Krzyż i miecz

17/47

Rozdział 16 — Odważni zwiastuni

“Wysłani przez Ducha Świętego”, Paweł i Barnaba, po ordynacji dokonanej przez braci w Antiochii, “udali się do Seleucji, stamtąd zaś odpłynęli na Cypr”. Dzieje Apostolskie 13,4. W ten sposób apostołowie zaczęli swoją pierwszą podróż misyjną. KM 101.1

Cypr był jednym z miejsc, do których uciekli wierzący z Jerozolimy wskutek prześladowań, jakie nastąpiły po śmierci Szczepana. To właśnie z Cypru przybyli do Antiochii pewni ludzie, “głosząc dobrą nowinę o Panu Jezusie”. Dzieje Apostolskie 11,20. Także Barnaba był “rodem z Cypru” (Dzieje Apostolskie 4,36), a teraz wraz z Pawłem, w towarzystwie Jana Marka, krewnego Barnaby, udali się na tę wyspę. KM 101.2

Matka Marka była chrześcijanką, a jej dom w Jerozolimie stał się azylem dla uczniów. Tam zawsze byli mile widziani i mogli liczyć na odpoczynek pod gościnnym dachem. To właśnie podczas jednej z takich wizyt apostołów w domu jego matki Marek zaproponował Pawłowi i Barnabie, że będzie towarzyszył im w podróży misyjnej. Czuł Boże powołanie w głębi serca i pragnął poświęcić się zupełnie dziełu służby ewangelii. KM 101.3

Kiedy przybyli do Salaminy, apostołowie “zwiastowali Słowo Boże w synagogach żydowskich (...). Przeszedłszy całą wyspę aż do Pafos, spotkali pewnego czarnoksiężnika, fałszywego proroka Żyda, imieniem Bar-Jezus, który należał do otoczenia prokonsula Sergiusza Pawła, człowieka rozumnego. Ten, przywoławszy Barnabę i Saula, pragnął posłuchać Słowa Bożego. Lecz wystąpił przeciwko nim czarnoksiężnik Elymas, tak bowiem brzmi w tłumaczeniu jego imię, starając się odwrócić prokonsula od wiary”. Dzieje Apostolskie 13,5-8. KM 102.1

Szatan ze wszystkich sił stara się przeciwdziałać budowaniu Królestwa Bożego na ziemi. Siły zła toczą nieustanną walkę przeciwko ludziom wyznaczonym do szerzenia ewangelii, a moce ciemności są szczególnie aktywne wtedy, kiedy prawda jest głoszona osobom cieszącym się nieposzlakowaną opinią i znanym z nieskazitelnej uczciwości. Tak też było, kiedy Sergiusz Paweł, prokonsul Cypru, słuchał poselstwa ewangelii. Prokonsul posłał po apostołów, aby usłyszeć poselstwo, które przynieśli, a moce zła, posługując się czarownikiem Elymasem, usiłowały przy pomocy podłych sugestii odwrócić go od wiary i udaremnić zamiar Boży. KM 102.2

Tak oto upadły wróg działa, by zatrzymać w swoich szeregach ludzi wpływowych, którzy nawróceni mogliby pełnić efektywną służbę w sprawie Bożej. Jednak wierny sługa ewangelii nie musi się obawiać klęski z ręki wroga, gdyż ma przywilej być wyposażonym w moc z wysokości, aby odeprzeć wszelkie szatańskie wpływy. KM 102.3

Choć dotkliwie nękany przez szatana, Paweł miał odwagę skarcić tego, przez którego działał wróg. Napełniony Duchem Świętym apostoł “utkwił w nim wzrok i rzekł: O, pełny wszelkiego oszukaństwa i wszelkiej przewrotności, synu diabelski, nieprzyjacielu wszelkiej sprawiedliwości! Nie zaprzestaniesz ty wykrzywiać prostych dróg Pańskich? Oto teraz ręka Pańska na tobie, i będziesz ślepy, i do pewnego czasu nie ujrzysz słońca. I natychmiast ogarnęły go mrok i ciemność, a chodząc wokoło, szukał, kto by go prowadził za rękę. Wtedy prokonsul, ujrzawszy, co się stało, uwierzył, będąc pod wrażeniem nauki Pańskiej”. Dzieje Apostolskie 13,9-12. KM 102.4

Czarnoksiężnik zamykał oczy na prawdy ewangelii, a Pan w słusznym gniewie sprawił, że jego fizyczne oczy przestały widzieć, przez co odebrał mu także światło dnia. Ta ślepota nie była trwałym okaleczeniem, a jedynie chwilowym skarceniem, aby przyjął ostrzeżenie, okazał skruchę i prosił o przebaczenie Boga, którego obraził. Trudna sytuacja, w jakiej się znalazł, udaremniła jego knowania przeciwko nauce Chrystusa. To, że stracił wzrok i musiał potykać się, szukając drogi, dowodził wszystkim, że cuda czynione przez apostołów, a określane przez Elymasa jako fałszywe, były dokonywane w mocy Bożej. Prokonsul, przekonany o prawdzie nauki głoszonej przez apostołów, przyjął ewangelię. KM 103.1

