Działalność apostołów

12/59

Rozdział 11 — Ewangelia w Samarii

Po śmierci Szczepana wybuchły przeciwko wiernym w Jerozolimie prześladowania tak zaciekłe, że “rozproszyli się po okręgach wiejskich Judei i Samarii”. Dzieje Apostolskie 8,1. “Saul tępił zbór; wchodził do domów, wywlekał mężczyzn i niewiasty i wtrącał do więzienia”. Wiersz 3. O swojej gorliwości w tym okrutnym dziele powiedział po latach: “Ja sam również uważałem, że należy wszelkimi sposobami występować przeciwko imieniu Jezusa Nazareńskiego, co też czyniłem w Jerozolimie, a gdy otrzymałem pełnomocnictwo od arcykapłanów, wtrąciłem do więzienia wielu świętych (...) dręcząc ich częstokroć we wszystkich synagogach, zmuszałem ich do bluźnierstwa i szalejąc nad miarę, prześladowałem ich nawet w innych miastach”. To, że Szczepan nie był jedynym, który poniósł śmierć, wynika ze słów samego Saula: “Kiedy zaś skazywano ich na śmierć, ja głosowałem za tym”. Dzieje Apostolskie 26,9-11. DA 58.1

W tym niebezpiecznym czasie Nikodem bez lęku ogłosił swoją wiarę w ukrzyżowanego Zbawiciela. Nikodem należał do Sanhedrynu i jak wielu innych był poruszony nauczaniem Jezusa. Widząc cudowne czyny dokonywane przez Chrystusa, umocnił się w przekonaniu, że został On posłany przez Boga. Zbyt dumny, by otwarcie przyznać się do sympatii wobec Nauczyciela z Galilei, spotkał się z Nim potajemnie. Jezus przedstawił mu podstawę planu zbawienia i swojej misji w świecie, ale Nikodem nadal się wahał. Skrywał prawdę w swym sercu, nie wydając jej widocznych owoców przez trzy kolejne lata. Choć Nikodem nie wyznał publicznie wiary w Chrystusa, to jednak w Sanhedrynie raz po raz udaremniał knowania kapłanów zmierzające do pojmania Mesjasza. Kiedy ostatecznie Chrystus został wywyższony na krzyżu, Nikodem przypomniał sobie Jego słowa wypowiedziane podczas ich spotkania tamtej nocy na Górze Oliwnej: “Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak musi być wywyższony Syn Człowieczy” (Jana 3,14) i ujrzał w Jezusie Odkupiciela świata. DA 58.2

Wraz z Józefem z Arymatei Nikodem zadbał o godny pogrzeb dla Jezusa. Uczniowie bali się otwarcie przyznać do Chrystusa, ale Nikodem i Józef odważnie przyszli im z pomocą. Wsparcie tych bogatych i szanowanych ludzi było bardzo potrzebne w tej czarnej godzinie. Mogli oni uczynić dla zmarłego Mistrza to, na co nie było stać ubogich uczniów. Bogactwo i wpływy tych ludzi w znacznym stopniu ochroniły naśladowców Jezusa przed złością kapłanów i przywódców. DA 58.3

Teraz, kiedy Żydzi usiłowali zniszczyć nowo powstały Kościół, Nikodem wystąpił w jego obronie. Już nie pytał i nie wątpił, ale dodawał wiary uczniom. Swoim majątkiem wspierał Kościół w Jerozolimie i pomagał szerzyć dzieło ewangelii. Ci, którzy wcześniej szanowali go, teraz szydzili z niego i prześladowali go. Z czasem Nikodem wyzbył się ziemskich dóbr, ale nie upadł w obronie swojej wiary. DA 59.1

