu i odczuł potrzebę Zbawiciela. Lecz jeśli nasza praca nosi znak Ducha Bożego, jeżeli wyższa boska moc towarzyszy naszym wysiłkom w sianiu ziarna wiary, możemy ujrzeć owoce naszej wiary i pracy dla chwały Bożej. Tylko On potrafi zasilić, podlać zasiane ziarno. S3 419.4

Tak też jest z tobą, bracie A. Nie wolno ci wkraczać zbyt pośpiesznie i spodziewać się wiele od zaciemnionych umysłów. Musisz pielęgnować pokorną nadzieję, że Bóg miłosiernie udzieli ci tajemnicy, oddziałującego wpływu Jego Ducha, dzięki któremu twoje prace nie będą daremne w Panu. Musisz przylgnąć do Boga przez wiarę w każdym momencie uświadamiając sobie swoje niebezpieczeństwo i słabość, stale poszukując tej siły i mocy jaką tylko Bóg może tobie dać. Staraj się o to co najlepsze albowiem sam nie możesz niczego uczynić. S3 420.1

Musisz starać się mądrze postępować z umysłami ludzkimi. Wobec niektórych powinieneś wykazywać współczucie a innych przez postrach wyrywać z ognia. Nasz niebieski Ojciec często pozostawia także nas w niepewności co do naszych wysiłków. Siać mamy przy wszystkich wodach gdyż nie wiemy które ziarno da nam plon, to czy tamto. Naszą wiarę otrzymać możemy ze Źródła i w pełni i całkowicie polegać na Nim. S3 420.2

Bracie A., musisz pracować z największą pilnością aby kontrolować własne “ja” i rozwijać charakter w harmonii z zasadami słowa Bożego. Musisz kształcić i ćwiczyć siebie tak abyś był skutecznym pasterzem. Musisz pielęgnować uprzejme, życzliwe, pogodne, szlachetne, godne, grzeczne, pełne współczucia i miłe nastawienie oraz dobre cechy charakteru. Powinieneś przezwyciężyć ponurego, kłótliwego, narzekającego i wywyższającego się ducha. Jeżeli jesteś związany z dziełem Bożym, musisz walczyć ze sobą energicznie i kształtować swój charakter według Bożego modelu. Bez stałych wysiłków z twojej strony niektóre cechy, pod wpływem wypaczonych umysłów, pojawią się jako kłody na drodze, którymi będziesz obciążał innych zamiast siebie samego. Potrzebujesz samodyscypliny. Nasza pobożność nie powinna być kwaśna, chłodna i ponura lecz pełna miłości i przykładna. Krytyczny duch ograniczy twoją drogę i zamknie serca przed tobą. Jeżeli nie będziesz pokornie zależny od Boga, często będziesz spotykał się na swej drodze z przeciwnościami a obciążał i winił będziesz innych. S3 420.3

Musisz rzetelnie się pilnować abyś nie nauczał prawdy i nie wykonywał obowiązków w bigoteryjnym duchu, który tylko wywołuje uprzedzenia. Musisz zastanawiać się w jaki sposób stać się dobrym pracownikiem Bożym, który nie przynosiłby wstydu. Zapytaj siebie jakie są twoje naturalne skłonności ciała, jaki charakter rozwinąłeś. To powinno być przedmiotem twoich studiów jak również każdego kaznodziei Jezusa aby ćwiczyć najwyższą czujność, aby nie kształtować zwyczajów i czynów, moralnych i psychicznych tendencji, których ty sam nie chciałbyś widzieć wśród tych, do których przychodzisz z prawdą. S3 421.1

Słudzy Jezusa są odosobnieni aby być przykładem dla stada Bożego. Kaznodziejski wpływ może dużo wykonać dla ukształtowania charakteru Jego ludu. Jeżeli kaznodzieje są nieudolni, leniwi, jeżeli nie są czyści w sercu i życiu, i jeżeli są surowi i krytykanccy, wynajdujący u innych błędy, samolubni, niezależni i brakuje im samokontroli, będą musieli w pracy z ludźmi pokonywać takie same boje lecz w większym stopniu. Niestety, bardzo ciężko jest przywołać do porządku sprawy tam gdzie wpływ uczynił tak wielkie zamieszanie. To co widzimy u naszych kaznodziejów, przejawi się w cnotach ludzi. Jeżeli życie duchowe jest złożone z doskonałych klejnotów to ci, którym przynosi wiedzę o prawdzie, będą w wielkiej mierze miłować Boga i jak w lustrze odbijać jego przykład ponieważ ten człowiek jest przedstawicielem Jezusa. Kaznodzieje powinni odczuwać swoją odpowiedzialność wobec zasad Bożych i naszego Zbawiciela w Jego wszystkich sprawach. S3 421.2