Elymas nie był człowiekiem szczególnie wykształconym, ale był niezwykle użyteczny w dziele szatana. Ci, którzy głoszą prawdę Bożą, będą musieli stawić czoło wrogowi pod wieloma postaciami. Czasami będzie to człowiek wykształcony, częściej ignorant, którego szatan przysposobił jako skuteczne narzędzie zwodzenia ludzi. Obowiązkiem sługi Chrystusa jest wiernie stać na posterunku w bojaźni Bożej i mocy Jego potęgi. W ten sposób może spowodować zamieszanie w zastępach szatana i zatriumfować w imieniu Pana. KM 103.2

Paweł i jego towarzysze kontynuowali swoją podróż, udając się do Perge w Pamfilii. Podróż nie była łatwa. Napotykali trudności i przeciwności. Ze wszystkich stron zagrażały im niebezpieczeństwa. W miastach i miasteczkach, przez które przechodzili, jak również na pustkowiu czaiły się widzialne i niewidzialne zagrożenia. Jednak Paweł i Barnaba nauczyli się ufać Bożej mocy i opiece. Ich serca pełne były żarliwej miłości do ginących ludzi. Jak wierni pasterze w poszukiwaniu zgubionych owiec nie myśleli o swoich potrzebach i wygodzie. Zapominając o sobie, nie ustawali znużeni, głodni i zziębnięci. Mieli na względzie jeden cel — zbawienie tych, którzy odeszli daleko od trzody. KM 103.3

Wtedy właśnie Marek, ogamięty lękiem i zniechęceniem, zachwiał się chwilowo w swoim zamiarze całkowitego poświęcenia się dziełu Pańskiemu. Nienawykly do trudności, stracił odwagę wobec niebezpieczeństw i niedostatków podróży. Pracował z powodzeniem, kiedy sprzyjały temu okoliczności, ale teraz, pośród opozycji i zagrożeń tak często nękających pionierów, załamał się i nie podołał trudnościom, jakie musi znosić dobry żołnierz krzyża. Musiał się jeszcze nauczyć, jak odważnym sercem stawiać czoło niebezpieczeństwu i opozycji. W miarę dalszej wędrówki apostołów, kiedy trudności się mnożyły, Marek przestraszył się, opuścił ich i wrócił do Jerozolimy. KM 103.4

Ta dezercja sprawiła, że Paweł przez jakiś czas oceniał Marka niekorzystnie, a nawet surowo. Barnaba natomiast był skłonny usprawiedliwiać młodego człowieka brakiem doświadczenia. Troszczył się o Marka i martwił się, że może on na dobre porzucić służbę ewangelii mimo cech, które kwalifikowały go jako użytecznego pracownika Chrystusa. W późniejszych latach zaufanie Barnaby do Marka zostało obficie nagrodzone, gdyż młody człowiek bez reszty poświęcił się Panu w dziele głoszenia ewangelii, i to na terenach, na których wiązało się ono z niemałymi trudnościami. Dzięki Bożemu błogosławieństwu i mądremu szkoleniu Barnaby Marek rozwinął się i stał się cennym pracownikiem. KM 104.1

W przyszłości Paweł przekonał się do Marka i zaakceptował go jako współpracownika, a nawet chwalił go w Liście do Kolosan jako jednego ze swych najbliższych współpracowników “dla sprawy Królestwa Bożego” — jednego z tych, którzy “stali się dla niego pociechą”. Kolosan 4,11. Krótko przed swoją śmiercią napisał o Marku, że “jest bardzo potrzebny do posługiwania”. 2 Tymoteusza 4,11. KM 104.2

Po odejściu Marka Paweł i Barnaba odwiedzili Antiochię w Pizydii i w sobotę udali się do synagogi, gdzie zajęli miejsce wśród uczestników nabożeństwa. “Po odczytaniu Prawa i Proroków przełożeni posłali do nich i powiedzieli: Przemówcie, bracia, jeżeli macie jakieś słowo zachęty dla ludu”. Dzieje Apostolskie 13,15 (BT). Po tym zaproszeniu “powstał (...) KM 104.3