Prześladowanie, które dotknęło Kościół w Jerozolimie, pośrednio przyczyniło się do wielkiego rozwoju dzieła ewangelii. W mieście tym służbie Słowa towarzyszyło powodzenie i istniało niebezpieczeństwo, że uczniowie będą się zbyt długo ociągać, wbrew poleceniu Zbawiciela, iż mają iść na cały świat. Zapominając, że siłę do odpierania zła najlepiej zdobywa się przez dynamiczne działanie, sądzili, że ich najważniejszym zadaniem jest strzec Kościół w Jerozolimie przed atakami wroga. Zamiast szkolić nowo nawróconych w niesieniu ewangelii tym, którzy jej nie słyszeli, groziło im niebezpieczeństwo obrania kierunku, który doprowadziłby do stagnacji — poprzestania na tym, co dotąd osiągnęli. Aby rozproszyć swoich reprezentantów na nowe miejsca, gdzie mogli pracować dla innych, Bóg dopuścił prześladowania. Zmuszeni do opuszczenia Jerozolimy wierzący “szli z miejsca na miejsce i zwiastowali dobrą nowinę”. Dzieje Apostolskie 8,4. DA 59.2

Wśród tych, którym Jezus pozostawił zlecenie: “Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody” (Mateusza 28,19), było wielu ludzi o skromnym pochodzeniu — ludzi, którzy nauczyli się miłować Pana i postanowili naśladować Go w niesamolubnej służbie. Tym skromnym ludziom, jak również uczniom, którzy towarzyszyli Zbawicielowi w Jego ziemskiej służbie, powierzone zostało ważne zadanie. Mieli zanieść światu dobrą nowinę o zbawieniu w Chrystusie. DA 59.3

Kiedy rozproszyli się wskutek prześladowań, wyruszyli pełni misyjnego zapału. Uświadamiali sobie odpowiedzialność związaną z misją. Wiedzieli, że mają w swoich rękach chleb żywota dla świata umierającego z głodu, a miłość Chrystusa przynaglała ich, by dzielili się tym chlebem ze wszystkimi, którzy go potrzebowali. Pan działał przez nich. Dokądkolwiek się udawali, chorzy byli uzdrawiani, a ubogim głoszona była dobra nowina. DA 59.4

Filip, jeden z siedmiu diakonów, był wśród tych, którzy byli zmuszeni opuścić Jerozolimę. “Dotarł do miasta Samarii i głosił im Chrystusa. Ludzie zaś przyjmowali uważnie i zgodnie to, co Filip mówił, gdy go słyszeli i widzieli cuda, które czynił. Albowiem duchy nieczyste wychodziły z wielkim krzykiem z wielu, którzy je mieli, wielu też sparaliżowanych i ułomnych zostało uzdrowionych. I było wiele radości w owym mieście”. Dzieje Apostolskie 8,5-8. DA 59.5

Przesłanie Chrystusa skierowane do Samarytanki, z którą rozmawiał przy studni Jakuba, przyniosło obfity owoc. Po tym, jak usłyszała Jego słowa, kobieta udała się do mieszkańców miasta, mówiąc: “Chodźcie, zobaczcie człowieka, który powiedział mi wszystko, co uczyniłam; czy to nie jest Chrystus?” Jana 4,29. Poszli za nią, słuchali Jezusa i uwierzyli w Niego. Pragnąc słuchać Jego nauki, błagali Go, by został w ich mieście. Przez dwa dni przebywał wśród nich “i jeszcze więcej ich uwierzyło dzięki nauce jego”. Wiersz 41. DA 60.1

Kiedy Jego uczniowie zostali zmuszeni do opuszczenia Jerozolimy, niektórzy znaleźli schronienie w Samarii. Samarytanie przyjęli posłańców ewangelii, a nawróceni Żydzi zebrali cenne żniwo wśród tych, których kiedyś uważali za swoich najgorszych wrogów. DA 60.2

Działalności Filipa w Samarii towarzyszyło takie powodzenie, że zachęcony tym posłał do Jerozolimy wezwanie o pomoc. Apostołowie pełniej pojęli wtedy znaczenie słów Chrystusa: “Będziecie mi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi”. Dzieje Apostolskie 1,8. DA 60.3

Kiedy Filip przebywał w Samarii, niebiański posłaniec polecił mu: “Idź na południe drogą, która prowadzi z Jerozolimy do Gazy. (...) I powstawszy, poszedł”. Dzieje Apostolskie 8,26-27. Nie kwestionował polecenia ani nie wahał się go wypełnić, bo nauczył się podporządkowywać woli Bożej. DA 60.4

