Ze skarbnicy świadectw II

186/314

Troska Boga o jego dzieło

Do pełnienia służby proroka Izajasz został powołany jeszcze jako młody człowiek. Stało się to wśród licznych trudności i zniechęcających okoliczności. Klęska za klęską nękała jego kraj. Na skutek przestępstwa prawa Bożego naród stracił ochronę Boga i wojska asyryjskie już miały wyruszyć przeciwko królestwu judzkiemu. Lecz grożące niebezpieczeństwo ze strony nieprzyjaciół nie było jeszcze największą udręką. Zepsucie narodu było przyczyną dużo większej troski sługi Pańskiego. Odstępstwem i uporem lud ściągał na siebie sądy Boże. Młodego proroka powołano, by wyraźnie ostrzegał lud. Wiedział, że napotka w swej misji zacięty opór i drżał, spoglądając na siebie, kiedy myślał o zatwardziałości i niewierze ludu, dla którego miał działać. Zadanie, jakie miał wykonać, wydawało mu się niemal beznadziejne. Czy pełen rozpaczy miał się zrzec swej misji i nie przeszkadzać Izraelowi w pogrążaniu się w bałwochwalstwie? Czy na przekór Bogu niebios mieli na ziemi rządzić bogowie Niniwy? SS2 250.1

Takie i podobne myśli zaprzątały umysł Izajasza, kiedy stał w portyku świętego przybytku. Nagle brama i wewnętrzna zasłona świątyni jakby uniosły się w górę lub odsunięto je na bok i pozwolono mu spojrzeć do najświętszego tam, dokąd nawet prorokowi nie wolno było wejść. Miał widzenie. Ujrzał przed sobą jakby oblicze Pana siedzącego na tronie wysokim i wyniosłym, a szata Jego wypełniała świątynię. Z obu stron tronu znajdowali się serafini. Za pomocą dwóch skrzydeł unosili się, dwoma zasłaniali w uwielbieniu twarze, a dwoma okrywali stopy. Ci anielscy książęta podnosili swe głosy w uroczystym hołdzie, wołając: “Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów! Pełna jest wszystka ziemia chwały jego” (Izajasza 6,3), a słupy, filary i wrota cedrowe zdawały się drżeć od potęgi tego głosu; cała świątynia napełniła się pieśnią pochwalną. SS2 250.2

Nigdy przedtem Izajasz nie uprzytomnił sobie takiej wielkości Pana i doskonałości Jego świętości. Czuł, że w swej ludzkiej ułomności i niegodności musi zginąć w obecności Bożej. “Biada mi! — zawołał. — Zginąłem, bo jestem człowiekiem nieczystych warg i mieszkam pośród ludu nieczystych warg, gdyż moje oczy widziały Króla, Pana Zastępów”. Izajasza 6,5. Jednak serafin przyszedł do niego po to, by uzdolnić go do wypełniania doniosłej służby. Żarzącym się węglem z ołtarza dotknął ust Izajasza i powiedział: “Oto dotknęło to twoich warg i usunięta jest twoja wina, a twój grzech odpuszczony”. Izajasza 6,7. I kiedy Izajasz usłyszał głos Boga, który pytał: “Kogo poślę? I kto tam pójdzie?”, odpowiedział ze świętym zaufaniem: “Oto jestem, poślij mnie!”. Izajasza 6,8. SS2 250.3

Jakie więc znaczenie miałyby ziemskie moce, gdyby wystąpiły przeciwko Judei? Jakie znaczenie miałyby one dla Izajasza, gdyby spełniając swe zadanie natrafił na przeszkody i sprzeciwy ludzi? Widział Króla, Pana Zastępów, słyszał pieśni pochwalne serafinów: “Pełna jest wszystka ziemia chwały jego”. Prorok otrzymał moc do wykonania dzieła, które miał spełnić. Wspomnienie tego widzenia towarzyszyło mu w ciągu długiej i ciężkiej służby proroka. SS2 251.1