Paweł, skinął ręką i rzekł: Mężowie izraelscy i wy, którzy się Boga boicie, posłuchajcie!”. Dzieje Apostolskie 13,16. Następnie wygłosił wspaniałe kazanie. Przedstawił panoramę działań Pana w dziejach narodu żydowskiego od wyzwolenia z niewoli egipskiej, następnie skierował uwagę słuchaczy na obietnicę Zbawiciela z rodu Dawida, po czym odważnie oświadczył: “Z jego to potomstwa zgodnie z obietnicą wywiódł Bóg Izraelowi Zbawiciela, Jezusa, przed którego przyjściem Jan zwiastował chrzest upamiętania całemu ludowi izraelskiemu. Gdy Jan był bliski końca swojej misji, powiedział: Nie jestem tym, za kogo mnie uważacie; ale oto idzie za mną Ten, którego sandałów nie jestem godzien rozwiązać u stóp jego”. Dzieje Apostolskie 13,23-25. Tak to z mocą głosił Jezusa jako Zbawiciela ludzkości, Mesjasza zapowiedzianego w proroctwie. KM 105.1

Po tej deklaracji Paweł wystosował apel: “Mężowie bracia, synowie rodu Abrahamowego, i ci wśród nas, którzy się Boga boją, nam to została posłana wieść o tym zbawieniu. Mieszkańcy Jerozolimy bowiem i ich przełożeni nie poznali go i przez skazanie go wypełnili słowa proroków, czytane w każdy sabat, choć nie znaleźli nic, czym by zasługiwał na śmierć, zażądali od Piłata, aby był stracony”. Dzieje Apostolskie 13,26-28. KM 105.2

Paweł nie wahał się mówić prawdy o odrzuceniu Zbawiciela przez żydowskich przywódców. Oświadczył: “Choć nie znaleźli nic, czym by zasługiwał na śmierć, zażądali od Piłata, aby był stracony. Kiedy zaś wykonali wszystko, co o nim napisano, zdjęli go z drzewa i złożyli w grobie. Lecz Bóg wzbudził go z martwych; przez wiele dni ukazywał się On tym, którzy razem z nim przyszli z Galilei do Jerozolimy; oni to teraz są jego świadkami wobec ludu. I my zwiastujemy wam dobrą nowinę. Tę obietnicę, którą dał ojcom, wypełnił teraz Bóg dzieciom ich przez wzbudzenie nam Jezusa, jak to napisano w psalmie drugim: Synem moim jesteś, dzisiaj cię zrodziłem. A że go wzbudził z martwych, aby już nigdy nie uległ skażeniu, powiedział to tak: Dał wam święte rzeczy Dawidowe, rzeczy pewne. Dlatego i na innym miejscu mówi: Nie dopuścisz, by święty twój oglądał skażenie. Dawid bowiem, gdy wykonał służbę, jaką mu wyroki Boże za jego pokolenia wyznaczyły, zasnął, został przyłączony do ojców swoich i oglądał skażenie; lecz Ten, którego Bóg wzbudził, nie oglądał skażenia”. Dzieje Apostolskie 13,28-37. KM 105.3

Kiedy wyraźnie przedstawił wypełnienie się dobrze znanych im proroctw dotyczących Mesjasza, Paweł mówił dalej o skrusze i odpuszczeniu grzechów przez zasługi Jezusa, Zbawiciela. “Niech więc będzie wam wiadomo, bracia, że zwiastuje się wam odpuszczenie grzechów przez Niego: Każdy, kto uwierzy, jest przez Niego usprawiedliwiony ze wszystkich [grzechów], z których nie mogliście zostać usprawiedliwieni w Prawie Mojżeszowym”. Dzieje Apostolskie 13,38-39 (BT). KM 106.1

Duch Boży towarzyszył wypowiadanym słowom, tak że serca słuchaczy zostały poruszone. Odwołanie się apostoła do starotestamentowych proroctw i jego deklaracja, że wypełniły się one w służbie Jezusa z Nazaretu, przekonały wielu, którzy wyczekiwali przyjścia obiecanego Mesjasza. Zapewnienie mówcy, że dobra nowina o zbawieniu jest przeznaczona zarówno dla Żydów, jak i dla pogan, wzbudziło nadzieję i radość u tych, którzy nie zaliczali się do potomków Abrahama według ciała. KM 106.2

“A gdy oni wychodzili z bóżnicy żydowskiej, prosili ich poganie, aby i w drugi sabat mówili do nich też słowa”. Dzieje Apostolskie 13,42 (BG). Ostatecznie zgromadzenie podzieliło się, a “wielu Żydów i nabożnych prozelitów”, którzy przyjęli dobrą nowinę ogłoszoną im tamtego dnia, “poszło (...) za Pawłem i Barnabą, którzy z nimi rozmawiali i nakłaniali ich, aby trwali w łasce Bożej”. Dzieje Apostolskie 13,43. KM 106.3