“A oto Etiopczyk, eunuch, dostojnik królowej etiopskiej Kandaki, który zarządzał jej wszystkimi skarbami, a przyszedł do Jerozolimy, aby się modlić, powracał, a siedząc na swoim wozie, czytał proroka Izajasza”. Wiersz 27-28. Etiopczyk zajmował wysokie stanowisko i był człowiekiem bardzo wpływowym. Bóg wiedział, że kiedy się nawróci, będzie przekazywał innym światło, które otrzymał, i będzie wpływał na wiarę ludzi. Aniołowie Boży towarzyszyli temu poszukiwaczowi światła, przyciągając jego uwagę ku Zbawicielowi. Przez Ducha Świętego Pan doprowadził go do spotkania z kimś, kto mógł go poprowadzić ku światłu. DA 60.5

Filip został pouczony, by podszedł do Etiopczyka i wyjaśnił mu proroctwo, które ten studiował. Duch powiedział: “Podejdź i przyłącz się do tego wozu”. Wiersz 29. Kiedy Filip podszedł bliżej, zapytał eunucha: “Czy rozumiesz to, co czytasz? Ten zaś powiedział: Jakżebym mógł, jeśli mnie nikt nie pouczył? I poprosił Filipa, aby wsiadł i zajął przy nim miejsce”. Wiersz 31. Fragment Pisma Świętego, który czytał, pochodził z proroctwa Izajasza odnoszącego się do Chrystusa: “Jak owca na rzeź był prowadzony i jak baranek milczący wobec tego, który go strzyże, tak nie otwiera ust swoich; w poniżeniu jego wyjęty został spod prawa, o jego rodzie któż opowie? Bo życie jego z ziemi zgładzone zostaje”. Wiersz 32-33. DA 60.6

Eunuch zapytał: “O kim to prorok mówi? O sobie samym, czy też o kim innym?” Wiersz 34. Wtedy Filip przedstawił mu wielkie prawdy odkupienia. Począwszy od tego fragmentu Pisma, “zwiastował mu dobrą nowinę o Jezusie”. Wiersz 35. DA 61.1

Jego serce wzbierało ciekawością, kiedy wyjaśniano mu Pismo Święte, a gdy uczeń skończył, eunuch był gotowy przyjąć przekazane mu światło. Nie czynił ze swojej wysokiej pozycji w świecie wymówki dla odrzucenia ewangelii. DA 61.2

“A gdy tak jechali drogą, przybyli nad jakąś wodę, a eunuch rzekł: Oto woda; cóż stoi na przeszkodzie, abym został ochrzczony? Filip zaś powiedział mu: Jeśli wierzysz z całego serca, możesz. A odpowiadając, rzekł: Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym. I kazał zatrzymać wóz, zeszli obaj, Filip i eunuch, do wody, i ochrzcił go. Gdy zaś wyszli z wody, Duch Pański porwał Filipa i eunuch nie ujrzał go więcej, lecz radując się jechał dalej swoją drogą. Filip zaś znalazł się w Azocie i obchodząc wszystkie miasta, zwiastował dobrą nowinę, aż przyszedł do Cezarei”. Wiersz 36-40. DA 61.3

Etiopczyk reprezentował liczną grupę tych, którzy potrzebują pouczenia przez takich misjonarzy jak Filip — ludzi, którzy usłyszą głos Boga i pójdą tam, gdzie On ich posyła. Wielu czyta Pismo Święte, ale nie rozumie jego prawdziwego znaczenia. Na całym świecie ludzie tęsknie wyglądają ku niebu. Modlitwy, łzy i błagania płyną z dusz tęskniących za światłem, łaską i Duchem Świętym. Wielu stoi na progu królestwa, czekając tylko na zaproszenie do wejścia. DA 61.4