Największe wysiłki sługi ewangelii powinny spoczywać na tym że wszystkie swoje talenty używać będzie do pracy nad zbawieniem dusz, wówczas osiągnie sukces. Potrzebna jest mądra i czujna dyscyplina dla każdego, który miłuje imię Chrystusowe lecz bardziej jest wymagana od sługi ewangelii, który jest reprezentantem Jezusa. Nasz Zbawiciel wywarł mocne wrażenie na ludzie swoim czystym i szlachetnym życiem a Jego miłość i łagodna życzliwość napełniły ich podziwem. Najbiedniejsi i najpokorniejsi nie obawiali się do Niego przyjść, nawet małe dzieci były dla Niego atrakcyjne. Lubiły siadać na Jego kolanach i całować tę zamyśloną twarz życzliwą i miłą. Takiej kochającej czułości potrzebujesz. Powinieneś pielęgnować miłość. Wyrazy współczucia, czyny pełne życzliwości i szacunku dla innych, nie ograniczą twojej dostojności nawet w najmniejszej części lecz otworzą przed tobą serca, które teraz są zamknięte. S3 422.1

Jezus był takim jakim powinien być każdy kaznodzieja. Powinieneś uczyć się naśladować Jego charakter i łączyć ze sobą dokładną sprawiedliwość, czystość i zgodę, miłość i szlachetność. Uprzejma twarz, w której się odbija miłość wraz z uprzejmymi i grzecznymi manierami, uczynią więcej niż wysiłki spoza mównicy. Praca zza biurka będzie również daremna bez tych cech. To nakłada na nas obowiązek szanowania osądu innych ludzi kiedy w mniejszym lub w większym stopniu jesteśmy zależni od nich. Powinniśmy pielęgnować prawdziwie chrześcijańską uprzejmość i czułą sympatię, nawet wobec najgorszych i grubiańskich. Jezus przyszedł z czystych pałaców nieba aby właśnie i tych uratować. Zbyt szybko zamykasz swe serce wobec wielu, którzy nadal są obiektem łaski i cenni w oczach Bożych. “Ten który zdobywa dusze jest mądry”. Paweł dał wszystko aby zyskać wszystkich ludzi aby w jakikolwiek sposób i przez jakikolwiek środek mógł zbawić chociaż kilku. Musisz stanąć na takiej samej pozycji. Musisz się zrzec swej niezależności. Brakuje ci pokory umysłu. Potrzebujesz zmiękczającego wpływu łaski Bożej na twe serce abyś nie musiał się denerwować lecz abyś podchodził do serc ludzkich przyjemnie choćby one były pełne uprzedzenia. S3 422.2

Dzieło Boże jest w wielkiej potrzebie odnalezienia gorliwych ludzi, takich, którzy przepełnieni będą zapałem, wiarą, nadzieją i odwagą. Nie są to ludzie, którzy wyjdą naprzeciw potrzebom innych lecz tylko ludzie żarliwi. Mamy zbyt wielu kaznodziejów, którzy mają słabe doświadczenia i niedostateczną ilość chrześcijańskich cnót, nie są poświęconymi i szybko się zniechęcają, a którzy ochoczo wypełniają swą własną wolę i są uczciwi w wysiłkach tylko względem własnych samolubnych celów. Tacy ludzie nie są zdolni sprostać zadaniom obecnych dni. W tych ostatnich dniach potrzebujemy ludzi pilnych. Potrzebni są szczerzy w miłości do prawdy i chętni do pracy, którzy nie będą szemrać i narzekać na trudności lub cierpienia wiedząc że jest to dziedzictwo jakie im Jezus pozostawił. Chętnie powinni iść do walki poza obóz, znosić wzgardę i ciężary życia jako dobrzy żołnierze Jezusa. Będą nieśli trudności bez narzekania i bez szemrania i wypominania i będą cierpliwi w trudnościach. S3 423.1

Zostały nam powierzone uroczyste prawdy dla próby w tych ostatnich dniach a my powinniśmy wprowadzić to w rzeczywistość. Bracie A., powinieneś unikać czynienia siebie standardem dla innych. Proszę cię, nie staraj się także wzbudzać współczucia. Wszystko co pozwoli nam cierpieć jest przywilejem cierpienia dla prawdy a będą nam się one wydawały zbyt małe w porównaniu z tym jak cierpiał nasz Zbawiciel dla grzeszników. Nie spodziewaj się także że będziesz zawsze dobrze rozumiany, przyjęty i że zawsze jesteś w porządku. Jezus powiedział: “Na świecie ucisk mieć będziecie” lecz w Jezusie znajdziecie pokój. Posiadasz ducha walecznego. Jeżeli sprzeciwi się tobie ktoś, natychmiast stajesz do obrony chociaż jesteś wśród braci, którzy miłują prawdę i poświęciliby całkowicie swoje życie dla sprawy Bożej. Usprawiedliwiasz siebie, krytykujesz ich stając się zawistnym z powodu ich słów, podejrzliwy wobec ich motywów i w ten sposób gubisz wspaniałe błogosławieństwo, które jest twoim przywilejem do zdobycia twoich braci swoim doświadczeniem. S3 423.2