W Antiochii Pizydyjskiej zainteresowanie ewangelią było tak wielkie, że w następną sobotę “zebrało się prawie całe miasto, aby słuchać Słowa Bożego. A gdy Żydzi ujrzeli tłumy, ogarnęła ich zazdrość, i bluźniąc sprzeciwiali się temu, co mówił Paweł. Wtedy Paweł i Barnaba odpowiedzieli odważnie i rzekli: Wam to najpierw miało być opowiadane Słowo Boże, skoro jednak je odrzucacie i uważacie się za niegodnych życia wiecznego, przeto zwracamy się do pogan. Tak bowiem nakazał nam Pan: Ustanowiłem cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi. Poganie słysząc to, radowali się i wielbili Słowo Pańskie, a wszyscy ci, którzy byli przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli”. Dzieje Apostolskie 13,44-48. Cieszyli się niezmiernie, że Chrystus uznał ich za dzieci Boże i z wdzięcznym sercem słuchali głoszonego słowa. Ci, którzy uwierzyli, gorliwie przekazywali przesłanie ewangelii innym, tak że “rozeszło się Słowo Pańskie po całej krainie”. Dzieje Apostolskie 13,49. KM 106.4

Zwracając się do pogan w Antiochii Pizydyjskiej, Paweł i Barnaba nie zaprzestali pracy wśród Żydów wszędzie tam, gdzie się udawali i gdziekolwiek znajdowali możliwość pozyskania słuchaczy. W późniejszej swej działalności w Tesalonice, Koryncie, Efezie i innych ważnych ośrodkach Paweł i jego towarzysze pracy głosili ewangelię zarówno Żydom, jak i poganom. Jednak ich energia była odtąd skierowana ku budowaniu Królestwa Bożego na terenach pogańskich, wśród ludzi, którzy mieli niewielką wiedzę o prawdziwym Bogu i Jego Synu. KM 107.1

Serca Pawła i jego towarzyszy pałały gorliwością wobec tych, którzy byli “bez Chrystusa, dalecy od społeczności izraelskiej i obcy przymierzom, zawierającym obietnicę, nie mający nadziei i bez Boga na świecie”. Efezjan 2,12. Za pośrednictwem pełnej poświęcenia służby apostołów poganie, którzy “niegdyś byli dalecy”, dowiedzieli się, że stali się “bliscy przez krew Chrystusową” (Efezjan 2,13), a przez wiarę w pojednawczą ofiarę Chrystusa mogą się stać “współobywatelami świętych i domownikami Boga”. Efezjan 2,19. KM 107.2

Postępując naprzód z wiarą, Paweł niestrudzenie pracował dla budowania Królestwa Bożego pośród tych, którzy zostali zaniedbani przez nauczycieli Izraela. Nieustannie wywyższał Jezusa Chrystusa jako “Króla królów i Pana panów” (1 Tymoteusza 6,15), wzywając wierzących, by byli “wkorzenieni weń i zbudowani na nim, i utwierdzeni w wierze”. Kolosan 2,7. KM 107.3

Dla tych, którzy uwierzyli, Chrystus jest pewną podstawą. Na tym żywym kamieniu mogą budować zarówno Żydzi, jak i poganie. Jest to fundament dostatecznie szeroki dla wszystkich i dość mocny, by podtrzymać ciężar brzemion całego świata. Ten fakt jasno podkreślał także Paweł. KM 107.4

W końcowym okresie swojej służby, zwracając się do grupy wierzących pogan, którzy trwali wiernie w umiłowaniu ewangelicznej prawdy, apostoł napisał: “Jesteście (...) zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus”. Efezjan 2,19-20. KM 108.1

Kiedy poselstwo ewangelii rozeszło się w Pizydii, niewierzący Żydzi z Antiochii, zaślepieni uprzedzeniem, “podburzyli pobożne i dostojne niewiasty oraz wybitne osobistości w mieście i wzniecili przeciw Pawłowi i Barnabie prześladowanie, i wypędzili ich ze swego okręgu”. Dzieje Apostolskie 13,50. KM 108.2

Apostołowie nie mieli się zniechęcać z powodu takiego traktowania, gdyż pamiętali słowa Mistrza: “Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczyć i prześladować was będą i kłamliwie mówić na was wszelkie zło ze względu na mnie! Radujcie i weselcie się, albowiem zapłata wasza obfita jest w niebie; tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami”. Mateusza 5,11-12. KM 108.3

Poselstwo ewangelii szerzyło się, a apostołowie mieli powody, by nabrać otuchy. Ich praca została obficie pobłogosławiona wśród Pizydian w Antiochii, a wierzący, których tam pozostawili, aby przez jakiś czas samodzielnie kontynuowali dzieło, “byli pełni radości i Ducha Świętego”. Dzieje Apostolskie 13,52. KM 108.4