Anioł skierował Filipa do człowieka, który szukał światła i był gotowy przyjąć ewangelię, a dzisiaj aniołowie będą kierować krokami pracowników, którzy pozwolą, by Duch Święty uświęcił ich mowę oraz oczyścił i uszlachetnił ich serca. Anioł posłany do Filipa sam mógł wykonać pracę niezbędną dla Etiopczyka, ale nie taki jest Boży porządek działania. W Bożym planie to ludzie mają pracować dla swoich bliźnich. DA 61.5

Zlecenie dane pierwszym uczniom dotyczy wierzących we wszystkich czasach. Każdy, kto przyjął ewangelię, otrzymał świętą prawdą, by podzielić się nią ze światem. Wierny lud Boży zawsze dynamicznie działał misyjnie, poświęcając swoje środki dla chwały Bożego imienia i mądrze wykorzystując swoje talenty w służbie Bożej. DA 61.6

Ofiarny trud chrześcijan w przeszłości powinien być dla nas lekcją poglądową i inspiracją. Wyznawcy Kościoła Bożego mają być gorliwi w dobrych uczynkach, odłączeni od ambicji tego świata i podążający śladami Tego, który chodził, czyniąc dobro. Z sercami pełnymi życzliwości i współczucia mają służyć potrzebującym pomocy, prowadząc grzeszników do poznania miłości Zbawiciela. Ta praca wymaga niemałego trudu, ale przynosi obfitą nagrodę. Ci, którzy angażują się w nią w szczerych zamiarach, z pewnością będą widzieli ludzi zdobytych dla Zbawiciela, gdyż wpływ, który towarzyszy wypełnianiu Bożego zlecenia, jest nie do odparcia. DA 61.7

Obowiązek spełniania tego zlecenia spoczywa nie tylko na ordynowanych kaznodziejach. Każdy, kto przyjął Chrystusa, jest powołany do pracy dla zbawienia bliźnich. “Duch i oblubienica mówią: Przyjdź! A ten, kto słyszy, niech powie: Przyjdź!” Objawienie 22,17. Obowiązek przekazywania tego zaproszenia dotyczy całego Kościoła. Każdy, kto je usłyszał, ma powtórzyć przesłanie na wzgórzach i w dolinach: Przyjdź! DA 62.1

Fatalnym błędem jest przypuszczać, że dzieło ratowania ludzi spoczywa wyłącznie na kaznodziejach. Skromny, poświęcony wyznawca, na którym Pan winnicy składa ciężar odpowiedzialności za bliźnich, powinien być zachęcany do działania przez tych, którym Pan powierzył większe obowiązki. Ci, którzy pełnią funkcję przywódców Kościoła Bożego, muszą być świadomi, że zlecenie Zbawiciela jest dane wszystkim, którzy uwierzyli w Jego imię. Bóg pośle do swojej winnicy wielu takich, którzy nie zostali poświęceni do służby kaznodziejskiej przez nałożenie rąk. DA 62.2

Setki, tysiące tych, którzy usłyszeli przesłanie zbawienia, nadal bezczynnie wystają na rynku, podczas gdy ludzie ci mogliby zostać zaangażowani w jedną z dziedzin aktywnej służby. Do tych Chrystus mówi: “Dlaczego tutaj bezczynnie przez cały dzień stoicie?” i dodaje: “Idźcie i wy do winnicy”. Mateusza 20,6-7. Dlaczego niewielu odpowiada na to wezwanie? Czy czują się usprawiedliwieni, bo nie są kaznodziejami? Niechaj tacy ludzie zrozumieją, że poza wygłaszaniem kazań jest wiele pracy do wykonania dla tysięcy poświęconych wyznawców. DA 62.3

Bóg długo już czeka, by duch służby ogarnął cały Kościół, aby wszyscy pracowali dla Niego stosownie do swoich zdolności. Kiedy wyznawcy Kościoła Bożego czynić będą wyznaczone im dzieło w kraju i za granicą, spełniając ewangeliczne zlecenie, wówczas cały świat zostanie szybko ostrzeżony, a Pan Jezus powróci na ziemię w mocy i wielkiej chwale. “Będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec”. Mateusza 24,14. DA 62.4